Nowa jakość bzykania

Innowacje Series sier 4, 2016 at 5:23 pm

Na świecie istnieje około 20 tysięcy gatunków pszczół. Żyją tu od 150 milionów lat, a wytwarzany przez nie miód jest jedynym produktem naturalnym, który nigdy nie ulega przeterminowaniu.

Od ich pracy zależy 76% produkcji naszej żywności. Każdego roku organizacje ochrony środowiska przedstawiają coraz bardziej niepokojące statystyki – w samej Kanadzie w 2013 wyginęło 200 tysięcy rojów. Na początku roku General Mills Canada, w ramach poparcia globalnego ostrzeżenia, chwilowo usunęła z opakowania płatków śniadaniowych Cheerios rysunkową pszczołę. Tymczasem Toronto zostało właśnie pierwszym Pszczelim Miastem w Kanadzie.
„Pszczoła jest podstawą życia na Ziemi, a gdy nie ma pszczół nie ma też pożywienia dla człowieka. Jeżeli wyginą pszczoły, ludzkość przeżyje jeszcze tylko cztery lata”. / Albert Einstein/

bees_toronto

Królowa jest tylko jedna
Pszczoły miodne żyją w rojach, których liczebność potrafi sięgać nawet i 100 tysięcy osobników. Te, niezwykle społeczne owady, wykazują szereg zadziwiających cech – porozumiewają się za pomocą dźwięków oraz tańców zależnych od kąta padania światła słonecznego, wykazują wierność kwiatową (zapylają jeden gatunek roślin, aż do zakończenia okresu pylenia), wylatują z ula do piętnastu razy dziennie, przelatując w sumie około trzy kilometry, a i tak podczas całego życia jedna pszczoła robotnica nie wyprodukuje więcej miodu niż 1/12 herbacianej łyżeczki. Jedynie pszczela królowa, jedna na cały ul, zapewnia potomstwo, składając po 3,000 jaj dziennie; reszta pszczół tyra od świtu do zmierzchu zbierając nektar i zapylając rośliny. Żeby zebrać nektar na 1 kg miodu muszą odwiedzić koło 4 milionów kwiatów. Nowa pasieka założona w ogrodzie, czy, – jak to ostatnio praktykowane jest w Toronto – na dachu wieżowca, w pierwszym roku wyprodukować może nawet 10 kilogramów złocistego miodu.

bees

Pan Pszczoła
Do niedawna pszczelarstwo wydawać się mogło zajęciem nieco osobliwym. Pszczelarz kojarzył się nam z milczącym samotnikiem w kombinezonie przypominającym te z filmów o globalnych epidemiach. Współcześni, miejscy pszczelarze, to młodzi, aktywni, pełni pasji ludzie, próbujący naprawić błędy swoich rodziców i przywrócić równowagę ekosystemu. Cztery lata temu rosnący w siłę torontoński ruch propagujący rozwój miejskiego pszczelarstwa wsparła montrealska firma Alvéole – wspólnymi siłami, jako pierwsi, uczą firmy oraz osoby prywatne jak zakładać pasieki i dbać o ule.
Każdej wiosny ekipa Alvéole odwiedza ule swoich klientów w Toronto, Montrealu i Quebec City (m.in. RBC, Lush Cosmetics, ALDO Shoes, Cirque du Soleil, the Société des alcools du Québec (SAQ) czy Desjardins) – sprawdza, odnawia, jeśli trzeba – od nowa instaluje. Duże firmy stanowią 60% ich biznesu, reszta to indywidualni mieszkańcy. Koszt założenia ula, opieki nad rojem oraz zbioru miodu to od 5 do nawet 75 tysięcy dolarów rocznie dla korporacji i około 800$ dla małych, prywatnych pasiek. Hobby nie tanie, ale pożyteczne. Oddanie pszczół w opiekę profesjonalistów gwarantuje im zdrowie i prawidłowy rozwój. W tym roku nowatorscy pszczelarze mają pod opieką ponad tysiąc miejskich uli. W Toronto ul postawić można 30 metrów od drogi, trzeba mieć minimum akr ziemi.
Blake Retter, entomolog, 29-letni manager Alvéole, podkreśla, że pszczołom w Toronto łatwo żyć i pracować – sprawę ułatwia różnorodność kwitnących drzew i krzewów, mnogość parków, klombów kwiatowych, ale przede wszystkim wprowadzony przez władze miejskie siedem lat temu całkowity zakaz używania pestycydów. Tłumaczy też apifobom (panicznie bojącym się pszczół), że owady te są w rzeczywistości przyjazne, żądlą wyłącznie w sytuacji zagrożenia ula, i powszechnie mylone są z dużo bardziej agresywnymi osami.

