„The Polish Tenors & Viva”

Notatnik kulturalny Polacy w Kanadzie lip 26, 2016 at 2:37 pm

Orkiestra Filharmonii Olsztynskiej (1)

Sezon ogórkowy w pełni, jak zwykle wszelkie polonijne wydarzenia kulturalne plon zaczną zbierać dopiero jesienią. Tymczasem Maestro Andrzej Rozbicki, ze swoją Celebrity Symphony Orchestra, przygotowuje już kolejną,  w cyklu dorocznych koncertów w Living Arts Centre – Galę. Tej jesieni na scenie teatru w Mississauga wystąpi trzech wybitnych polskich tenorów oraz urodziwe, kanadyjskie żeńskie trio sopranów. Orkiestrę Maestro Rozbicki poprowadzi z dyrygentem Olsztyńskiej Filharmonii Piotrem Sułkowskim.

Kaja Cyganik: W ostatnich latach robił Pan koncerty tematyczne – piosenki Anny German, potem temat Powstania Warszawskiego, w zeszłym roku muzyka filmowa. Skąd powrót do polskich tenorów?

Andrzej Rozbicki: Piętnaście lat temu robiłem tutaj koncert The Polish Tenors, z Bogusławem Kaczyńskim między innymi. Idea tak się spodobała, że graliśmy dwa razy, prowadziłem nawet dosyć zaawansowane rozmowy, żeby przenieść imprezę na Broadway. Takie koncerty jak Canadian Tenors, Irish Tenors czy Italian Tenors są dosyć popularne, postanowiłem więc wrócić do tego pomysłu. Mamy teraz w Polsce naprawdę dobre głosy, wybrałem najlepszych z młodych, współczesnych tenorów. To świetna promocja polskiej kultury.

KC: Kogo usłyszymy?

Andrzej Rozbicki: Zaprosiłem trzech śpiewaków. Wystąpi Tadeusz Szlenkier, nazywany polskim Pavarottim, którego odkrył i bardzo mocno promował Bogusław Kaczyński. I tu jest ciekawa historia – Kaczyński zawsze twierdził, że dobry tenor powinien być synem piekarza. Pavarotti, Caruzo, Kiepura, a także Szlenkier, oczywiście obok szeregu innych warunków, ten jeden specyficzny spełniają. Tadeusz jest po filozofii i studiach wokalnych, kształcił się także na Yale University w Connecticut. Jest na pełnym etacie w Opera Nova w Bydgoszczy, występuje z Warszawską Operą Narodową i w Teatrze Wielkim w Warszawie. Drugi tenor to pochodzący z Wrocławia Tomasz Jańczak, kiedyś pierwszy solista Teatru Muzycznego w Lublinie, dyrektor artystyczny Filharmonii Sudeckiej i nowy szef Filharmonii Dolnośląskiej.Jest artystą z pogranicza musicalu i operetki, taki Ptasznik z Tyrolu. Trzeci z solistów to Poznaniak, strasznie przystojny Wojciech Sokolnicki, bardzo utalentowany tenor dramatyczny, rekomendowany przez Prof. Ryszarda Karczykowskiego, jako najwybitniejszy polski tenor młodej generacji.

KC: Trzech tenorów, trzy sopranistki… Viva bez wątpienia jeszcze bardziej podgrzeje atmosferę.

Andrzej Rozbicki: Viva to trzy znakomite soprany, a do tego piękne dziewczyny – Anna Bateman, Erin Fisher oraz Katya Tchoubar – dwie pochodzą z Vancouver, jedna z Toronto. Wszystkie ukończyły studia operowe, mają bardzo duże, wyszkolone głosy. Jako trio zaczęły występować niedawno, kończą pracę nad pierwszą wspólną płytą. Występują po całej Kanadzie, ostatnio śpiewały z Toronto Concert Orchestra Kerry Strattona, były rewelacyjne. Wybraliśmy kilka propozycji z ich repertuaru. Powstał fajny układ – polscy tenorzy, kanadyjskie sopranistki, biało-czerwona flaga. Dziewczyny bardzo lubią koncerty z orkiestrą symfoniczną, więc na pewno dadzą piękny popis swoich możliwości.

KC: Jak to się stało, że zaprosił Pan innego dyrygenta?

Andrzej Rozbicki: Nigdy tego jeszcze nie robiłem, bo w zasadzie nikt nigdzie tego nie robi, ale żeby przetrwać w tym świecie, czasem trzeba robić inaczej niż wszyscy. Dyrygowałem ostatnio w Olsztynie, gdzie zaprosił mnie dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej Piotr Sułkowski. Rok 2016 został ustanowiony przez polski rząd rokiem Henryka Sienkiewicza i Feliksa Nowowiejskiego, a imię tego drugiego nosi olsztyńska filharmonia. To podsunęło kilka pomysłów, a zaproszenie wydawało mi się naturalne.

KC: Jaki repertuar zaplanował Pan na październikową Galę?

Andrzej Rozbicki: Zróżnicowany, ale tym razem bardzo polski. Zagramy trzy, cztery utwory Feliksa Nowowiejskiego, w tym „Ania czy ty mnie kochasz” z Legendy Bałtyku czy „O Warmio moja miła”. Będą oczywiście największe operowe arie (Nessum Dorma czy aria z Toski), hity Kiepury, sporo duetów. Tomasz Jańczak zaśpiewa między innymi „Wielka sława to żart” z „Barona cygańskiego” oraz „Cień wielkiej góry” z repertuaru Budki Suflera. Na koniec, wszyscy razem chcemy zaśpiewać z publicznością „Rotę” F. Nowowiejskiego do słów Marii Konopnickiej, utwór, który stał się naszym drugim narodowym hymnem, który zawsze wywołuje przyspieszone bicie serca u wszystkich Polaków. Zapraszam!

Koncert „The Polish Tenors & Viva” odbędzie się 22 października w Living Arts Centre w Mississauga. Informacje: www.rozbicki.com.

Bilety są już dostępne w kasach LAC.

banner_webOrkiestra Filharmonii Olsztynskiej (2) VIVA_Rozbicki (3) VIVA_Rozbicki (4) Andrzej Rozbicki_Piotr Sulkowski