Nie jest żadnym zamachowcem – twierdzi rodzina 26-latka postrzelonego w Mississaudze

Lokalnie Top News list 18, 2015 at 12:15 pm
Hamza Abdi

Hamza Abdi

Rodzina mężczyzny z Mississaugi postrzelonego w sobotę przez policję jest zbulwersowana tym, że niektóre media odnoszą się do niego jako podejrzanego zamachowca-samobójcy.

26-letni Hamza Abdi wyszedł w sobotę w nocy z domu na ulicę w pobliżu Grand Forks Road i Golden Orchard Drive. Nie wiadomo dokładnie co zrobił, gdyż śledczy tego nie chcą ujawnić, ale policja która przybyła na miejsce postrzeliła mężczyznę, który zachowywał się nieracjonalnie, po czym zabrano go do szpitala.

Według Toronto Sun na miejsce incydentu wezwano również saperów, ponieważ “mężczyzna miał na sobie coś, co wyglądało jak pas samobójczy i trzymał przedmiot podobny do spustu”.

Policja nie chciała potwierdzić tych doniesień ale według kobiety z sąsiedztwa cytowanej przez CBC News, policja zadzwoniła do niej poleciła jej rodzinie ulokować się w bezpiecznym miejscu w domu, jak np. piwnica.

Miejsce incydentu.   Foto: Maksymilian Buś

Miejsce incydentu. Foto: Maksymilian Buś

Incydent, który interweniujący policjanci potraktowali jako “terrorystyczny” (obecnie śledztwo przejęło SIU) wywołał gniew rodziny postrzelonego młodzieńca. Jej zdaniem, Hamza cierpi na zaburzenie dwubiegunowe, schizofrenię i stany lękowe, a wyszedł z domu w poszukiwaniu papierosów. Miał na sobie kurtkę zimową, a jednym z przedmiotow jaki zabrał ze sobą to – według oświadczeń rodziny – golarka elektryczna.

Rodzice Hamzy są przekonani, że policja w Peel wiedziała o psychicznych problemach zdrowotnych ich syna z poprzednich intwerencji ale tak zdecydowana reakcja funkcjonaruszy mogła być wywołana – ich zdaniem – napięciem po atakach w Paryżu.

Starszy brat postrzelonego, Mohamoud Abdi, powiedział w CBC News, że był “zaskoczony i wstrząśnięty i nie mógł uwierzyć w doniesienia mediów”, nazywających brata zamachowcem-samobójcą.

- Mój brat jest Kanadyjczykiem, przybył tutaj w bardzo młodym wieku – powiedział Mohamoud dodając, że jego brat nigdy nikogo nie skrzywdził.

Hamza Abdi został już zwolniony ze szpitala. Grozi mu kilka zarzutów, w tym wypowiadanie gróźb, stawianie oporu oraz posiadanie imitacji broni (w tym wypadku pasa z ładunkiem wybuchowym). Świadkami zdarzenia było 7 oficerów policji.