Ekran – Polski Festiwal Filmowy w Toronto

Notatnik kulturalny Polacy w Kanadzie Series paźd 12, 2016 at 9:17 pm

14706920_10157697463110089_1730802857467992635_oSkończyła produkcję filmową na łódzkiej filmówce. Grała w reklamach, serialach i filmach. Któregoś dnia w pociągu relacji Warszawa-Gdańsk spotkała mężczyznę, który chwilę później okazał się miłością jej życia. Prywatnie przyjeżdżała do Toronto na TIFF. W końcu przyjechała na dobre. Marta (Ogonek) Poźniakowska w listopadzie po raz ósmy organizuje w kinie Revue przy Roncesvalles Festiwal Polskich Filmów EKRAN.

Kaja Cyganik: Marto, skąd się wziął pomysł zorganizowania festiwalu polskich filmów?

Marta Poźniakowska: Zawsze byłam blisko filmu, aktorstwo to moja wielka pasja. Zanim skończyłam studia i na stałe przyjechałam do Toronto, latałam często tam i z powrotem, i któregoś dnia spotkałam na lotnisku w Warszawie kolegę lecącego do Vancouver. Ta nasza rozmowa o teatrze, o wspólnych znajomych z uczelni, zainspirowała mnie, żeby coś zacząć robić. Wiedziałam, że nie będzie to teatr, bo jednymi z pierwszych osób, które poznałam po przylocie do Kanady, była Maria Nowotarska i Agata Pilitowska, ale temat polskiego filmu był praktycznie otwarty. Nie bardzo wiedziałam od czego zacząć, napisałam kilka emaili do konsulatu, do Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Instytutu Sztuki Filmowej, do różnych moich znajomych, pomysł spotkał się z entuzjastyczną aprobatą, i tak się to dziewięć lat temu zaczęło. Poznałam Patryka Bognata, który zajął się stroną wizualną Festiwalu,zaprojektował i stworzył stronę internetową, logo, plakat, ulotki, on też wyszedł z propozycją, by festiwal nazywał się Ekran.

KC: Przez te wszystkie lata chyba Ci się trochę rozrosła ekipa?

Marta Poźniakowska: Cztery lata temu dołączyła do nas Ola, którą poznałam na Festiwalu Filmowym w Gdyni. W tym roku czwarty raz będzie mi pomagała poukładać wszystkie elementy we właściwy sposób. Zawsze chciałam zbudować zespół fajnych ludzi, którzy by się zaangażowali w organizację, żebym nie była jedyną osobą, która to musi wszystko sama napędzać. Nie wiem, jak to się stało, ale w tym roku mamy wreszcie naprawdę niesamowity team, ludzie się komunikują między sobą – dziesięć osób koordynuje różne tematy, pomagają wolontariusze. Praca nad takim festiwalem to w zasadzie cały rok przygotowań – w lutym aplikujemy w granty w Kanadzie, w czerwcu w Polsce, budujemy relacje ze sponsorami, wybieramy filmy. Najwięcej pracy jest oczywiście w okresie wrzesień – październik. Kilka osób zatrudniam sezonowo, na kontrakty.

KC: Kto decyduje o doborze filmów i na jakiej zasadzie?

Marta Poźniakowska: Początkowo sama dobierałam filmy. Jeździłam na festiwale do Gdyni, spotykałam się z producentami, reżyserami,z filmowcami. Dziś mamy opcję „open submission”, dla młodych, nieznanych jeszcze twórców, którzy mogą zgłaszać chęć pokazania swoich filmów na naszym festiwalu. Nie ograniczamy repertuaru – są filmy krótkometrażowe, pełnometrażowe, fabularne, dokumentalne – jesteśmy elastyczni, każdy rok jest inny. Ola, która pracuje przy organizacji Festiwalu Filmowego w Gdyni zaprasza na nasz festiwal filmy, które w Gdyni są pokazywane w ramach Konkursu Głównego i odnoszą tam największe sukcesy.

KC: Jak Festiwal będzie wyglądał w tym roku? Jakie czekają nas atrakcje?

