Dworzec autokarowy bez dostępu do… autobusu

Kanada Top News sier 16, 2016 at 4:30 pm
Nowy dworzec (raczej przystanek) Greyhounda otwarto przy budynku stacji kolejowej VIA Rail

Nowy dworzec (raczej przystanek) Greyhounda otwarto przy budynku stacji kolejowej VIA Rail

W Edmonton w prowincji Alberta, dworzec, na którym zatrzymywały się międzymiastowe autokary został przeniesiony z centrum na obrzeża miasta. Przeczy to generalnej praktyce umieszczania takich obiektów w najlepiej skomunikowanych miejscach. W dodatku w pobliżu nie ma żadnego przystanku autobusowego, a pasażerom pozostają tylko taksówki.

Natomiast w centrum tej milionowej aglomeracji, piątego co do wielkości miasta Kanady, powstaje właśnie nowa hala sportowa, dla tamtejszej drużyny hokejowej Edmonton Oilers. To główny element przebudowy całej dzielnicy prowadzonej pod nazwą Ice District i wycenianej na miliard dolarów, w ramach której powstanie też m.in. 66–piętrowy wieżowiec, najwyższy w Kanadzie na zachód od Toronto.

Żeby na to wszystko było miejsce, konieczne było zburzenie dawnego dworca autobusowego na którym zatrzymują się autokary Greyhound i przeniesienie go na dalekie przedmieścia, w pobliże rzadko używanej stacji kolejowej. Greyhound to charakterystyczne linie autokarowe, które nieomal monopolistycznie obsługują 2,7 tys. tras głównie w USA i Kanadzie.

Autobus miejski w Edmonton

Autobus miejski w Edmonton

Serwis CityLab opisał historię pasażera, który będzie źle wspominał podróż do Edmonton.

Ed Brown, mieszkaniec miasta, wysiadł na nowym dworcu o północy, po 9-godzinnej podróży autokarem i zaczął szukać przystanku autobusowego. Nie znalazł, bo go nie ma. Najbliższy przystanek, do którego dojeżdża autobus znajduje się ok. 2 km dalej. Można do niego dojść autostradą, na której długimi fragmentami nie ma chodnika, co latem jeszcze jest wykonalne, ale zimą – problematyczne. Albo zapłacić 30–40 dol. za taksówkę. Brown ostatecznie wybrał to drugie, dojechał tam, gdzie starczyło mu pieniędzy i resztę drogi przeszedł piechotą.

W mediach społecznościowych można znaleźć relacje tych, którzy tam mieszkają, albo jeżdżą tam samochodem, którzy opisują podróżnych, ciągnących za sobą walizki na kółkach wzdłuż autostrady, albo przez trawnik. Ponieważ dworzec przeniesiono w czerwcu, nie wiadomo jak podróżni poradzą sobie gdy spadnie pierwszy śnieg, a zimy w Albercie nie należą do łagodnych. Mieszkańcy Edmonton, w tym sam Brown twierdzą, że idąc na rękę deweloperom, miasto zapomniało o korzystających z transportu publicznego. Liczne protesty przeciwko przeniesieniu dworca urzędnicy zignorowali.

W Ice Dictrict nie ustaje rozbudowa szeregu nowych budynków

W Ice Dictrict nie ustaje rozbudowa szeregu nowych budynków

Firma przewozowa próbuje ratować sytuację, choć wydaje się, że zawiniło przede wszystkim miasto. Greyhound uruchomił kursujący trzy razy dziennie między centrum miasta a dworcem autobus, ale jeśli ktoś przyjedzie do Edmonton wieczorem, to już się na niego nie załapie. W dodatku ratusz nie zamierza na razie nic z tym zrobić.

– Nie ma planów by poprowadzić osobną linie autobusową do dworca Greyhound. Wydaje się, że takie połączenie nie zainteresowałoby minimum 30 pasażerów na godzinę – tłumaczy Jennifer Laraway, rzeczniczka miejskiego organizatora transportu, choć jednocześnie przyznaje, że Greyhound namawia miasto by zapewniło jakąkolwiek obsługę transportową dla nowego dworca.