CETA: Z czym do Kanady?

Polacy w Kanadzie Top News list 17, 2016 at 4:00 pm

zz ceta4W Kanadzie na istniejemy na niewielką skalę jako producenci żywności – jesteśmy ze słodyczami, zagęszczonym sokiem z jabłek, wódką i wieprzowiną. Rynkowi eksperci i przedsiębiorcy sugerują, że na kanadyjskim rynku największe szanse mają z towary z wyższej półki i produkty bardziej przetworzone, ze sporą wartością dodaną. Analizy takie zamieścił “Puls Biznesu” (pb.pl).

Zdaniem Leszka Wiwały, prezesa Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego, szansę na eksport do Kanady mają miody pitne, nalewki, okowity czyli drogie alkohole, wytwarzane w rzemieślniczych destylarniach, oraz wódki z segmentu premium. Wiwała dodaje jednak, że istnieje hamulec w postaci lokalnych monopoli na dystrybucję alkoholu i gęstości sprzedaży, których CETA nie zniesie.

Z kolei według Andrzeja Gantnera (dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności) najbardziej realne w krótkim okresie jest zwiększenie dostaw produktów z grup, które już tam są, jak wędliny, słodycze czy alkohole.

Bernhard Otterstein, szef Polsko-Kanadyjskiej Izby Handlowej, też uważa, że jest miejsce na więcej polskich słodkości czy piwa — nie tylko premium. Według niego warto zwrócić też szczególną uwagę na towary lekkie i zajmujące mało miejsca w transporcie, np. przyprawy.

Polska jest najważniejszym partnerem handlowym Kanady w Europie Środkowo-Wschodniej, a według danych kanadyjskich dwustronne obroty handlowe wyniosły w ub.r. 2,2 mld dolarów kanadyjskich.

zz ceta45Wartość importu z Polski była siedmiokrotnie większa niż wartość kanadyjskiego eksportu do Polski. W 2015 r. polski eksport do Kanady wyniósł 1,7 mld dolarów; według kanadyjskich statystyk złożyły się na to przede wszystkim: maszyny, urządzenia elektryczne, produkcja lotnicza, a także meble i futra.

Polscy dyplomaci przyznają, że w Polsce nie docenia się Kanady jako kraju, który jest dobrym przyczółkiem do budowania pozycji w USA. Obecnie negocjowana umowa handlowa między Unią Europejską a USA (TTIP) w znacznej części jest wzorowana na umowie CETA.

W Polsce nie milknie dyskusja na temat wad i zalet umowy CETA.

“Przy wszystkich wątpliwościach i obawach jakie są podnoszone, CETA jest umową, która liberalizuje handel z Kanadą – z ogromnym rynkiem zbytu. Ma to pozytywne znaczenie dla polskiej gospodarki i przedsiębiorców. Ona obejmuje cały rynek europejski i jest korzystna, jeśli chodzi o przepływ towarów i usług, tak jak to było przy zawiązywaniu EWG, a potem Unii Europejskiej” -– twierdzi Joanna Lichocka (PiS). – “Cła zostaną drastycznie obniżone”.

“Kanada i Stany Zjednoczone to nie są tylko nasi sojusznicy w NATO, ale również partnerzy gospodarczy. Jeżeli możemy stworzyć warunki naszej współpracy, wymiany handlowej, które będą także ułatwieniem dla polskich przedsiębiorców, to jest to dobry krok” -– mówił Michał Szczerba (PO).

Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15) twierdzi z kolei, że Kanada nie jest wielkim rynkiem zbytu, natomiast za umową, kryją się za nią przepisy, niosące zagrożenia: – “CETA to wytrych, przejście tylnymi drzwiami dla umowy TTIP. Zawiera wiele klauzul dotyczących wielkich, światowych korporacji. To pierwsza tego typu umowa, której Polska będzie pośrednio stroną jako członek UE, gdzie wielkie korporacje światowe są traktowane prawie na równi z państwami. To jest bardzo niebezpieczne! CETA uderzy w polskie rolnictwo, na przykład przez likwidację ceł zaporowych na jabłka, których najwięcej w Europie produkuje się nad Wisłą. Największymi ofiarami tej umowy będą polscy rolnicy i przedsiębiorcy. My nie jesteśmy partnerem w stosunku do gigantów zza oceanu. Jeżeli nie zna się tego dokładnie, można straszyć różnymi półprawdami, a nawet kłamstwami”.