Niezwykły koncert organowy w Toronto

list 10, 2016 at 5:22 pm

Kerry Stratton, wybitny kanadyjski dyrygent urodzony w rolniczym Belleville w Ontario, szczególnie upodobał sobie muzykę, a także muzyków i kompozytorów Europy Środkowej. Czechy, Słowacja i Polska to ulubione kierunki jego muzycznych podróży, dyrygował także orkiestrami: węgierską, litewską, chorwacką i niemiecką, prowadził muzyków wiedeńskich i petersburskich. Sporo koncertuje również w krajach azjatyckich (Korea płd, Chiny, Tajwan). Jest dyrektorem muzycznym i dyrygentem Toronto Concert Orchestra, prowadzi własny program w radio Classical 96.3 FM.

kerry4_small Zapytany co tak odmiennego i fascynującego znajduje w europejskich brzmieniach, odpowiada; „Jest w tej muzyce bardzo specyficzna melancholia, która w pewien sposób kojarzy mi się z brzmieniami irlandzkimi, prowadzi do moich własnych korzeni. Ta muzyka we mnie rezonuje. Słychać w niej radość życia, te wszystkie słowiańskie nuty, melodie, tańce mają w sobie ogrom szczęścia, ponadczasową wesołość. To zupełnie niezwykłe, gdy spojrzeć na środkową Europę, na Polskę, z perspektywy historycznej”. Dwukrotnie odwiedził Kraków, był w Opolu, w marcu wybiera się do Wrocławia, a urok polskich i czeskich miast, monumentalność katedr i „dobre piwo” (bo opanował kilka podstawowych polskich zwrotów) nieustannie go zachwycają. Przede wszystkim jednak lubi pracować z polskimi muzykami. „Jako dyrygent podróżujący po wielu obcych krajach zawsze dostrzegam różnice. Lubię pracować z polskimi muzykami, bo niewiele trzeba im tłumaczyć. Rozumieją muzykę, czują ją, a przy tym są zupełnie naturalni. Kiedy masz niewiele czasu na wspólne próby ważne jest, by ludzie, z którymi pracujesz rozumieli co robią, szybko reagowali. W ogóle lubię Polaków, bo to bardzo silni, żywotni ludzie. Pomimo wszystkich doświadczeń wojennych wciąż tworzyli wielką literaturę, wspaniałą muzykę”. Kiedy bywa w Polsce lubi wejść w niedzielę do kościoła, popatrzeć na tłum ludzi obecnych na mszy świętej – „Jest w nich jakaś ogromna siła, przychodzą tam z pełnym przekonaniem i głęboką wiarą” – mówi.

O różnicach międzyoceanicznych opowiada: „Zauważyłem taką drobną rzecz – orkiestry symfoniczne w Europie Środkowej, kiedy rozgrzewają się przed koncertem, zawsze grają fragment repertuaru, który zabrzmi danego wieczora, a Ameryce Północnej gra się na rozgrzewkę utwory zupełnie przypadkowe. Poza tym Polacy bardzo dobrze rozumieją, że koncert na żywo jest w naturalny sposób lepszy od muzyki z CD, czy nagrania video. Utwory nagrane w studio na CD są perfekcyjne, a ludzie są przecież dalecy od perfekcji. Uczestnicząc w żywej muzyce obcujemy z żywą substancją, z muzykami, z twórczością, która choć czytana z nut, za każdym razem brzmi inaczej. Magia to nie technologia. Magia to przestawienie, w którym bierzemy udział. Tylko muzyka słuchana na żywo jest prawdziwie ekscytująca. W dzisiejszych czasach to spore wyzwanie – mamy social media i wydaje nam się, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni, a w rzeczywistości stajemy się coraz bardziej samotni. Koncert jest wydarzeniem także towarzyskim – trzeba się ubrać, wyjść z domu do ludzi, stać się częścią tłumu. Tłum jest ekscytujący. W grupie inaczej przeżywamy emocje, inaczej odbieramy muzyczne treści. Takie przeżycia są o wiele ważniejsze i bardziej wartościowe niż „polubienia” na Facebook”. “Ludzie mają błędne pojęcie muzyki, kiedy mówią, że trzeba ją podziwiać i szanować. Muzyki nie tworzy się, by była szanowana; tworzy się, by była kochana”.

Nic więc dziwnego, że europejska muzyka bardzo często figuruje w jego repertuarze, a muzycy zapraszani są na wspólne koncerty. Koncerty porywające, pełne pasji i oddania. Warto przekonać się o tym samemu. Już wkrótce, w sobotę, 19 listopada w kościele anglikańskim św. Pawła przy 227 Bloor St. W Toronto o 7:30 pm, odbędzie się trzeci, doroczny koncert organowy w wykonaniu Toronto Concert Orchestra pod batutą Maestro Kerry Stratton’a, w którym udział weźmie wybitny kanadyjski organista Christopher Dawes oraz zaproszony z Polski saksofonista Ryszard Żołędziewski. W TCO grają też na co dzień dwie Polki – wiolonczelistka Dobrochna Zubek oraz skrzypaczka Natalia Zielińska. Podczas sobotniego wieczoru usłyszymy symfonię organową francuskiego kompozytora romantycznego przełomu XIX i XX wieku Camille Saint- Saëns, passacaglia i fugi organowe Healey Willan’a, rapsodię saksofonową Debussy oraz Scaramouche Milhaud’a. Miejsce zostało wybrane nieprzypadkowo – kościół św. Pawła ma wspaniałe, stare, pełnowymiarowe organy, które z orkiestrą symfoniczną i niebywałą akustyką kościelnych naw dadzą wyjątkowy efekt. Bilety w cenie $45, studenci i seniorzy $25 do kupienia online www.torontoconcertorchestra.com albo przy wejściu. Natomiast w niedzielę, 20 listopada w Sunderland Hall przy 175 St Clair Ave West w Toronto o 3:00pm, chwilę przed powrotem do Polski, Ryszard Żołędziewski zagra kameralny koncert saksofonowy w towarzystwie ukraińskiej pianistki Anny Shalaykevych oraz rosyjskiej sopranistki Anastasi Pogorelovej. Bilety w cienie $20 do kupienia przy drzwiach.

Kerry Stratton swoją pasję i radość życia odnalezioną w muzyce podsumowuje słowami irlandzkiego poety Arthur William Edgar O’Shaughnessy’a – „Wszyscy jesteśmy twórcami muzyki, wszyscy jesteśmy marzycielami własnych marzeń”.

Kaja Cyganik