Rząd Ontario – nic się nie stało, nic się nie stało!

Lokalnie Top News czer 9, 2016 at 10:00 am
Dużo nas ten sportowy karnawał kosztował

Dużo nas ten sportowy karnawał kosztował

Aż o 342 miliony dolarów przekroczony został budżet Pan Am Games w Toronto – stwierdził Generalny Audytor Ontario.

Mimo tych rachunków organu kontroli prowincyjnej, rząd Ontario wypłacił wysokie premie dla organizatorów Igrzysk za… wydajność i oszczędność.

Liberalny rząd prowincji nie zgadza się z wyliczeniami Bonnie Lysyk i podkreśla, że koszty Pan Am i Parapan Am Games zmieściły się w przewidzianych kodztach w wysokości 2,4 miliardów dolarów. Z wyliczeń Lysyk wynika, że oryginalny budżet wynosił 2,2 mld dolarów, a całkowity koszt imprezy zamknął się w kwocie wyższej niż 2,5 mld.

Bonnie Lysyk

Bonnie Lysyk

- Czy za tę cenę osiągnęliśmy właściwą jakość? – pyta Lysyk i stwierdza – Podczas, gdy Igrzyska zorganizowano z powodzeniem, to wartość infrastruktury, która miała pozostać po Igrzyskach, jest znacznie mniejsza od tej, jaką pierwotnie planowano.

Mimo to, kierownictwu Komitetu Organizacyjnego wypłacono sowite premie. Całkowita ich suma wyniosła 5,3 milionów dolarów dla 53 pracowników wyższego szczebla „za oszczędne gospodarowanie budżetem”, choć organizatorzy musieli zwrócić się do prowincji o dodatkowe 74 miliony pieniędzy operacyjnych na organizację Igrzysk.

Liberalny rząd nie zgadza się z obliczeniami Lysyk, mówiąc, że istnieje kilka kosztów, jak rekultywacja terenu czy wartość lokalów w wiosce olimpijskiej, stanowiących teraz własność miasta, których Generalny Audytor nie wzięła pod uwagę.

- Ona spojrzała w inny sposób na wydatkowane sumy – powiedział Michael Coteau, minister odpowiedzialny za organizację Igrzysk.

Minister podkreślił, że mieszkańcy mogą być dumni ze wspaniałej organizacji tak wielkiej sportowej imprezy, że bez większych incydentów i potknięć Ontario miało najlepsze w historii wielkie zawody sportowe.

Z kolei Lysyk wskazała na wzrost kosztów, które obejmowały dodatkowe dotacje takie jak 38 milionów dolarów na usługi transportowe, 15 milionów na promocję i 61 milionów na bezpieczeństwo podczas Igrzysk.

Rząd upiera się jednak, że to wszystko zmieściło się w budżecie, gdyz wzrost kosztów został zrównoważony przez spadek kosztu budowy wioski dla sportowców. Lysyk przyznała, że obniżono koszt budowy wioski „…ponieważ rząd dwukrotnie zmniejszył liczbę mieszkań w stosunku do planowanych, anulował plany instalacji urządzeń przyjaznych środowisku naturalnemu oraz zrezygnował z budowy obiektów treningowych w pobliżu wioski”.