Muzyka to grzech

Lokalnie Series Top News wrze 7, 2016 at 6:00 am

muzyka2

Gdy rozpocznie się nauka muzyki w szkole podstawowej Toronto Danwood Park, pan Mohammad Nouman Dasu wyprowadzi swoje dzieci ze szkoły. Na czas lekcji muzyki mają przesiadywać w domu.

Zdaniem pana Dasu śpiew i gra na instrumentach, które są obowiązkową częścią programu nauczania w Ontario naruszają zasady muzułmańskiej wiary.

Szkoła chcąc rozwiązać jakoś ten problem zaoferowała ojcu, że jego dzieci mogą zamiast grać na instrumentach, klaskać w rytm śpiewanych utworów. Nie chciała się jednak zgodzić na całkowite zwolnienie dzieci z lekcji muzyki, w tym zaniechania nauki śpiewania kanadyjskiego hymnu.

Po długo trwających sporach pan Dasu stwierdził, że nie ma innej opcji, jak zabrać dzieci do domu.

Pan Dasu to nauczyciel Koranu, który prowadzi modlitwy w meczecie Jame Abu Bakr Siddique w Scarborough. Uważa, że swoją walkę z Toronto School Board prowadzi w imieniu islamskich rodziców, którzy nie mogą pozwolić na to, by ich dzieci nie przestrzegały religijnych wymogów.

- My wierzymy, że muzyka jest haram (zabroniona). Nie możemy jej słuchać ani nie możemy jej odgrywać. Tak powiedział imam naszego meczetu Kasim Ingar – mówi pan Dasu.

Przyznaje, że muzułmanie muszą dostosować się, gdy wysyłają swoje dzieci do szkoły publicznej, ale uważa, że niektóre kwestie, takie jak muzyka są poza wszelką debatą.

- Nie może być kompromisu w sprawie jednoznacznych zasad przekazywanych przez Proroka – wspiera go imam Ingar, który jest również szefem Scarborough Muslim Association.

Wśród wyznawców islamu istnieją podziały co do interpretacji słów Proroka w stosunku do muzyki. Jest to spór podobny do tego, czy kobiety powinny nosić zasłony na twarz, czy też wystarczą chusty zasłaniające włosy.

W kropce jest kierownictwo szkoły podstawowej. Program nauczania jest jednoznaczny – wszystkie dzieci bez wyjątku muszą się nauczyć podstaw muzyki. Urzędnicy TDSB usiłują tak nagiąć przepisy, aby w programie mogły uczestniczyć dzieci muzułmanów i wszystkie inne.

Z korespondencji e-mailowej wynika, że administratorzy chcieli znaleźć „jakiś wspólny grunt”.

Wczesne wewnętrzne e-maile pokazują administratorzy chcieli znaleźć “jakiś wspólny grunt”. Pan Dasu powołując się na klauzulę wolności religijnej i kanadyjską Kartę Praw i Wolności uważa, że dzieci muzułmanów powinny być zwolnione z lekcji muzyki.

W odpowiedzi kierownictwo szkoły zaproponowało kompromis. Dzieci będą poznawały islamską tradycję muzyki ustnej. Jedyne, czego będą się musiały nauczyć to wyklaskania: całej nuty, połówki i ćwiartki.

„Wasze dzieci nie będą musiały grać na instrumentach lub śpiewać w swojej klasie muzycznej” – napisała dyrekcja szkoły.

Donwood Park Shool i urzędnicy TDSB szukali też porady prawnej u wybitnych konstytucjonalistów takich jak Eric Roher z Borden Ladner Gevais.

Mimo tych ustępstw, Dasu ostatecznie zdecydował się na zabranie dzieci z lekcji muzyki w szkole. Na tolerowanie takiego stanu rzeczy nie może się zgodzić TDSB.

- Zgodnie z ustawą o systemie oświaty nie możemy zwolnić uczniów z programu nauczania – stwierdził John Chasty kurator oświaty z TDSB.

Pan Dasu zamierza przeprowadzić się do innej dzielnicy Toronto i przenieść swoje dzieci do nowej szkoły publicznej. Tam też podejmie swoją walkę o zwolnienie dzieci z zajęć muzyki ponownie.

- Moje dzieci nie mogą uczestniczyć w zajęciach muzycznych czy teatralnych. Niech siedzą w tym czasie w bibliotece szkolnej albo w biurze, albo niech sobie chodzą po szkolnym terenie. Wtedy będzie wszystko w porządku. Widzicie, że jestem elastyczny – mówi Dasu.