Ogródkowy stateczek zatopiony przez miejskich biurokratów

Lokalnie Top News kwie 20, 2016 at 9:49 am

treeh

Mieszkaniec Bloor West Village napracował się, wydał mnóstwo pieniędzy, a teraz swoje dzieło będzie musiał zniszczyć.

John Alpeza zbudował dla swoich dzieci Treehouse. W jego konstrukcji inspirował się architekturą starych statków. Budowla powstała trzy lata temu. Sąsiedzi nie zgłaszali sprzeciwów, wydawało się, że drewniana konstrukcja w ogrodzie sąsiada im nie przeszkadza. Niestety do chwili, gdy po tych trzech latach pan Alpeza postanowił ulepszyć i upiększyć domek dla dzieci.

John Alpenza

John Alpenza

- Dopiero, gdy ściany domku wyłożyłem prasowanym cedrem i stał się on ładniejszy, ktoś złożył skargę do władz miasta – opowiada Alpeza.

W związku z tym Alpeza rozpoczął starania o akceptację całej budowli przez wydział małej architektury miejskiego ratusza. Miał nadzieję, że urzędnikom spodoba się jego pomysł i zatwierdzą istniejącą konstrukcję.

- Urzędnicy poprosili mnie o przedstawienie odpowiednich dokumentów, więc pięć miesięcy temu złóżyłem rysunki techniczne całej budowli – mówi konstruktor domu.

Po pięciu miesiącach urzędnicy miejscy poinformowali go przez telefon, że podjęta została decyzja, na mocy której będzie musiał rozebrać swoją budowlę.

treeh3- Włożyłem w to wiele serca, ciężkiej pracy i pieniędzy i w końcu dowiedziałem się, że z niewiadomych powodów muszę to zniszczyć – mówi rozżalony Alpenza – Buntuję się przeciwko temu, bo przecież nie chodzi tu tylko o domek na drzewie. Nie zgadzam się, bo walczę o prawo rodziny by mogła swobodnie żyć we własnym ogrodzie, żyć w spokoju i prywatności. I żeby do tego życia nie wtrącali się ani sąsiedzi, ani biurokraci.

- Oni nie rozumieją chyba, że można zrobić coś nietypowego, z fantazją. Nie mają chyba odpowiednich wytycznych i nie wiedzą jak reagować na takie rzeczy – dodaje pan Alpenza – To nie jest dobra polityka. Nie wspiera rodziców, którzy chcą coś zrobić dla swoich dzieci.