Pożary w Albercie, a skutki dla środowiska

Kanada Top News maj 12, 2016 at 3:35 pm

zz fort2Gwałtowny pożar w regionie piasków roponośnych w Albercie, który zmusił do ucieczki blisko 90.000 ludzi, nie został ugaszony, wbrew wcześniejszym komunikatom. Został jednak opanowany w najbliższej okolicy wyludnionego miasta Fort McMurray, stolicy kanadyjskiego wydobycia ropy.

Żywioł urósł do ponad 250 tys. hektarów, ale ogień przyniósł się do regionów w większości bezludnych na wschód i na południe Fort McMurray.
Choć władze twierdzą, że 80-90 proc. miasta obroniło się przed pożarem, dostawy energii i wody zostały wstrzymane, a około 2400 domów i innych budynków uległo spaleniu.

Pożary w kanadyjskich lasach borealnych są częste; każdego roku ogień trawi średnio 2 mln ha. To sprawia, że wyjątkowa jest jego intensywność oraz lokalizacja w samym sercu pól piasków roponośnych. Oprócz planowanych zniszczeń sięgających około 9 mld dolarów w Fort McMurray, ogień będzie miał znaczący wpływ na środowisko.

- Za sprawą ekstremalnego pożaru zmieni się znacząco ekosystem -  – powiedziała Ellen Macdonald, ekolog lasów na University of Alberta.

zz fort1- Obszar Fort McMurray to mieszanka lasów borealnych z osikami, świerkiem i wielu torfowisk, gdzie zwykle jest stosunkowo wilgotno. Jednak w ostatnich latach region doświadczył poważnej suszy, natomiast ogień prawdopodobnie spalił glebę oraz korzenie drzew. Z tego powodu odbudowa będzie trwać latami, a skład lasów zostanie zmieniony – twierdzi Mcdonald.

Mimo opadów, ogień wciąż się tli. Nie jest wykluczone, że jesienią, gdy wilgotność ściółki spada, wybuchnie kolejny duży pożar.
Według przybliżonych szacunków ogień doprowadził do uwolnienia kilku milionów ton dwutlenku węgla. - Nie oczekuje się, aby emisje CO2 z pożarów w kanadyjskiej Albercie miały wpływ globalny, chyba, że spłonęła znaczna powierzchnia torfu – powiedział dr Mike Flannigan, profesor zasobów odnawialnych na University of Alberta. – Będziemy mieć pewne przybliżone szacunki w ciągu tygodnia lub dwóch.
- Nie ma wątpliwości, że pożary spowodowały znaczne zanieczyszczenie powietrza rtęcią, a także innymi metalami ciężkimi i wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi (WWA) zawartych w glebie i drzewach, przez co dym jest potencjalnie bardziej toksyczny niż w przypadku zwykłego pożaru lasu. Jeszcze gorsze były toksyny uwalniane podczas spalania domów i ich zawartości. Jest wiele rzeczy, takich jak: mieszkania, samochody, kanapy i tak dalej, które wytwarzają szereg toksyn, w tym rtęć, ołów i związki organiczne – ostrzega David Schindler, emerytowany naukowiec na University of Alberta.

Mieszkańcy Fort McMurray oddychają prawdopodobnie bardzo zanieczyszczonym powietrzem, co może w przyszłości odbić się na ich zdrowiu. Dym z pożarów sięga aż po obszar Zatoki Stanów Zjednoczonych, pokonując drogę ponad 3 tys. km.
- Toksyny są obecne w popiele. Pierwszy deszcz zmieszany ze smogiem spadł na rzeki i ujęcia, przez które woda dociera do mieszkańców Fort McMurray. Istnieje już wiele zanieczyszczeń pochodzących z produkcji piasków roponośnych w rzece Athabasca i osadów, a ostatnie pożary tylko znacząco pogorszyły jakość wody – powiedział Kevin Timoney, ekolog z Treeline Ecological Research. – Chociaż ulewa jest jedynym sposobem, aby ugasić ogień, oznacza prawdziwą tragedię dla okolicznych mieszkańców. Jest bardzo trudno powiedzieć, jakie skutki będą dla ryb i innych organizmów wodnych.

Władze Alberty mówią, będą będą pobierać próbki wody w regionie w celu zmierzenia wielkości zmian.

zz fort6 zz fort5 zz fort4 zz fort3 zz fort7 zz fort8 zz fort9 zz fort10