Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba…

sier 9, 2016 at 4:53 pm

Na całym świecie chleb jest najważniejszym produktem spożywczym. No, może tylko w Azji ustępuje pierwszeństwa ryżowi.

Pamiętam, jak w dzieciństwie wyjeżdżałam na wakacje do rodziny mojego taty w Bieszczady. Przepyszne jabłka, kwaśne mleko, które można było “kroić” nożem; pierogi z nadzieniem z kapusty i białego sera “wytwarzanego” przez ciocię; grzyby, których było zatrzęsienie – to tylko niektóre ze wspomnień z tamtych czasów. Jednak najbardziej utkwił mi w pamięci smak chleba pieczonego na chrzanowych liściach – pulchny, z chrupiącą skórką i niepowtarzalnym smakiem.
Moja “chlebowa” przygoda zaczęła się, gdy dostałam w prezencie urodzinowym maszynkę do pieczenia chleba. To proste w obsłudze urządzenie, można bez problemu znaleźć w Walmart, czy Canadian Tire. Mimo, że maszynka działa bez zarzutu, doszłam do wniosku, że bardziej smakuje mi chleb pieczony w piekarniku. Za to zawsze wyrabiam w niej ciasto drożdżowe, czy na zakwasie. W tym jest rewelacyjna, ciasto jest wyrobione bardzo dokładnie.maszyna do chleba
Gotowe ciasto przekładam do keksówek albo do żeliwnego garnka (mój kupiłam w HomeSense), jeżeli zamarzy mi się chlebek okrągły (taki, jak ten “bieszczadzki”).garnek żeliwny
Wiem, że dla wielu Czytelników temat pieczenia własnego chleba to czarna magia – jak kiedyś dla mnie. Ale tak naprawdę nie jest do tego potrzebna zbyt duża wiedza, czy praktyczne umiejętności. Wystarczy dobrej jakości mąka (do wyboru, do koloru w większości polonijnych sklepów), woda, drożdże lub zakwas. No właśnie – zakwas.
Jego najbardziej się boimy. Zapewniam, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. By go wyhodować potrzebna nam jest cierpliwość i przepis, ot, choćby ten:
3 płaskie łyżki mąki żytniej razowej mieszamy w szklanym, litrowym słoju z 4 łyżkami ciepłej wody. Słoik przykrywamy ręcznikiem papierowym, gazą lub cienką szmatką, przymocowaną gumką – recepturką lub sznurkiem. Następnego dnia dodajemy 3 łyżki mąki i 4- 5 łyżek ciepłej wody i tak przez kolejne 4 dni. Kiedy nasz zakwas, czyli dzikie drożdże w płynie jest gotowy, pieczemy swój pierwszy chleb na zakwasie, według przepisu poniżej.
Potrzebujemy:
150 g zakwasu
½ kg mąki żytniej typu 720
450 ml letniej, przegotowanej wody
1,5 łyżeczki soli
Mąkę mieszamy w misce z solą, dodajemy zakwas, wlewamy wodę i krótko wyrabiamy ciasto (do połączenia się składników). Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy do niej ciasto, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 4 godziny. Piekarnik rozgrzewamy do 210 C. Pieczemy ok. 40 minut. Po wyjęciu z foremki studzimy na kuchennej kratce.
Tym , którzy mimo wszystko czują strach przed zakwasem, proponuję
“Chleb zmieniający życie”.

chleb zmienaijący zycie
Przepis pochodzi ze strony “ My New Roots” (książkę, pod tym samym tytułem można zamówić przez internet – naprawdę warta polecenia).
Chlebek ten jest banalnie prosty. Każdy, nawet totalny laik jest w stanie go przygotować. Nie zawiera mąki, drożdży, czy zakwasu, ale same ziarna, sklejone babką płesznik.
Składniki (wszystkie można kupić w Bulk Barn)
1 szklanka nasion słonecznika
1/2 szklanka siemienia lnianego
1/2 szklanki orzechów laskowych
1 i 1/2 szklanki płatków owsianych
2 łyżki nasion chia
4 łyżki nasion babki płesznik (angielska nazwa psylium husk powder)
1 łyżeczka soli
1 łyżka miodu lub syropu z agawy
1/2 szklanki suszonej żurawiny
3 łyżki oleju rzepakowego
1 i 1/2 szklanki wody
Przygotowanie tego chleba jest naprawdę proste – wystarczy wymieszać najpierw wszystkie suche składniki. Następnie dodać do nich składniki mokre i ponownie dobrze wymieszać.
Jeśli masa będzie zbyt gęsta – można dodać jeszcze trochę wody. Należy pamiętać, że masa po jakimś czasie mocno zgęstnieje (dzięki babce płesznik).
Całość przełożyć do niedużej formy np. o wymiarach 25 cm x 10 cm. Można ją wyłożyć papierem do pieczenia. Pozostawić na minimum 2 godziny w temperaturze pokojowej (maksymalnie chleb może stać 24 godziny).
Chleb nie urośnie, nie zawiera drożdży, zakwasu ani niczego innego spulchniającego, więc nie ma co się spodziewać, że np. podwoi swoją objętość. Będzie dokładnie taki jak zaraz po przełożeniu do formy.
Piekarnik nagrzać do temperatury 175 stopni C. Chleb piec w formie przez 20 minut, następnie wyjąć go z formy i piec jeszcze ok. 30-40 minut na samej blasze z piekarnika. Pod koniec pieczenia chleb powinien być lekko zrumieniony. Kroić dopiero po całkowitym ostygnięciu. Najlepiej smakuje po opieczeniu kromek w tosterze.

Mnóstwo przepisów na domowe pieczywo jest w internecie albo w książkach kupionych w księgarniach – nie tylko polonijnych. Zapewniam – jak złapiecie bakcyla, domowy chlebek na zawsze już zagości w waszych domach.