Horror na Pape Street

Lokalnie Top News sier 16, 2016 at 6:00 am

horror2

Filmowcy z Hollywood upatrzyli sobie jeden dom. Nie wszystkim sąsiadom się to podoba.

Filmowi scenografowie z całego świata często idą na łatwiznę. Nie szukają nowych obiektów zdjęciowych, a wykorzystują stare, dobrze im znane. Na przykład w polskich filmach ten sam dworek grał w „Pannach z Wilka”, „Ziemi obiecanej”, serialu telewizyjnym o wojnie 1920 roku i wielu innych filmach. Scenografowie z Hollywood nie odbiegają od tej normy. Pewien dom w dzielnicy Riverdale w Toronto grał już w kilkunastu filmach produkowanych przez amerykańską „fabrykę snów”.

Spędza to sen z powiek mieszkańcom sąsiadującej rezydencji. Gdy ostatnio dom ten przemienił się w siedzibę morderczego klauna z powieści Stephena Kinga, który terroryzuje grupę dzieci nie wytrzymali i zaczęli protestować.

Nick Shcherban

Nick Shcherban

- Moja żona wyjechała z miasta, bo już nie mogła sobie z tym poradzić – opowiada Nick Shcherban, mieszkaniec domu, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie – W tych dniach nie mogliśmy zmrużyć oka i przyłożyć głowy do poduszki.

Mimo sprzeciwów państwa Shcherban, pozostali mieszkańcy żyjący we wspólnocie mówią, że są zadowoleni, że Riverdale może odgrywać pewną rolę w popularnych filmach.

Zgodnie z regulacjami Rady Miejskiej Toronto, jeżeli jakaś nieruchomość jest używana jako obiekt zdjęciowy przez filmowców więcej niż dwa razy w roku, wymaga to zgody 51 procent mieszkańców strefy, w której kręcony jest film.

- Przedstawiciele firmy produkcyjnej Warner Bros. po protestach jednego z mieszkańców natychmiast odwiedzili wszystkie okoliczne domy i zebrali podpisy większości mieszkańców pod zgodą na kręcenie filmu. Nie ma więc problemu przekroczenia prawa – stwierdził Zaib Shaikh z Toronto Film Office.

horror3Uciążliwości związane z obecnością ekipy filmowej wkrótce się zakończą. W przyszłym tygodniu padnie tutaj ostatni klaps na planie obecnie produkowanego horroru.

Obecni właściciele posiadłości na Pape Avenue mieli nadzieję na przebudowę byłej siedziby Salvation Army na mieszkanie, ale plany te nie zostały zatwierdzone. Na razie budynek pozostaje popularnym miejscem wśród filmowców. Horror produkowany tutaj w tych dniach to już dziesiąta produkcja filmowa w tym roku.