Nikt nie wie, co wywołuje anomalie akustyczne w Arktyce

Kanada Series Top News list 6, 2016 at 4:00 pm
zz dzwieki8

Cieśnina Fury i Hecla

Kanadyjska armia prowadzi badania w rejonie Cieśniny Fury i Hecla (Fury and Hecla Strait) w Arktyce, gdzie od kilku miesięcy miejscowi Innuici informują o dziwnych dźwiękach wydobywających się z dna morza. 

Wody, które służą tam za tradycyjne letnie żerowiska morskich ssaków, w tym roku były puste. Większość zwierząt uciekła – donosi – BBC. Brytyjska stacja powołuje się na przedstawicieli kanadyjskiego rządu. Od miesięcy otrzymywali oni informacje o “akustycznych anomaliach” w kanadyjskiej części Arktyki, za kołem podbiegunowym.

Mieszkańcy pobliskiego Igloolik określają dobywające się w niektóre dni “z dna morza” dźwięki jako “świsty”, “brzęczenie” lub  stłumione “huczenie”. Bywa ono tak silne, że słychać je nawet w czasie przebywania w okolicach portów, przy pracujących silnikach kutrów i statków.

RCAF wysłał samolot typu Aurora do zbadania sprawy

RCAF wysłał samolot typu Aurora do zbadania sprawy

Specjaliści, a także miejscowa ludność informuje o tym, że wielkie żerowiska m.in. wali grenlandzkich oraz wielu gatunków fokowatych tego lata były puste, a tamtędy te zwierzęta przepływają co roku, “od stuleci”. Kanadyjska armia, która potraktowała doniesienia poważnie, wysłała co najmniej kilka razy w region Cieśniny Fury i Hecla oraz Ziemi Baffina samolot zwiadowczy, o co prosił rząd w Ottawie rząd Nunavutu. Wyposażona w bardzo czułe sensory maszyna CP-140 Aurora “nie wykryła na powierzchni wody i pod jej powierzchnią” żadnych potencjalnych źródeł “kontaktu”. Niedaleko badanego regionu zanotowano jedynie obecność sześciu morsów i dwóch stad wielorybów.

Lądowisko na dalekiej północy

Lądowisko na dalekiej północy

Kanadyjska armia stwierdziła, że nie potrafi wyjaśnić występujących anomalii. Również pytany o to zjawisko przedstawiciel kanadyjskiego departamentu obrony w Ottawie nie był w stanie udzielić żadnych wyjaśnień.

Telewizja CBC News, która powołuje się na wewnętrzną korespondencję międzyresortową, poinformowała, że “armia nie wykluczyła”, iż źródłem sygnału mogą być okręty podwodne, ale z drugiej strony – jak uznali wojskowi – “jest to mało prawdopodobne”.

Tak jednak podejrzewają inuitcy myśliwi oraz członkowie Canadian Rangers, złożonej z Inuitów paramilitarnej formacji strzegącej arktycznych granic Kanady.

Z kolei aktywiści działający na rzecz ochrony przyrody w tej części Arktyki podejrzewają, że dźwięki wydobywające się z morskiego dna mogą mieć źródło w sonarach wykorzystywanych przez jeden z koncernów górniczych do badań wnętrza skorupy ziemskiej w poszukiwaniu minerałów. Zaprzecza temu zarówno wspomniany koncern, jak i władze regionalne i centralne, które poinformowały CBC News, że od miesięcy nie wydano żadnego zezwolenia na prowadzenie prac we wskazanym rejonie.

zz dzwieki2