Parkingi mają uleczyć finanse Toronto

sty 6, 2016 at 5:44 am

parking2

Nowe podatki parkingowe – to sposób na zmniejszenie deficytu miejskiego budżetowego – uważają władze Toronto.

Deficyt nie jest mały – 57 milionów dolarów i radny John Mihevc uważa, że opodatkowanie wszystkich parkingów w mieście powiedzmy w wymiarze 1 dolara dziennie za każde miejsce parkingowe dałoby około 500 milionów dolarów rocznie, co nie tylko pozwoliłoby na zlikwidowanie deficytu, ale uzyskanie nadwyżki budżetowej.

- To miejsce parkingowe, które jest używane kosztuje nie tylko właściciela nieruchomości, ale również miasto – stwierdził Mihevc.

Pracownicy miejscy wskazują, że 57-milionowy deficyt jest przewidziany w ramach niezwykle okrojonego budżetu, który zakłada, że nie zostaną sfinansowane i zrealizowane usługi miejskie wartości około 67 milionów dolarów jak na przykład ograniczenie porannego kursowania metra w niedzielę, bo jest to nieopłacalne. Gdyby uwzględnić wszystkie ograniczenia, jakie zakłada nowy budżet miasta, to oszczędności te wynoszą około 90 milionów dolarów.

Gary Crawford, główny nadzorca miejskich finansów twierdzi, że miasto ma związane ręce w pozyskiwaniu dochodów, gdyż większość nakładanych opłat wymaga zgody rządu prowincji Ontario.

- Paryż, Tokio, Berlin, Nowy Jork, Madryt, wszystkie te miasta mają inne narzędzie i źródła dochodów do dyspozycji – twierdzi radny Joe Cressy.

Poszukując źródeł pieniędzy Cressy zaproponował podwyżkę podatku od sprzedaży, ale takie posunięcie wymagałoby zgody rządu prowincyjnego. Inni radni sugerowali, że należałoby pobierać opłaty za przejazd autostradami w Toronto, ale pomysł ten nie zyskał uznania wśród lokalnych polityków.

Miasto rozważa też możliwość podwyższenia podatku od nieruchomości o co najmniej 1,3%, w porównaniu do obecnie obowiązującej wielkości 0,7%. Ale podwyżka ta wciąż pozostawiłaby niedobów w kasie miejskiej w wysokości 23 milionów dolarów.

Tak więc podwyżka podatku za miejsca parkingowe wydaje się najmniej bolesna i najbardziej prawdopodobna. A przede wszystkim – zależy wyłącznie od radnych. Rząd prowincji nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia.