Biała bluzka z aniołem pilnie poszukiwana

Lokalnie Top News grud 11, 2015 at 10:32 am

bluzka

Alison Williams z z Mississaugi uparcie poszukuje białej bluzki, która należała do zmarłej mamy jej koleżanki.

Bluzka miała na przedzie wyhaftowanego anioła z trąbką i jedno słowo: “Peace”, i znajduje się najprawdopodobniej gdzieś w okolicach Oklahomy, mniej więcej 2000 kilometrów od Toronto. Alison obdzwoniła jak do tej pory kilkanaście sklepów Goodwilla w okolicy, ale na razie bez rezultatu.

Cała sprawa zaczęła się od fatalnej pomyłki. Po śmierci swojej matki Jennifer Hovis wraz z ojcem zebrali ubrania zmarłej i oddali do najbliższego sklepu Goodwill. Problem w tym, że wśród nich znalazła się szczególna pamiątka – wyhaftowana matczynymi rękoma biała bluzka z aniołem podarowana córce. Choć o pomyłce pani Jennifer i jej ojciec zorientowali się dość szybko i pan Hovis poszedł do sklepu, by pamiątkę odzyskać, to okazało się, że bluzka już jest w sortowni Goodwilla. Z kolei w sortowni pan Hovis dowiedział się, że cenna pamiątka najprawdopodobniej powędrowała do sklepów Goodwilla w Oklahomie w USA.

Jennifer opadły z rozpaczy ręce. Wtedy za sprawę wzięła się jej najlepsza przyjaciółka, Alison, która mimo wszystkko postanowiła odzyskać pamiątkową bluzkę.

Dwie przyhjaciółki: Jennifer Hovis i Alison Williams.

Dwie przyjaciółki: Jennifer Hovis i Alison Williams.

- Ona była bardzo załamana – usprawiedliwia się pani Alison – Nie mogłam jej tak zostawić.

Williams skontaktowała sie z Goodwillem w Oklahomie.

- Przesłałam kierownikowi magazynu zdjęcie bluzki. Wydrukował je i rozdał wszystkim pracownikom z prośbą by ją odszukali – opowiada pani Alison, która nie poprzestała na tych działaniach.

Ponieważ swoje dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w stanie Mississippi w USA, zwróciła się do dawnych przyjaciół a także do organizacji Reddit, by mieszkańcy Oklahomy pomogli jej w odnalezieniu białej bluzki. Sprawa stała się głośna.

- Byłam zaskoczona ogromną ilością ludzi, którzy chcieli mi pomóc – mówi Alison – To było niesamowite!

I dodaje:

- Zdaję sobie sprawę, że szukanie bluzki, to jak szukanie igły w stogu siana, ale liczę na to, że przed Bożym Narodzeniem może się jednak zdarzyć cud.

Na razie obdzwania wszystkie sklepy Goodwilla w okolicy, próbuje dać ogłoszenie do lokalnych mediów. Nie poddaje się.

- Jestem optymistką dlatego, że tak wielu dobrych ludzi zaproponowało swoją pomoc na wszelki możliwy sposób – mówi – Ktoś przecież wreszcie zobaczy anioła i znajdzie tę białą bluzkę. Chcę aby ta osoba wiedziała, że to rzecz, której szukamy, która dla kogoś jest bardzo ważna..