Przyszłe matki, nie złośćcie się – to była usterka komputera

Lokalnie Top News czer 7, 2016 at 10:00 am

baby4

BabyView – prenatalne centrum fotografowania nienarodzonych z Pickering zostało oskarżone o oszustwo.

Ciężarne matki odkryły, że większość z nich otrzymywała to samo zdjęcie, niczym nie różniące się od tych, które otrzymywały inne kobiety.

Jennifer Cusimano

Jennifer Cusimano

Jennifer Cusimano z Pickering, chcąc upamiętnić obraz swojego dziecka w okresie ciąży, poszła do BabyView, zapłaciła 130 dolarów za dwa zdjęcia wykonane w technice 3D i nagranie bicia serca dziecka.

Po wykonaniu USG powiedziano jej, aby pozostała w poczekalni, że technik za chwilę wydrukuje zdjecia.

- Trochę je oczyściłem, aby było bardziej wyraźne – usłyszała od technika, który oddawał jej zdjecia.

Później w grupie na Facebooku, Cusimano i kilka innych matek odkryło, że fotografie 3D, które otrzymały są identyczne. Postanowiły zbadać ile takich obrazków otrzymały klientki BabyView. Okazało się, że jest ich dziesiątki.

Sprawa trafiła najpierw do mediów.

baby- Jestem tak samo jak ty zdziwiony i zdezorientoway tym co się stało – mówi przedstawiciel firmy, Adeel Adeel Mir w rozmowie z dziennikarzem CTV Toronto – Najprawdopodobniej jest to usterka techniczna pomiędzy urządzeniem, które robi zdjęcia, a komputerem, który je opracowuje.

Adeel Adeel Mir przekonuje, że taką usterkę trudno było wykryć.

- Przed 22 tygodniem życia wszystkie dzieci mają podobne cechy. Bardzo trudno je odróżnić – twierdzi – Istnieją osobne foldery wykonane dla konkretnych klientów. Pliki te zostały połączone, wzięliśmy wydruki i nie było widać, że to inne obrazy, ponieważ nienarodzone dzieci wyglądają tak samo w tym momencie życia.

Adeel Adeel Mir oferuje wszystkim niezadowolonym klientkom zwrot opłaty za wykonane usługi.

Sprawę na wniosek 21 matek zbadała również policja z rejonu Durham.

Policyjni eksperci zbadali sprawę i doszli do wniosku, że identyczność fotografii dzieci w firmie BabyView powstała nie na skutek oszustwa, ale z powodu usterki komputera, ktora już została naprawiona.

W związku z tym policja w Durham wydała komunikat, w którym poinformowała, że odstępuje od składania jakichkolwiek oskarżeń w stosunku do firmy BabyView.

„To błąd komputerowy doprowadził do wydruku niewłaściwych zdjęć w ramach zakupionych pakietów. Nie znaleziono żadnych oznak zamiaru popełnienia przestępstwa” – czytamy w komunikacie.

Cusimano i inne matki są nieusatysfakcjonowane z takiego obrotu sprawy. Prawdopodobnie będą chciały domagać się odszkodowania.

- Były to te same zdjęcia, jak w lustrze. Jedyna różnica, to, że były jaśniejsze i ciemniejsze. Wiele kobiet zobaczyło nieprawdziwą płeć swego dziecka. To był dla nas ogromny stres – uważa Cusimano.

Na razie nie wiadomo czy kobiety zdecydują się na wniesienie pozwu, nie wiadomo też, jaki mógłby być wyrok sądu. Komercyjne fotografowanie dzieci nienarodzonych w technologii 3D za pomocą ultradźwięków nie jest regulowane żadnymi przepisami.