Trudeau wciela fan kluby w szeregi Partii Liberalnej

Kanada Top News kwie 4, 2016 at 10:03 am
Justin Trudeau ze swoimi fankami

Justin Trudeau ze swoimi fankami

Partia ma być masowa, tak by każdy kto chce zostać Liberałem mógł to zrobić bez przeszkód.

Justin Trudeau na posiedzeniu zarządu krajowego Partii Liberalnej zaproponował uchwalenie nowego statutu, który przekształciłby ugrupowanie z eksklizywnego klubu w szeroki ruch polityczny.

Propozycja przyjęta na posiedzeniu w Halifaksie zakłada, że nie będzie już żadnych ograniczeń dla nikogo przy wstępowaniu do partii. Wystarczy tylko zarejestować się i każdy, kto tylko poczuje potrzebę, będzie mógł się stać Liberałem i uczestniczyć w kształtowaniu polityki ugrupowania, nominowaniu kandydatów, brać czynny udział w konwencjach partyjnych i selekcji przyszłych liderów. Przy tym – co ważne – członkowstwo w partii będzie całkowicie bezpłatne i nie będzie pociągało za sobą żadnych zobowiazań finansowych – płacenia składek albo uiszczania innych opłat.

Projekt jest kontynuacją zmiany, jaka nastąpiła w Partii Liberalnej cztery lata temu, kiedy to ustanowiono status sympatyka partii. Każdy chetny mógł się zarejestrować i uczestniczyć w wyborach partyjnych. Trudeau był pierwszym liderem wybranym w ramach nowego procesu. Na szefa Liberałów wybrało go ponad 300 tysięcy nowo zarejestrowanych sympatyków na takich samych zasadach jak głosowali starzy członkowie partii.

- Stworzyliśmy kluby kibiców partyjnych i to był ogromny sukces – stwierdziła prezydent partii, Anna Gainey – Wierzę, że jak będziemy się otwierać jeszcze bardziej i modernizować, to Liberałowie staną się ogromnym i silnym ruchem społecznym, a nie tylko partią polityczną. To naturalny postęp.

W odwrotnym kierunku podąża główny rywal Liberałów na kanadyjskiej scenie politycznej – Partia Konserwatywna. W wyborach na lidera Torysów mogą głosować tylko ci, którzy są członkami ugrupowania co najmniej od 6 miesięcy i opłacili składkę członkowską w wysokości 25 dolarów. Konserwatyści nie chcą, by członkami partii byli koniunkturaliści, ludzie podejmujący emocjonalne, chwilowe decyzje, pozbawione ideowych podstaw. Członkami ugrupowania mają być osoby o ustalonym konserwatywnym systemie wartości.

Analitycy polityczni nie są zgodni co do sensowności forsowanych przez Justina Trudeau zmian. Jedni chwalą premiera, który chce z partii zrobić organizację masową i egalitarną. Inni z kolei uważają, że masowość ruchu nie przełoży się na jakość polityki. Wskazują na liczne przykłady wielkich liczebnie partii, w których ta liczebnosć nie przełożyła się na siłę ugrupowania. Popularność na pstrym koniu jeździ – mawia stare przysłowie – Dopóki Liberałowie będą partią rządzącą, będą mogli liczyć na szerokie poparcie i tysięczne rzesze członków. W chwili zmiany koniunktury politycznej – ta tysięczna rzesza kibiców splunie za siebie i znajdzie sobie nowy obiekt uwielbienia.