Rymowanki Pani Hanki

Notatnik kulturalny Polacy w Kanadzie Series sier 25, 2016 at 10:40 am

Język polski uznawany jest za jeden z najtrudniejszych na świecie. Odmiana rzeczowników, czasowników i przymiotników, skomplikowane liczebniki,  rodzaje, czasy, tryby, ortografia, interpunkcja oraz, wymagająca nie lada gimnastyki, wymowa sprawiają, że wielu Polaków na co dzień popełnia kardynalne błędy. Jak nauczyć czytać po polsku swoje dziecko urodzone w Kanadzie i głównie obcujące z językiem angielskim? Hanna i Małgorzata znalazły na to świetny sposób.

Kiedy Piotr był malutki, Małgorzata powiedziała mu – synku, pójdziesz do polskiej szkoły. Urodził się już w Kanadzie, zależało jej jednak, żeby znał ojczystą mowę. Mały nie chciał, zapierał się rękami i nogami – nie umiał czytać, obawiał się, co go w tej szkole czeka. Małgorzata zaczęła uczyć syna sama: lekcje odbywały się regularnie, trzy razy w tygodniu, pełna godzina, bez wymówek i odpuszczania. Za jedyną pomoc naukową służył legendarny elementarz Falskiego. Na wszystkich szeleszczących i brzęczących polskością spółgłoskach Piotruś łamał sobie język, tracił cierpliwość, zniechęcał się do dalszej nauki. I wtedy z pomocą przyszła Małgorzacie siostra

Hanka, choć ma wykształcenie techniczne, zawsze była bardziej humanistką.  Wiersze pisze od zawsze (swój pierwszy wierszyk ułożyła mając sześć lat), czytała je jednak tylko swoim bliskim. Tym razem postanowiła wykorzystać swoje zdolności i pomóc siostrzeńcowi w nauce. Zrobiła własnoręcznie plansze, na których do każdej litery przypisany był krótki, zabawny, edukacyjny wierszyk, dodatkowo okraszony rysunkiem. Idea polegała na tym, by uczyć systematycznie i koncepcyjnie, poza sztywną strukturą alfabetu – jeśli „c”, to potem „ć”, a następnie „ci” i „cz”. Rymowanki przy tym łatwiej się zapamiętuje niż strofy pisane wierszem białym czy prozę. Piotr, dziś dorosły mężczyzna, polski ma opanowany w stopniu, którego pozazdrościć mogą mu dzieci wielu emigrantów. Pracował dorywczo jako tłumacz, bez problemu pisze i czyta.

 IMG_5052 

W zeszłym roku Małgorzata sprzątała domową bibliotekę i natknęła się na, lekko pożółkłą, miejscami przetartą, planszę do nauki alfabetu. Wpadł jej do głowy pomysł, by odświeżyć, nieco  przez lata zapomnianą, metodę i wydać wiersze Hanki w formie książkowej. Świetnie zorganizowana i przebojowa, wzięła sprawy organizacyjne we własne ręce. Podczas pobytu w Polsce zrobiła sondaż wśród nauczycieli nauczania początkowego, z którego jasno wyniknęło, że także w kraju nad Wisłą, tego typu pomoc naukowa byłaby niezmiernie przydatna. Książka ukazała się nakładem wrocławskiego wydawnictwa Indygo i niemal od razu spotkała się z zainteresowaniem ogólnopolskiej firmy, zajmującej się dystrybucją materiałów dydaktycznych do szkół, świetlic i bibliotek. Kolejne egzemplarze zeszły niedawno z prasy drukarskiej Nova Printing. Małgorzata ma już zaplanowane spotkanie z Association of Polish Teachers in Canada  – zależy jej, żeby rymowanki trafiły do polskich szkół, bo wie z własnego doświadczenia, jak bardzo przydają się w procesie tłumaczenia zawiłości polskiej mowy.

Siostry planują wydanie kolejnych tomów dziecięcej poezji. „Rymowanki Pani Hanki” będą miały ciąg dalszy. Tym razem będą to utwory dłuższe, uwrażliwiające dzieci na poezję w przystępny dla ich wieku sposób. Wreszcie doczekaliśmy powstania mądrych, niebanalnych, humorystycznych, a przede wszystkim efektywnych, pomocy naukowych dla najmłodszego pokolenia Polaków. Sam fakt rosnącego zainteresowania wydawnictwem w Polsce świadczy o wartości zawartych w nim treści.

Wczesną jesienią planowana jest promocja podręcznika oraz spotkanie z autorkami w Konsulacie RP w Toronto. „Rymowanki Pani Hanki” będą  też wkrótce rozprowadzane w polskich kościołach, po mszach dla dzieci. O dokładnych terminach będziemy informować na bieżąco. Na razie książkę kupić można w drukarni Nova Printing.

IMG_5050