Islamscy rebelianci ścięli Kanadyjczyka

Kanada Top News kwie 25, 2016 at 3:30 pm
Wśród porwanych przez dżihadystów we wrześniu ubiegłego roku był jeszcze jeden Kanadyjczyk Robert Hall (z lewej) oraz Norweg Kjartan Sekkingstad (z prawej, menadżer mariny specjalizującej się w organizowaniu nurkowań, w której dokonano porwania), a także jedna Filipinka.

Wśród porwanych przez dżihadystów we wrześniu ubiegłego roku był jeszcze jeden Kanadyjczyk Robert Hall (z lewej) oraz Norweg Kjartan Sekkingstad (z prawej, menadżer mariny specjalizującej się w organizowaniu nurkowań, w której dokonano porwania), a także jedna Filipinka.

Islamscy rebelianci z Abu Sayyaf zamordowali Kanadyjczyka, który został porwany w ośrodku turystycznym na Filipinach wraz z trzema innymi osobami we wrześniu ubiegłego roku. Informację o ścięciu mężczyzny potwierdził premier Justin Trudeau.

Mężczyzna zamordowany przez porywaczy to 68-letni turysta z Calgary John Ridsdel, którego głowę znaleziono na wybrzeżu jednej z filipińskich wysp, kilka godzin po upływie terminu na wpłacenie okupu.

Porywacze żądali wcześniej ok. 6.5 mln dol za każdego z porwanych i grozili ścięciem w przypadku nie otrzymania pieniędzy.

Według filipińskiego wojska w mieście Jolo na wyspie o tej samej nazwie w południowo-zachodniej części Filipin dwaj mężczyźni na motocyklu zostawili na ulicy głowę w plastikowej torbie i uciekli; pięć godzin wcześniej upłynęło ultimatum w sprawie okupu, postawione przez islamistów, którzy zagrozili egzekucją jednego z czworga porwanych we wrześniu turystów – dwóch Kanadyjczyków, Norwega i towarzyszącej im Filipinki.

John Ridsdel

John Ridsdel

Zamordowany Kanadyjczyk był przyjacielem byłego premiera Boba Rae, z którym przyjaźnił się jeszcze w okresie studiów w latach 60. Określono go jako czynnego emeryta choć zawodowo najczęściej zajmował się górnictwem. Był m.in. konsultantem działającej na Filipinach firmy wydobywczej TVI Resource Development. W 2011 roku Ridsel był prezydentem TVI Minerals Processing, a ponadto pracował dla Petro-Canada w Kanadzie, Pakistanie, Burmie i Algierii. Wcześniej zatrudniony był w Kanadzie jako producent i reporter w rządowej telewizji CBC w Calgary oraz w dzienniku “Calgary Herald”.

Grupa Abu Sayyaf, która porwała turystów, powstała w latach 90. Finansowała ją Al-Kaida, a celem grupy była walka o utworzenie odrębnego islamskiego regionu na Filipinach. Jeden z przywódców Abu Sayyaf zadeklarował jej podległość tak zwanemu Państwu Islamskiemu. Grupa ma na sumieniu co najmniej 25 porwań z ośrodków turystycznych w Malezji i na Filipinach.

Do porwania doszło w Holiday Ocean View Samal Resort na wyspie Samal w południowych Filipinach

Do porwania doszło w Holiday Ocean View Samal Resort na wyspie Samal w południowych Filipinach

Reuters informuje, że w rękach islamistów z Abu Sayyaf jest jeszcze m.in. Holender, Japończyk, czterech Malezyjczyków i 14-osobowa załoga indonezyjskiego holownika.

Premier Kanady Justin Trudeau potępił “zamordowanie z zimną krwią” rodaka. Według Trudeau rząd Kanady będzie współpracował z władzami Filipin i partnerami międzynarodowymi w ściganiu odpowiedzialnych za ten “ohydny akt”.

Wśród porwanych przez dżihadystów we wrześniu ubiegłego roku był jeszcze jeden Kanadyjczyk Robert Hall oraz Norweg Kjartan Sekkingstad (menadżer mariny specjalizującej się w organizowaniu nurkowań, w której dokonano porwania), a także jedna Filipinka.