Kultura w dobrych rękach

Notatnik kulturalny Polacy w Kanadzie sier 10, 2016 at 4:09 pm

website2

Obok piękna nie przejdzie obojętnie. W sztuce znajduje ukojenie po długich dniach wymagającej precyzji i skupienia pracy. Doktor stomatolog Beata Sowińska, właścicielka Kliniki ABM Dental, opowiada nam skąd u niej potrzeba propagowania polskiej kultury i dlaczego postanowiła przyspieszyć jej niemrawe tętno.

Kaja Cyganik: Co Cię skłoniło do wspierania polskiej kultury na emigracji?

Beata Sowińska: Imperatyw wewnętrzny:-). Poczucie odpowiedzialności za młode pokolenia, ogromny niepokój, że jeśli nie opowiemy, nie pokażemy, nie pokolorujemy im świata w barwach i dźwiękach nam bliskich, to szansa, że oni będą się utożsamiali z polską kulturą jest bardzo mała,wręcz zerowa.

Trochę też potrzeba zaspokojenia własnej przyjemności – lubię teatr i koncerty na żywo, gdzie artysta przedstawiający program autentycznie, z pełnym wachlarzem emocji, nawiązuje bezpośredni kontakt z publicznością. Mogą to być bardzo kameralne spotkania, może być to również kilkudziesięcioosobowa orkiestra lub trupa teatralna.

Ogólna pauperyzacja kulturowa naszego społeczeństwa, wyalienowanie spotęgowane wirtualną rzeczywistością, sprzyjające bardziej emotikonom i myśleniu na skróty, niż normalnemu, pełnowymiarowemu przekazowi, zmuszają nas niejako do zajęcia stanowiska w sprawach kultury. Będąc ostatnio z wizytą w Polsce mogłam naocznie podziwiać, jak pięknie ewoluuje, jak funkcjonuje polska tradycja na wielu płaszczyznach – od architektury,sztuki, muzyki po kulturę obycia. Nie mówiąc już o sztuce kulinarnej – obiad podany przez kelnera w śnieżnobiałych rękawiczkach, w urządzonych ze smakiem wnętrzach np. “Wierzynka” czy “Domu Retro” smakuje inaczej…

Kultura jako wskaźnik wartościujący, metaforycznie – cytując Cicerona:  “kultura duszy”, jest to coś, co każdy z nas na obczyźnie powinien wspierać i kultywować.

KC: Czego Ty sama od kultury oczekujesz, czego w niej szukasz?

Beata Sowińska: Odbierając kulturę globalnie oczekuję stymulacji duchowej i inspiracji do przemyśleń. Weny twórczej, takiej pozytywnej, cudownej energii. Przebywanie w tej wielkiej wiosce kulturowej, jaką jest Toronto i okolice, pozwoliło mi na poznanie i zasmakowanie różnych kultur, trendów, filozofii i tradycji. Różnorodność otwiera drogę do analizy, do formułowania zupełnie zaskakujących tez, adaptacji do nowości. Rozszerza w bardzo piękny, szlachetny sposób nasze umysłowe horyzonty.

KC: Którzy współcześni twórcy Cię inspirują?

Beata Sowińska: Słucham głównie chill out’u, jazzu, muzyki poważnej, choć wcześniej dużo słuchałam muzyki z gatunku New Age: Enigmy, Vangelisa, Jarre’a, chyba jak większość ludzi z mojego pokolenia. Bardzo lubię Portishead, Morcheeba, Lovage, Elysian Fields, Goldfrapp, Emilie Simon, Sia, a moje ostatnie najnowsze muzyczne odkrycie to Maisy Kay – szesnastoletnia mezzosopranistka, o dużo poważniejszej duszyczce, sądząc po słowach utworów, które sama pisze. Poza tym bardzo lubię musicale Andrew Lloyda Webera, poezję śpiewaną, szanty… Czerwony Tulipan ma świetne teksty i wykonawców. Cieszę się też, gdy na żywo mogę słuchać szant Andrzeja Koryckiego i Dominiki Żukowskiej.

KC: A literatura? Ulubione filmy?

Beata Sowińska: Zawsze byłam molem książkowym, ponieważ w rodzinnym domu była obszerna biblioteka i rodzice oczekiwali od nas bycia na bieżąco z nowościami literackimi i klasykami. Na studiach zaczytywałam się w autorach iberoamerykańskich – “Sto lat samotności “Gabriela Garcii Marqueza mogłam przeczytać… i zacząć jeszcze raz od nowa :-). Jeśli chodzi o kinematografię – bardzo lubię filmy biograficzne, dokumenty, reportaże. Przyjemność sprawia mi także czytanie wybranych blogów, szczególnie, gdy autor ma poczucie humoru, jak na przykład “Radziecki Termos”.

KC: Tworzysz?

Beata Sowińska: Niestety nie mam czasu aby wrócić do sztalug, ale uczyłam się sztuki portretowej w Benedictinian College w Lisle. Pozostało z tego okresu trochę płócien. Obecnie wyżywam się artystycznie bawiąc się w mikro hortikulturze – tworzę małe, magiczne ogrody zaklęte w szklanych dzbanach i pojemnikach.

KC: Dzięki Twojemu wsparciu ukazuje się Notatnik Kulturalny. Często sponsorujesz jednak także różne inne inicjatywy.

Beata Sowińska: Jako Klinika ABM Dental mieliśmy ostatnio przyjemność sponsorować konkurs, w którym nagrodą był wyjazd na Światowe Dni Młodzieży. Byliśmy ogromnie mile zaskoczeni jakością prac naszej utalentowanej młodzieży. Sponsorowaliśmy również kilka koncertów pod impresariatem Margaret Maye. Bardzo duże nadzieje wiążemy ze współpracą z Kabaretem „Pod Muszką” -  mamy w planach kameralne koncerty całego Kabaretu, jak również jego solistów. Na razie, z przyczyn technicznych, plany te musiały zostać odroczone w czasie, ale może już w bliższej przyszłości uda nam się zorganizować garden concert, czego sama bardzo sobie życzę :-).

IMG_2335 IMG_2334 IMG_2331 IMG_2329