Był dziecięcą gwiazdą PRL-u. Dziś sprzedaje hot-dogi w kampusie w Guelph

Polacy w Kanadzie Top News luty 26, 2016 at 4:00 pm

zz izdebski3 59-letni Bogdan Izdebski pod koniec lat 80. wyjechał z Polski. Najpierw mieszkał w Atenach, gdzie pracował jako operator koparki i malował mieszkania. Od 1992 roku mieszka w Kanadzie, gdzie od 11 lat sprzedaje hot-dogi w kampusie Uniwersytetu Guelph w Ontario.

zz izdebski6Bogdan Izdebski zaczął grać w filmach jako siedmiolatek. Po raz ostatni można było go zobaczyć na ekranie w „Czasie dojrzewania” (1984). Wcześniej wystąpił m.in. w „Abel, mój brat”, serialu „Podróż za jeden uśmiech” (Stefan Pająk, kumpel „Papuasa”), „Motylach” i „Nie będę cię kochać”.

Po rezygnacji z aktorstwa Izdebski zamierzał osiąść z żoną i dziećmi (Jackiem i Kasią) w domu w Dziekanowie Leśnym pod Warszawą. Niestety budynek doszczętnie spłonął, gdy był już gotowy do zamieszkania.

zz izdebski1– Wciąż nie wiem, co się stało. Wszystko przepadło – wspomina w rozmowie z „Na żywo”. Po dramacie Izdebski pożyczył pieniądze i zajął się własną działalnością. Przez pewien czas prowadził w Warszawie warzywniak. Po spłaceniu długów postanowił jednak wyjechać z Polski za chlebem. Przez pierwsze lata pobytu za oceanem pracował fizycznie na budowach i przy remontach. 11 lat temu postanowił to jednak zmienić.

Dla nich jestem „Bob’s Dogs”

Dla nich jestem „Bob’s Dogs”

– Nie przyjechałem tutaj, by się zaharować. Na kampusie Uniwersytetu Guelph w Ontario otworzyłem budkę z hot-dogami i polskimi naleśnikami, a studentów przyciągnąłem graniem na gitarze. Dla nich jestem „Bob’s Dogs” – wyznał.

Stał się tak popularny, że po skończeniu studiów każdy absolwent robi sobie z nim pamiątkowe zdjęcie. Mieszkańcy znają jego historię. Szukają w internecie filmów, w których grał.

zz izdebski7Sensację wzbudzają zwłaszcza „Motyle”, ze względu na nakrycie głowy przypominające kowbojski kapelusz, w którym chodzi także teraz.

Obecnie Bogdan jest po rozwodzie. I znów myśli o aktorstwie. Dlatego wysłał podanie w tej sprawie do kanadyjskiej telewizji.

“Przeżyłem pięć minut sławy, ale przecież jeszcze wszystko przede mną, prawda? Kto wie, co jeszcze się wydarzy…” – podsumowuje Izdebski.