Zmiana czasu – plusy dodatnie i plusy ujemne

Kanada Top News marz 13, 2016 at 1:00 am

czas budziki

Przesuwamy zegarki o godzinę do przodu. Przez dzień, może dwa będziemy niewyspani. Później przywykniemy do nowego, “letniego” czasu. Aż do listopada.

Właściwie dlaczego dwa razy w roku przesuwamy wskazówki zegarków a to do przodu, a to znowu do tyłu? I czy to ma sens?

Nie zawsze tak było.

Amerykański plakat z czasów I Wojny Światowej przypominający o zmianie czasu.

Amerykański plakat z czasów I Wojny Światowej przypominający o zmianie czasu.

Pierwszy raz przesunięto czas na letni podczas pierwszej wojny światowej. Do dziś historycy spierają się czym to było umotywowane. Być może tym, by żołnierze w okopach byli bardziej efektywni i mieli więcej dnia na skuteczniejsze zabijanie. Po zakończeniu wojny powrócono do normalnego czasu aż do lat sześćdziesiątych.

To właśnie w 1960 roku wprowadzono w Ameryce Północnej, czyli w USA i Kanadzie “czas letni” po raz pierwszy. Trwał on sześć miesięcy. W połowie lat osiemdziesiątych ten czas wydłużono o miesiąc. Teraz czas letni trwa osiem miesięcy, a więc 2/3 całego roku.

Czym to jest podyktowane?

Głównym argumentem za “przedłużeniem dnia” w okresie lata są oszczędności, jakich dzięki temu dokonujemy w zużyciu energii elektrycznej. Dzięki dziennemu światłu zużywamy jej nieco mniej. Wielu krytyków tego argumentu wskazuje na to, że ta oszczędność jest pozorna. bo elektryczność, którą oszczędzamy w ciagu dnia, zużywamy w nocy.

Profesor Tufts University, Michael Downing, autor książki “Spring Forward: The Annual Madness of Daylight Saving Time” uważa, że to nie lobby przemysłowe ani energetyczne jest najbardziej zainteresowane wprowadzeniem czasu letniego. Na czasie letnim najbardziej bowiem korzystają handlowcy.

- W Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie największym lobby, które forsuje wprowadzenie czasu letniego są różnego rodzaju izby handlowe – twierdzi profesor Downing.

Badania wykazują, że podczas dnia konsumenci są bardziej skłonni wyjść do sklepu i wydawać pieniądze po opuszczeniu pracy, niż gdyby na dworze panował zmrok.

Czasem letnim zainteresowani są również producenci sprzętu sportowego, ośrodki rekreacyjne, producenci piecyków barbeque, właściciele centrów handlowych i pól golfowych.

Co ciekawe – “pierwszym lobbystą agitującym za wprowadzeniem czasu letniego był właściciel nieistniejącej już sieci domów towarowych Filene’s, który zorganizował w 1917 roku Narodowe Stowarzyszenie Na Rzecz Czasu Letniego w USA” – pisze Mike O’Malley, profesor historii na amerykańskim George Mason University w Wirginii. Do Stowarzyszenia szybko przystąpili działacze ligi baseballa, bo mecze mogły być rozgrywane za dnia, gdy kibice wyszli z pracy i właściciele sklepów ogrodniczych.

W hodowli bydła czas letni wprowadza chaos.

W hodowli bydła czas letni wprowadza chaos.

W społeczeństwie istnieje głębokie przekonanie, że wprowadzenie czasu letniego najbardziej sprzyja rolnikom, podczas gdy w rzeczywistości farmerzy są jednymi z najzagorzalszych krytyków zmiany czasu. Nowy czas wprowadza chaos w gospodarce rolnej zmuszając na przykład hodowców bydła do zmiany harmonogramów czasu dojenia krów.

Niezależnie od słów krytyki i oporu w zmianie czasu na letni, wydaje się on - poza krótkim czasem dyskomfortu, gdy przesuwamy zegarki o godzinę do przodu - korzystny dla większości ludzi.

slonce- Dzięki temu dni stają się dłuższe, dłużej cieszymy się dziennym światłem – twierdzi profesor Downing – Ludzie wychodzą na zakupy, do parku, na imprezy sportowe. Aktywnie spędzają czas na świeżym powietrzu.

W gruncie rzeczy tak na dobrą sprawę należałoby się raczej zastanowić nie nad sensem wprowadzanie czasu letniego, ale nad celowością cofania zegarków na te cztery miesiące w zimie.

Gdybyśmy pozostali przy czasie “letnim” wszyscy cieszylibyśmy się dłuższym dniem po pracy, a w czasie długich grudniowych nocy przecież i tak większość z nas wstaje i idzie do pracy za ciemna. Gdyby nie cofano zegarków do tyłu, to przynajmniej po pracy zostałaby nam chociaż godzina dziennego światła do życia.

W tytule skorzystaliśmy z powiedzenia znanego polityka o plusach dodatnich i ujemnych, bo paradoksalnie bardzo trafnie charakteryzują dylematy zwolenników i przeciwników przesuwania czasu z zimowego na letni i odwrotnie.