Marta Poźniakowska: Wprowadziliśmy pewne zmiany. Do tej pory Festiwal zawsze zaczynał się wśrodku tygodnia i trwał do niedzieli, tym razem zaczynamy w poniedziałeki kończymy w sobotę, tak jak robi to Gdynia. Więcej dni, głównie wieczorne pokazy, tak żeby nie było dużo pokazów jeden po drugim, bo wiele osób mówiło nam, żenie może całego weekendu spędzić w kinie, łatwiej będzie rozplanować kolejne wieczory. Próbowaliśmy kilkakrotnie zmieniać kino, ale z Revue najlepiej nam się współpracuje, to miejsce ma duszę, ma fajny klimat. Właściciele nas lubią, dobrze nam się współpracuje.

Zarezerwujcie daty 7 – 12 listopada. Festiwal otworzy najnowszy film Janusza Zaorskiego „Pokolenia”, prawie dwugodzinny dokument dramatyczny zbudowany z niemal pięćdziesięciu fragmentów polskich filmów, ułożonych chronologicznie, opowiadający o losach współczesnej Polski. Warto na ten pokaz zaprosić swoich kanadyjskich znajomych, bo tu właśnie znajdą najbardziej współczesny, adekwatny przekrój przez ikony polskiego filmu i polskiej historii. Na otwarciu festiwalu obecny będzie sam reżyser, z którym będzie można podyskutować po projekcji. W kolejne dni festiwalu będzie można zobaczyć między innymi: „Ostatnią Rodzinę”(The Last Family)  Jana P. Matuszyńskiego – najlepszy film 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni, „Zjednoczone Stany Miłości” (United States of Love) Tomasza Wasilewskiego, „Karski&The Lords of Humanity” – dokument Sławomira Grunberga, „Kamper” Łukasza Grzegorzka, „11 Minut” Jerzego Skolimowskiego czy „Planetę Singli” Mitji Okorna. Z tym ostatnim filmem wiąże się fajna, festiwalowa historia.Kilka miesięcy temu zadzwonił do mnie Peter „Piru” Pasyk, mieszkający w Kanadzie filmowiec. Kilka lat temu pokazywaliśmy jego film krótkometrażowy na Ekranie. Na tą samą edycję festiwalu Mitja Okorn przywiózł swoje „Listy do M.” Chłopaki się zakolegowalii razem zrobili „Planetę Singli” – jedną z lepszych współczesnych polskich komedii. To ogromna satysfakcja dla nas, jako organizatorów, bo przecież dzięki nam się poznali.

KC: Marta – marzenia? Plany na przyszłość? Co Ci chodzi po głowie?

Marta Poźniakowska: Myślę, żeby w przyszłości przenieść Ekran do Bell Lightbox. Na pewno na dziesiątą rocznicę będziemy chcieli tam zrobić kilka pokazów. TIFF Bell Lightbox ma pod swoimi skrzydłami różne festiwale, gdyby nasz się tam dostał mielibyśmy większe szanse dotrzeć do kanadyjskiej publiczności, szerzej promować naszych filmowców i ich twórczość. Drugim takim moim celem, nad którym pracuję, jest zakup Revue i stworzenie prawdziwej bazy dla naszej organizacji, dla centrum polskiej kinematografii w Kanadzie. Można by było tu robić różne inne imprezy – koncerty, recitale, przedstawienia, spotkania z ludźmi kultury. Teraz, kiedy Ekran kręci się coraz lepiej beze mnie, mogę zająć się kolejnymi projektami.

Rozmawiała: Kaja Cyganik

******************************************************************************************************

Rymowanki Pani Hanki – niezwykle pomysłowy, rymowany podręcznik, dzięki któremu łatwiej i szybciej nauczysz swoje dziecko zasad polskiej gramatyki, już w sprzedaży! Zapraszamy 23 października do Polskiego Centrum Kultury JPII na Kiermasz Książek. Autorka elementarza, Pani Hanka, będzie podpisywać książeczki od 9am do 5pm. Natomiast 30 października poetkę spotkać będzie można w Kościele Matki Bożej Królowej Polski w Scarborough, po maszach świętych o 8:30am, 10:30am i 12:30pm. Język polski w zabawnej, przejrzystej, przyjemnej formie, dla każdego dziecka, które chcesz nauczyć ojczystej mowy.

******************************************************************************************************