Tragiczny finał kłótni młodego małżeństwa. Oboje nie żyją.

Lokalnie Top News grud 22, 2015 at 10:00 am
Zdjęcie z dnia ślubu, jakie para opublikowała na Facebooku.

Zdjęcie z dnia ślubu, jakie para opublikowała na Facebooku.

Policyjni śledczy po dwóch dniach są bliscy prawdy o śmierci dwojga małżonków, których ciała zostały znalezione pod blokiem apartamentowym przy 111 Raglan Avenue w pobliżu skrzyżowania Bathurst i St.Clair w Toronto.

Ekipy ratunkowe zostały wezwane pod budynek mieszkalny około 6 wieczorem w niedzielę. Pod blokiem na trawniku znaleziono martwe ciała 43-letniego Roberta Giblina i 33-letniej ​​Precious Charbonneau. Ich mieszkanie znajdowało się na 21 piętrze budynku. Na początku doniesienia medialne były dość lakoniczne. Wiadomo było, że małżonkowie nie żyją i że policja nie poszukuje żadnej podejrzanej osoby, która mogłaby przyczynić się do ich śmierci. Po dokładnej wizji lokalnej w mieszkaniu małżonków i oglądzie zwłok, policyjni detektywi doszli do prawdopodobnego gwałtownego przebiegu wydarzeń, jakie miały miejsce w niedzielę wieczorem.

Samochody policyjne pred blokiem przy 111 Raglan Avenue.

Samochody policyjne pred blokiem przy 111 Raglan Avenue.

Wiadomo już, że ​​Precious Charbonneau była w ciąży i że Robert Giblin zadał jej co najmniej dziewięć ciosów nożem. Nie wiadomo, czy po tym najpierw zrzucił z balkonu z 21 piętra swoją żonę i później za nią skoczył, czy też sprawił, że oboje spadli z tej wysokości jednocześnie.

Pytani przez reporterów CBC sąsiedzi mówią, że Giblin i ​​Charbonneau byli stosunkowo młodym małżeństwem, że w codziennych kontaktach byli miłymi, uśmiechniętymi i ciepłymi ludźmi.

- Trzymali się razem – Rishard Mohammed mieszkający naprzeciwko nie kryje szoku, jaki wywołała w nim wiadomość o tragedii sąsiadów – Jak spotykałem Roberta, to często opowiadał dowcipy, żartował. Był wesoły i wyluzowany.

Precious była mniej rozmowna, jakby odrobinkę nieśmiała. Sąsiad zapamiętał ją, że ładnie się uśmiechała.

Z kolei sąsiadka z tego samego piętra, Bonnie Hunter, mówi, że raz słyszała jak małżonkowie się kłócili.

- Ale kto się  nigdy życiu nie pokłócił? – zauważa Hunter – Na codzień wyglądali na zgraną i dobrą parę.

Robert Giblin był weteranem wojennym. W czasie gdy był czynnym żołnierzem służył w Joint Task Force Central w Denison Armoury w Toronto. Departament of National Defence (DND) poinformował, że Giblin rozpoczął służbę w wojsku w 1997 roku. Od 2003 roku służył na HMCS Regina, a w latach 2005-2007 walczył w Afganistanie.

“Utrata każdego żołnierza jest katastrofą dla wojskowej społeczności. Nasze myśli są z rodziną i przyjaciółmi sierżanta Roberta Giblina” – czytamy w specjalnym oświadczeniu wydanym przez DND.

Kilku przyjaciół rodziny sierżanta wyraziło swoje kondolencje w Internecie na facebookowej stronie zmarłego. Jeden z towarzyszy broni napisał: “Rob byłeś mi bratem. Znaliśmy się jak łyse konie. Teraz już nie wspomnimy naszej 6A”. Koleżanka ze szkoły napisała: “Dzięki za wszystkie dobre chwile Bro. Jestem zdruzgotana”.

samob3Podobnie na stronie Charbonneau pojawiło się kilka komentarzy. “Odpoczywaj w pokoju Presha” – napisała jedna z osób.

Policja nazywa to co się stało “samobójstwo poprzedzone morderstwem”.

Czy detektywom uda się odkryć przyczynę gwałtownej małżeńskiej kłótni, która zakończyła się taką tragedią? I czy – w obliczu śmierci obojga – ma to już jakiekolwiek znaczenie?

Na razie policjanci zaplombowali mieszkanie małżonków w którego wnętrzu wciąż stoi przygotowana do Świąt Bożego Narodzenia pięknie przystrojona choinka. Palących się na niej światełek nikt nie zgasił.