Ania Cyzon podbija Polskę!

Notatnik kulturalny Polacy w Kanadzie czer 14, 2016 at 10:01 am

anna-cyzon-wikipedia

             Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Ankę, stała na głowie w ogrodzie domu swoich rodziców. Skupiona i spokojna. Kiedy kilka tygodni później zobaczyłam Ankę na scenie, nie byłam wcale pewna, czy to ta sama dziewczyna – pełna energii, ognia i pasji. Głos jak dzwon, silny, głęboko rockowy, przyprawiająca o gęsią skórkę. Słyszałam wcześniej jak jej ojciec, pochodzący z Rabki Jurek Czyszczoń, śpiewał po góralsku na blaszanej łodzi, którą płynęliśmy kambodżańskim jeziorem Tonle Sap, podczas wyprawy do Indochin. Anka głos dostała w góralskich genach. Tyle, że mocny, czysty głos to nie wszystko. Obok ciężkiej pracy nad wizerunkiem scenicznym, kompozycjami, nagraniami w studio, klipami wideo i autopromocją potrzeba też odrobiny szczęścia. A tej tak jakby zawsze trochę brakowało.

Był Canadian Idol, była Eurowizja, Festiwal Top Trendy w Sopocie, były dziesiątki koncertów na polskich imprezach, były koncerty w kanadyjskich klubach, poszukiwania własnej drogi z różnymi zespołami i artystami (Killing Hollywood, Captain Hooks, Shaun Frank z The Envy, D/vision). Były początki pracy przed kamerą w torontońskich stacjach CTV & MTV, z której ostatecznie zrezygnowała dla muzyki. Dużo pracy. Trochę rozczarowań. Anka uparcie trwała. Wierzyła, że to co robi ma sens, bo robiła to, co kocha i robiła to dobrze. Na każdym z koncertów dawała z siebie wszystko, komponowała, tworzyła, pisała teksty, nagrywała kolejne utwory. Nigdy nie zadzierała nosa, nie kreowała się na celebrytkę. Sodówa nie poszła jej do głowy, czym zyskała sobie ogromną sympatię i wsparcie środowiska polonijnego GTA. Zachowała swoją normalność, poświęcając każdą chwilę muzyce. I szczęście się w końcu do niej szeroko uśmiechnęło – Anka Cyzon podbija właśnie Polskę.

Wszyscy kibicowaliśmy jej gorąco podczas ostatniej, dziewiątej już edycji polsatowskiego konkursu talentów „Must be the music”, gdzie koncertowo wykonała własny utwór „Shockwave”. Zasiadająca w jury Kora stwierdziła – Dla mnie jesteś najlepsza w tej edycji. Fantastyczna artystka! Chociaż Anka nie wygrała w telewizyjnym show – otworzyło się przed nią mnóstwo możliwości.

28 maja zwyciężyła w międzynarodowym festiwalu Carpathia Festival w Rzeszowie zdobywając Grand Prix. Pokonała 227 konkurentów z całego świata i za rok wystąpi jako gość specjalny.

             Jestem w Polsce do września – pisze – ale cały czas mi się ten termin przedłuża. We wrześniu mam grać koncert jubileuszowy ze Stanem Borysem, będzie obchodził 75 urodziny i 55 lat lat pracy scenicznej. Przygotowujemy dwa duże koncerty symfoniczne, zaproszono mnie jako gościa specjalnego. A teraz, przez całe lato, gram koncerty z zespołem znakomitych muzyków, z których każdy grał z gwiazdami dużego formatu – jest Damian Kurasz (Szpak, Kaya, Kukulska), Wojtek Wojciecki (Kasia Kowalska), Przemek Kuczyński (Edyta Górniak), Krzysztof Kulbiński (Velvet), Paweł Furmaniak (Varius Manx) i Grzesiek Stasiuk (Maciej Maleńczuk). Jestem im wszystkim bardzo wdzięczna, bo wierzą we mnie i wspierają. Właśnie wróciliśmy do Warszawy ze Szczecina. Piękne miasto. Graliśmy tam Dni Morza, wcześniej był Carpathia Festival i Dni Kołobrzegu. Do Kołobrzegu mamy nadzieję wrócić pod koniec czerwca na wielkie otwarcie lata, imprezę organizowaną przez Radio Zet. Na koncertach gramy moje autorskie piosenki, tak polskie, jak i angielskie (np. Love Me, Reputation, Shockwaves, Into The Sun).

              Wygraną w Rzeszowie Ania komentuje:  W Carpathi zdobyłam Grand Prix za piosenkę “Into The Sun”. Była to piękna niespodzianka. Nie oczekiwałam tego. Szczególnie po Must Be The Music, gdzie, chociaż Kora mnie bardzo chwaliła – niestety nie wygrałam. Nie chciałam się niepotrzebnie podniecać. W rzeczywistości już sam udział w tym programie był dla mnie wygraną, dzięki takim programom mogę się pokazać, zaistnieć lepiej w świadomości publiczności, a koncerty na większych scenach pomagają zdobywać fanów. Ludzie w Polsce już zaczynają w mnie rozpoznawać i poznawać lepiej moją muzę. To jest dla mnie największa satysfakcja. Chce się dzielić ze światem tym, co tworzę i chcę ludzi inspirować aby zawsze mieli marzenia i do nich dążyli.

             Moim marzeniem na dzień dzisiejszy jest usłyszeć moją piosenkę w radio, i tu w Polsce i na całym świecie. Tego mi brakuje. No i dobrego managera, żeby wszystkim się zajął, bo czasami trudno mi jest samej. Działam ile mogę. Współpracuję z zespołem i producentami. Chcę koncertować jak najwięcej i zdobywać serca ludzi. Chcę się dzielić tym, co gra w mojej duszy i sercu. Wszystkimi emocjami, które we mnie tkwią, dobrymi i złymi. Scena jest dla mnie jak spowiedź. Nigdzie indziej się nie widzę.

I oby nigdzie indziej się nie zobaczyła. Jej optymizm, talent, dynamika, energia, głos, uroda i talent tworzą wybuchową mieszankę prawdziwego potencjału artystycznego. Ania Cyzon właśnie udowadnia wszystkim, że jeśli czegoś naprawdę pragniesz, możesz to osiągnąć. If you can dream it, you can do it.

Kaja Cyganik

must-be-the-music_25618878 ROB_0357