W Kanadzie strajkują strażacy z… RPA

Kanada Top News czer 12, 2016 at 1:00 pm

zz strazacySą to strażacy sprowadzeni w celu pomocy z szalejącymi w Albercie pożarami lasów. Przysłał ich kontrahent z RPA, firma Working on Fire, której kanadyjski rząd płaci 170 dolarów na dzień za osobę.

Tyle, że kontrahent swoim pracownikom płaci z tej sumy jedynie 50 dolarów (czyli ok. 4 dolary/godzinę). Reszta, to wydatki związane z obsługą kontraktu i oczywiście profit firmy. Wydatki związane z pobytem pokrywa kanadyjski rząd.

Strażacy byli zadowoleni i chętnie na kontrakt wyjechali. Tyle, że na miejscu dowiedzieli się, że strażacy kanadyjscy zarabiają kilkakrotnie więcej.

Dopomnieli się zatem o „swoje” , a gdy firma nie wyraziła zgody na podwyżkę, afrykańskim zwyczajem postanowili postrajkować, zapominając przy tym, że lokalny strażak ze swej pensji musi zapłacić za jedzenie, mieszkanie i transport. I że zarabia jedynie, gdy pracuje – w przeciwieństwie do delegatów z RPA, którzy swoje 50 dolarów na dzień dostają za każdy dzień pobytu, bez względu na to, czy pracują, czy nie.

W sumie RPA wysłała do Kanady 301 strażaków

W sumie RPA wysłała do Kanady 301 strażaków

Więc choć w zasadzie, strażak z RPA wcale nie zarabia mniej, niż strażak kanadyjski, to czują się eksploatowaną tanią siłą roboczą. Mało tego, za zaistniałą różnicę w zarobkach strażacy winią nie firmę, która ich zatrudnia,  ale… kanadyjski rząd.

Co ciekawe, wcześniej twierdzili, że w tym wyjeździe nie chodziło o pieniądze, ale o niesienie pomocy i doświadczenie.

Trochę niesmaczne jest to, że w ciągu kilku dni nagle wszystko się zmieniło, zwłaszcza, że jeśli ktokolwiek tu zawinił, to nie kanadyjski rząd,  ale firma obsługująca kontrakt.

Wygląda jednak na to, że Kanada nie ma ochoty na przepychanki się i po prostu odeślę całą ekipę do RPA. A strażacy?

Tym razem zagrozili,  że wyjadą dopiero, gdy zostaną spełnione ich żądania zarobkowe.