Mały Alexander otworzył ludzkie serca

Lokalnie Top News maj 8, 2016 at 6:00 am
Alexander wraz z mamą liczą zebrane pieniądze.

Alexander wraz z mamą liczą zebrane pieniądze.

Pięcioletni chłopiec z Whitby w kilka godzin zebrał ponad 1500 dolarów dla osób ewakuowanych z Fort McMurray.

Malec bardzo przejął się, gdy zobaczył w telewizji relacje o pożarach na północy Alberty. Bardzo chciał pomóc ewakuowanym. Razem z mamą Danielle Tuck zdecydowali, że ustawią stolik na Thickson Place Plaza, gdzie chłopiec będzie oferował lemoniadę w zamian za datki dla pogorzelców. Oprócz lemoniady Alexander częstował klientów wodą mineralną i sokiem pomarańczowym.

Pani Danielle nie przypuszczała, że akcja jej synka spotka się z takim odzewem. Do plastikowego pudełka ludzie chętnie wrzucali pieniądze. Niektórzy zatrzymywali się na dłużej, by porozmawiać z chłopczykiem, inni nawet nie chcieli lemoniady w zamian.

Jedna pani wrzuciła do puszki dwa dolary. Ale po jakimś czasie wróciła, by wrzucić banknot pięćdziesięciodolarowy.

Podobnie postąpiła pani Eileen Wade, która do puszki wrzuciła 20 dolarów, po czym wróciła, by dołożyć kolejne $20. Mówi, że jej wnuk, Bryan mieszkał w Fort McMurray i musiał opuścić dom nagle o trzeciej nad ranem i wyjechać z płonącego miasta.

- Ludzie sobie często nie zdają sprawy jak to wszystko przebiega – mówi pani Wade – Nawet gdy oglądają relacje w TV.

Mały Alexander zapytany przez reportera dlaczego tak bardzo chciał zebrać pieniądze dla ewakuowanych odparł: – Chciałem zrobić coś dla ludzi.

Jego mama jest zaszokowana hojnością okolicznych mieszkańców, którzy robią zakupy na Thickson Place Plaza. Nie przypuszczała, że jej syn tak szybko zbierze tak dużo pieniędzy.

Wszystkie zostaną przekazane do Kanadyjskiego Czerwonego Krzyża.