Niezpomniany koncert Maestro Andrzeja Rozbickiego

Notatnik kulturalny Polacy w Kanadzie Series paźd 26, 2016 at 5:26 pm

W zeszłą sobotę w Living Arts Centre odbył się mistrzowski koncert “Polish Tenors and Viva”. Pod batutą Maestro Andrzeja Rozbickiego oraz rewelacyjnego Piotra Sułkowskiego, który na zaproszenie Rozbickiego przyleciał z Olsztyna, dla wypełnionej po brzegi widowni, wykonano bogaty, miejscami wzruszający repertuar największych arii operowych i standardów crossover. Nie zabrakło akcentów patriotycznych i rodzinnych.

foto: Grzegorz Tautt od lewej: Piotr Sujkowski, Wojciech Sokolnicki, Katya Tchoubar, Erin Fisher, Tadeusz Szlenkier, Tomasz Janczak, Andrzej Rozbicki, Anna Bateman, Anna Rozbicka-Murphy

foto: Grzegorz Tautt od lewej: Piotr Sułkowski, Wojciech Sokolnicki, Katya Tchoubar, Erin Fisher, Tadeusz Szlenkier, Tomasz Jańczak, Andrzej Rozbicki, Anna Bateman, Anna Rozbicka-Murphy

Trzeci weekend października to coroczna uczta dla koneserów muzyki poważnej, podanej w lekkiej, czasami humorystycznej formie. Maestro Rozbicki posiada bowiem rzadki dar serwowania klasycznego repertuaru w sposób przystępny dla wszystkich, a dodatkowo każdej jesieni zaskakuje nowymi pomysłami i rozwiązaniami. Po zeszłorocznych występach Natalii Kukulskiej wykonującej głównie muzykę rozrywkową, wrócił do tradycji – na deski LAC zaprosił trzech polskich tenorów – Tadeusza Szlenkiera, Wojciecha Sokolnickiego oraz Tomasza Jańczaka. Panowie dali niesmowity popis swoich możliwości głosowych, aktorskich i interpretacyjnych, wykonując m.in. Arię Jontka z Halki, Hymn Warmii i Legendę Bałtyku Feliksa Nowowiejskiego, La Donna e mobile z Rigoletta Verdiego, O sole mio czy przepiękny utwór Nesum Dorma z opery Turandot Pucciniego. Były popisy solowe, duety i tercery, a w niektórych utworach tenorom towarzyszyły trzy sopranistki tworzące grupę Viva Trio – Anna Bateman, Erin Fisher i Katya Tchoubar. Panie w oszałamiających kreacjach, obok repertuaru klasycznego, zaśpiewały takżeznane wszystkim hity – Hallelujah Leonarda Cohena oraz What a wonderful world (B. Thiele & G. Weiss). Maestro Rozbicki w znacznej części utworów oddał pałeczkę dyrygenta Piotrowi Sułkowskiemu, a do Arii Adama z Ptasznika z Tyrolu Zellera zaprosił swoją wnuczkę Charlie, z którą wspólnie akompaniowali artystom i muzykom Celebrity Symphony Orchestra na starodawnych, glinianych, odpustowych ptaszkach. Ten element, a także luźna, żartobliwa atmosfera pomiędzy tenorami, dodały całości ciepła i uroczej lekkości. Nie zabrakło też momentów podniosłych, jak chociażby ten, gdy na koniec pierwszej części, publiczność na stojąco unisono z artystami na scenie odśpiewała Rotę – poemat Marii Konopnickiej, do muzyki Nowowiejskiego. Koncert tradycyjnie już, sprawnie i z dużą swadą prowadziła Anna Murphy. Artyści bisowali dwukrotnie, a w pokoncertowych kuluarach wyłapać było można wiele słów zadowolenia, uznania i wzruszenia.