Grzybiarz myli się tylko raz

Porady babci Jelonki wrze 11, 2016 at 9:10 am

grzyby2Grzybobrania, to typowo polska specjalność. Dla innych nacji kojarząca się bardziej ze sportem ekstremalnym zagrażającym życiu. Bo różnica między nami, Polakami, a innymi narodami jest taka, że my potrafimy grzyby leśne rozróżniać. Nauczyli nas tego dziadkowie, rodzice, a my próbujemy uczyć następne pokolenia. Mamy swoje narodowe potrawy, które bez dodatku leśnych grzybów nie mają prawa bytu – ot, chociażby wigilijne uszka. 

Można co prawda kupić suszone, a nawet mrożone prawdziwki, podgrzybki czy kurki w polonijnych sklepach np. w Starsky, ale dla wielu z nas to ostateczność. Bo my lubimy zbierać grzyby sami! No właśnie, sami. Jak już trafimy w lesie na grzybowe miejsce, to za żadne skarby nie chcemy się podzielić informacją o nim, nawet pod groźbą ciężkich tortur.

grzyby 1I ja mam takie miejsca, z tą różnicą, że pokazałam je wielu znajomym. Las przyjął nas wszystkich i każdego obdarzył w ubiegłym roku koszami pełnymi kozaków.

Tegoroczne upalne lato nie napawało optymizmem – według starych prawd mojej babci, duży wysyp grzybów jest co dwa lata. A skoro sypnęło kozakami rok temu, to pewnie nici z tegorocznych zbiorów. A tu niespodzianka! Uprzejmie donoszę, że warto wybrać się do lasu w nadchodzący długi weekend! Pojawiły się już prawdziwki, maślaki i kozaki.

Przez lata panowało przekonanie, że grzyby nie mają żadnych wartości odżywczych, a jedynie smakowe. Tymczasem prawda jest zgoła inna. Nasze leśne skarby zawierają sporo łatwo przyswajalnego białka – jest go mniej niż w produktach mięsnych, ale za to więcej niż w roślinnych. Owocniki są również źródłem witamin z grupy B (chociaż można w nich znaleźć także witaminy: A, C i D), oraz minerałów (żelazo, potas, fosfor, wapń, cynk, jod, mangan, fluor, miedź).

grzyby4Ze względu na dużą zawartość białka zbliżonego do zwierzęcego i żelaza grzyby zyskały sobie nawet miano „leśnego mięsa”. Przy tym są niskokaloryczne – 100 g świeżych grzybów to 40–50 kcal, suszonych – 250 kcal. Owocniki zawierają też dużo błonnika którego człowiek w ogóle nie trawi. Daje on uczucie sytości, ale to z jego powodu grzyby są ciężko strawne. Nie powinny więc jadać ich dzieci, osoby w podeszłym wieku, chorzy wymagający lekkostrawnej diety.

Jak to możliwe, że mimo, iż Polacy słyną ze swojej wiedzy na temat grzybów, co roku odnotowuje się tak wiele przypadków zatruć? Otóż, dzieje się tak dlatego, że nie istnieją żadne niezawodne sposoby na rozpoznanie grzybów trujących. Niektóre ładnie pachną, są słodkie i nie ciemnieją po przekrojeniu. Natomiast sinieją zarówno jadalne podgrzybki, jak i trujące borowiki szatańskie. Grzyby, ktore zostały nadjedzone przez ślimaki też nie zawsze są dobre. Nie jest również prawdą, że w czasie gotowania grzybów trujących ciemnieje cebula lub zanurzona w potrawie srebrna łyżeczka. Ciemnieją, ale ze względu na związki siarki znajdujące się zarówno w grzybach jadalnych, jak i trujących. Lepiej zrezygnować też z metody “na smak”. Między bajki należy włożyć opinię, że gatunki trujące mają piekący smak. Muchomor sromotnikowy zwany “leśną śmiercią” ma słodki i przyjemny smak!

grzyby5Zdecydowanie lepiej mieć pusty koszyk i zdrową wątrobę, a żart, że grzybiarz jest jak saper – myli się tylko raz, nie jest wyssany z palca.

Pamietajmy też, że wybierając się na grzybobranie należy odpowiednio się przygotować:

- Wiklinowy kosz – najlepiej się sprawdza. Plastikowe torby i wiadra mogą powodować zaparzanie się i psucie grzybów. Wówczas nawet w jadalnych gatunkach wytwarzają się substancje trujące i szkodliwe dla zdrowia.

- Scyzoryk lub mały nóż.  Grzyb przycinamy nożykiem tuż przy podstawie lub wykręcamy ze ściółki w całości, a dołek przykrywamy ziemią. Ważne, aby nie uszkodzić grzybni.

- Termos z herbatą i kanapki. Jeśli planujemy dłuższą wyprawę, mogą się przydać.

- Atlas grzybów. Jeśli masz wątpliwości, nie graj kozaka, tylko sprawdź w atlasie, czy kozak to na pewno kozak. Jeżeli nadal nie jesteś pewien, warto skonsultować zebrane okazy z kimś bardziej zaprawionym w grzybowym boju.

- Kompas lub jego nowoczesny odpowiednik – GPS. Pamiętaj, że w lesie łatwo stracić orientację, a zaopatrzenie się w urządzenie, które pozwoli odnaleźć drogę powrotną do samochodu może okazać się bezcenne. Jeśli wybieracie się większą grupą, nie traćcie ze sobą kontaktu wzrokowego. Ponadto GPS przyda się grzybiarzowi również do oznaczania miejsc występowania grzybów oraz do sporządzania map wypraw.

- Telefon komórkowy z naładowaną baterią. Z wiadomych względów.

grzyby3