Trzynastolatek mordował z zimną krwią

Kanada Top News grud 19, 2015 at 5:00 pm

mack

Napadli na trzy sklepy, zabili dwóch sprzedawców. Wszystko dla kilkuset dolarów.

Policja w Edmonton aresztowała dwóch mężczyzn i trzynastoletniego chłopca oskarżając ich o dokonanie podwójnego morderstwa podczas dokonania trzech napadów na całodobowe sklepy sieci Mac’s.

Szef miejscowej policji, inspektor Rod Knecht, powiedział, że policja otrzymała sygnał alarmowy ze sklepu o 3:30 w piątek rano. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli ciężko rannego, 35-letniego Karampala Bhangu. Piętnaście minut później policjanci otrzymali wiadomość o kolejnym napadzie na sklep Mac’s w innej okolicy. Dzwonił klient, który wszedł do sklepu i na podłodze znalazł ślady krwi. Wysłani na miejsce radiowozem policjanci na zapleczu sklepu odnaleźli martwego 41-letniego sprzedawcę. Tymczasem odwieziony do szpitala Bhangu zmarł z powodu odniesionych ran postrzałowych.

Niedługo później dokonano trzeciego napadu na kolejny sklep sieci Mac’s. Tym razem przebywająca w sklepie kobieta uszła z życiem. Rabusie skradli z kasy sklepu kilkaset dolarów.

Śledczy przejrzeli nagrania z kamer monitoringu. Na ich podstawie stwierdzili, że napadów dokanała grupa trzech zamaskowanych mężczyzn. Następnego dnia policjanci zatrzymali w skradzionym samochodzie trzech mężczyzn. Samochód był rozbity, wyraźnie uczestniczył w wypadku drogowym. Po przeprowadzonym przeszukaniu w samochodzie znaleziono broń i kominiarki, które służyły mężczyznom za maski.

Na razie nazwiska podejrzanych nie zostały podane. Wiadomo, że jeden z nich ma ledwie 13 lat. Pozostali mają 26 i 24 lata. Istnieją przypuszczenia, że to właśnie najmłodszy z napastników był egzekutorem bandy. Wiele wskazuje na to, że rabusie zdawali sobie sprawę, że dzięki małotniemu wiekowi nie będzie on przed sądem odpowiadał tak, jak osoba pełnoletnia i dzięki temu nie grozi mu nawyższy wymiar kary.

Zdaniem Knechta motywem napadów był prosty rozbój. Napadów było tak dużo, bo złodzieje nie mogli zdobyć znacznych sum pieniędzy. Większa gotówka jest chowana w sejfie, którego pracownicy nie są w stanie otworzyć. W kasie pozostaje zawsze niewielka suma pieniędzy, tak by wystarczało na wypłacenie reszty. Dlatego rabusie nie mogli zdobyć we wszystkich trzech napadach więcej niż kilkaset dolarów.

Po tej tragedii Albertańska Federacja Pracy wydała komunikat, w którym domaga się od właścicieli sklepów, by w trakcie nocnej zmiany w każdym sklepie pracowały co najmniej dwie osoby. To – zdaniem Federacji – zwiększyłoby ich bezpieczeństwo. Federacja domaga się zmiany rządowych regulacji w tym zakresie, tak jak zrobił to rząd Kolumbii Brytyjskiej.

Inną opcją zwiększenia bezpieczeństwa pracowników nocnych zmian jest obowiązkowe instalowanie barier z pancernego szkła z niewielkim okienkiem na wydawanie towaru i przyjmowanie zapłaty.

Rzeczniczka sieci sklepów Mac’s, Bonnie Birollo, wydała krótki komunikat, w którym złożyła kondolencje rodzinom zabitych sprzedawców, określając ich śmierć jako “bardzo smutną”.