Toronto nie gotowe na Syryjczyków – mówi sędzia pokoju

Lokalnie Top News list 16, 2015 at 12:30 pm
Aris Babikian

Aris Babikian

Mimo iż rząd federalny zobowiązał się do przyjęcia jeszcze w tym roku tysięcy syryjskich uchodźców, Toronto nie jest na to gotowe – uważa emerytowany sędzia imigracyjny Aris Babikian.

Rząd liberalny zobowiązał się do przyjęcia w ciągu najbliższych kilku tygodni 25 tysięcy uchodźców z Syrii. Wcześniej muszą oni zostać zakwalifikowani przez odpowiednich urzędników imigracyjnych.

Aris Babikian, sam niegdyś uchodźca, powiedział, że logistyczne szczegóły przesiedlenia tysięcy Syryjczyków są ogromne i Toronto im nie podoła.

Babikian dorastał w syryjskim Aleppo i mieszkał w libańskim Bejrucie. Przybył do Toronto 38 lat temu, kiedy wybuchła wojna domowa w Libanie. Jako szef Armenian National Federation współpracował z rządem w celu sprowadzenia do Kanady 5000 irackich uchodźców, co roku, przez pięć kolejnych lat.

Zapytany o swoja ocenę skali gotowości Toronto w skali od 1 do 10, ocenił ją „na 2-3“.

- Wciaż nie mamy jeszcze żadnych planów od rządu federalnego – powiedział Babikian. – Jedyne co mamy, to dobre intencje i współczucie.

Sędzia Babikian powiedział, że udał się na spotkanie z Lifeline Syria, jedną z głównych organizacji pomagających uchodźcom, i okazało się, że ona nie posiada nawet swojego biura.

W ciągu ostatnich trzech lat, Babikian pomógł przyjechać do Kanady setkom Syryjczyków. Jego zdaniem, na początku większość uchodźców uważała, że kryzys będzie krótkotrwały i niedługo będą w stanie powrócić. Ale w ciągu ostatnich trzech lat stracili tę nadzieję.

Babiakan uważa, że dla udanego przesiedlenia należy zapewnić uchodźcom kilka warunków. Kluczowe jest na przykład zaplecze finansowe.

- Wielu z nich straciło wszystko, mieszczą dobytek w jednej czy dwóch walizkach - powiedział. – Mają trudności z wynajęciem mieszkania, z zapłaceniem za pierwszy i ostatni miesiąc czynszu.

Kolejnym problemem jest znalezienie pracy.

- Nie mają tutejszego doświadczenia zawodowego. Większość uchodźców w wieku licelnym lub studenckim ma trudność z przyjęciem na uniwersytet. I jest problem dokumentacji. Uniwersytety proszą o zbyt wiele dokumentów.

Trzeci priorytet – zdaniem Babikiana – to meble i podstawowe artykuły gospodarstwa domowego, takie jak sztućce, garnki i patelnie.

- Przesiedlenie to coś więcej niż znalezienie domu i pracy. Przeszli przez traumę, szereg urazów zarówno w swoich miastach jak i w obozach dla uchodźców, więc potrzebują pomocy psychologicznej. Opieka ze strony Jordanii czy Turcji była okropna.

Kolejne wyzwanie Babikian widzi w tym, że przybywajacy Syryjczycy są samotni: - W innych okolicznościach, uchodźcy mogą przyłączyć się do istniejących na imigracji rodzin lub przyjaciół. Ale pośpiech sprawia, że jest to ​​niemożliwe dla większości Syryjczyków.

- Przenosząc tak wielu ludzi do nowej kultury, nowego kraju i nowych tradycji, nie unikniemy problemów – twierdzi torontoński sedzia pokoju. - Więc musimy wszystko zaplanować tak doskonale, jak to możliwe. Musimy zminimalizować napięcia i niepokoje, jak to tylko możliwe.