gallery-bee-beards

Toronto miodem płynące
Bee City Canada, organizacja złożona z ekspertów i społeczników promujących zapylanie w zdrowym środowisku, oficjalnie uznała Toronto za pierwsze Pszczele Miasto (Bee City) w kraju. Nowatorską ideę zakładania pasiek na dachach drapaczy chmur wspiera Urząd Miasta oraz Honey Bee Research Centre uniwersytetu w Guelph. Jedne z pierwszych miejskich uli powstały w 2008 na dachu Fairmont Royal York Hotel w samym sercu Toronto, w ramach projektu Honey Moon Suite. Pomysłodawcą był szef kuchni David Garcelon, który często odwiedzał ogród – na dachu hotelu rosły zioła i warzywa, wykorzystywane w gotowaniu. Pewnego dnia zwrócił uwagę na ogromną ilość owadów, które w środek betonowej dżungli przyciągały kwitnące rośliny. Obecność owadów podsunęła myśl o pasiece.
Ogrody na dachach wieżowców i ogrodowe ule mnożą się z optymistyczną prędkością. W pięciogwiazdkowym hotelu Shangri-La, dzięki pomocy specjalistów z Alvéole, na trzecim piętrze, na ogrodowym tarasie, zainstalowano w zeszłym roku unikatowy, nowoczesny ul (Bee Wall), który, dzięki specjalnej szybie, jako jedyny na świecie w miejskiej przestrzeni, pozwala hotelowym gościom przyjrzeć się z bliska pszczelemu życiu i pracy. Zebrany miód (w zeszłym tylko sezonie 20 kg) pożytkowany jest w całości przez Shangri-La Hotel – pojawia się w menu restauracji, używany jest jako składnik drinków.
Na dachu The Faculty Club oraz w Trinity College pszczoły hodują studenci University of Toronto. Rosnący fenomen miejskich uli poparła Canadian Opera Company, instalując dwa na dachu Toronto’s Four Seasons Centre for the Performing Arts. Pszczoły znalazły dom w Casa Loma, w siedzibie CBC, na Toronto Island, w Downsview Park, Ogrodach Botanicznych Toronto, w Fort York oraz przy lotnisku Pearson’a w pasiecie YYbeeZ.
Coraz częstsze są inicjatywy prywatne, takie jak chociażby ta, którą powziął Greg Van de Mark. Na dachu domu, który dzieli z dwoma kumplami, w dzielnicy Rosedale, założył właśnie własną pasiekę. Rano popija kawę obserwując 50,000 nowych podopiecznych. – To fascynujące i inspirujące – przyznaje – ta spójność z jaką wszystko działa w ulu, jak miodne pszczoły współpracują ze sobą dla dobra całej społeczności. Sąsiedzi nie mają obiekcji.

zz beeBEE or not to BEE?
Obecnie w Kanadzie przy pszczołach pracuje ponad 7 tysięcy pszczelarzy. Pod opieką mają 600 tysięcy uli, które produkują 34 tysiące ton miodu rocznie. Chcesz dołączyć? Alvéole zainstaluje sosnowy ul wielkości małego kosza na pranie na twoim podwórku, balkonie albo płaskim dachu. Opłata wynajmu to $75 miesięcznie, w co wliczona jest opieka i konserwacja ula (inspekcje co dwa miesiące) oraz zabezpieczenie roju na zimę. Pod koniec sezonu zbiorą też do ciebie około 10 kg miodu. Zakładając ul w mieście zawsze należy zapytać sąsiadów czy nie mają nic przeciwko temu – osoby uczulone na użądlenia pszczół mogą nie czuć się komfortowo w rozbrzęczanym towarzystwie.
Przydatne strony :
http://beecitycanada.org
https://www.alveole.buzz/en/

Kaja Cyganik