Rząd zaostrza zasady przyznawania pożyczek hipotecznych na droższe domy

Nowości Series Top News grud 12, 2015 at 11:56 am

zz home2Rząd federalny postanowił podnieść od 15 lutego wysokość minimalnej zaliczki przy zakupie domów droższych niż 500 tysięcy dolarów.

Obecnie kupujący zobowiązani są do wpłaty minimum 5% ceny aby zakwalifikować się na ubezpiecznie z Canada Mortgage and Housing Corporation (największy ubezpieczyciel kredytów hipotecznych w Kanadzie).Ubezpieczenia tego wymagają kredytodawcy udzielający kredytu hipotecznego wartego więcej niż 80 procent wartości domu. Od lutego CMHC wymagać już będzie 10% zaliczki wobec nieruchomości wycienionych powyżej pół miliona. Zasada 5% pozostaje aktualna dla domów wycenionych poniżej tej kwoty.

- Zdajemy sobie sprawę, że w szczególności na rynkach Toronto i Vancouver istnieją zawyżone ceny domów – powiedział minister finansów Bill Morneau. – Ale chcemy mieć pewność, że chronimy osoby kupujące domy i że nabyte przez nie nieruchomości mają odpowiednią wartość kapitałową.

zz home1Kiedy nowe przepisy zostaną już wdrożone, ktoś kto zechce kupić dom wartości $750,000, będzie musiał wykazać się zaliczką co najmiej 50 tysięcy. Dlaczego tyle? Bo w zaliczce zawrze się 5% od sumy 500 tysięcy plus 10% od pozostałych 250 tysięcy.

Ponadto, bankom nie będzie wolno przyznawać kredytów hipotecznych wysokiego ryzyka (high-ratio mortgages) bez ubezpieczenia w przypadku, gdy pożyczana kwota stanowi więcej niż 80% ceny zakupu domu.

Domy w cenie powyżej milona dolarów wymagają zgodnie z przepisami minimalnej zaliczki w wysokości 20%, a więc gwarancja CMHC nie ma do nich zastosowania.

W Vancouver ceny domów wzrosły w ciągu ostatniego roku o 15%

W Vancouver ceny domów wzrosły w ciągu ostatniego roku o 15%

Według Canadian Real Estate Association, średnia cena domów w Toronto przekracza obecnie $630.000 czyli o 7,5% więcej w stosunku do roku ubiegłego. W Vancouver, średnia cena dochodzi już do miliona (wzrost o ponad 15% w ciągu roku).

Minister Morneau zaprzeczył, aby jego rząd obawiał się zjawiska “bańki mieszkaniowej”. – Nie mamy się czego obawiać - powiedział. – Po prostu obserwujemy te obszary rynku, które stanowią potencjalne zagrożenie.

Opozycja ze strony NDP uznała takie działania rządu za “rozsadne”.

Innego zdania jest grupa Canadian Mortgage Professionals, lobbująca na rzecz branży, która uważa, że takie zabiegi zmniejszą ruch sprzedaży na rynku nieruchomości i dlatego, że sprzeciwia się zmianom. W jej oświadczeniu czytamy:

“Jeszcze rok temu sektor naftowy i sektor nieruchomości były wiodącymi na rynku jeśli chodzi o tworzenie miejsc pracy w Kanadzie. Teraz, kiedy ten pierwszy kuleje, nie jest dobrym pomysłem podstawianie nogi temu drugiemu”.