Pojechał do Polski, przywiózł żonę i pomysł na teatr

Kanada Series Top News list 23, 2016 at 12:30 pm
W Krakowie Rubenfeld znalazł swoją żonę

W Krakowie Rubenfeld znalazł swoją żonę

Michael Rubenfeld jest kanadyjskim aktorem i scenarzystą żydowskiego pochodzenia. Jego dziadkowie wywodzą się z Polski ale jego samego więzi z Polską były żadne, a w domu mówiono o tym kraju wyłącznie źle. Nie widział więc powodu, aby tam kiedykolwiek jechać…

Dziadkowie przeżyli Holocaust, więc wychowany w Kanadzie 37-letni Rubenfeld postanowił jednak któregoś dnia, że wybierze się do Polski, ale tylko po to, aby dowiedzieć się czegoś więcej o korzeniach, o przeszłości swojej rodziny. Nie przypuszczał, jak wielki wpływ wywrze na niego ta podróż.

Stało się to listopadzie 2013 roku. Odnalazł nie tylko korzenie i nową optykę. Znalazł również żonę. W kwietniu ubiegłego roku poślubił 34-letnią Magdę Koralewską, graficzkę komputerową z krakowskiego środowiska żydowskiego. Teraz Michael Rubenfeld już nieustannie kursuje pomiędzy Polską i Kanadą.

Przeżycia z odkrywania Polski nie znalazły jednak odzwierciedlenia w jego najnowszej sztuce “We Keep Coming Back”, w której autor skupił się na wątku swoich stosunków z matką, Mary Berchard, którą nawet namówił do udziału w pierwszej podróży do Polski, pomimo traumy jaką odczuwała na myśl o tym.

Michael Rubenfeld i jego matka Mary Berchard w “We Keep Coming Back”

Michael Rubenfeld i jego matka Mary Berchard w “We Keep Coming Back”

Jego zdaniem pozwoliło to również na zagojenie kilku długotrwałych ran w ich wzajemnych stosunkach.

Jeśli chodzi o Polskę, którą jego matka określała zawsze jako “wielkiego, złego wilka” Rubenfeld stale odczuwał pewien niedosyt. W odróżnieniu od innych imigrantów w Kanadzie, którzy utrzymywali mocne więzi z ojczyznami, on nie potrafił zrozumieć, dlaczego jego rodzina musiała uciekać z tego kraju bez zamiaru powrotu.

Wreszcie, po kilku nieudanych próbach wyjazdu w związku ze słabym zdrowiem matki, obojgu udało się wyjechać 3 lata temu. Na miejscu poznali Katkę Reszke, urodzoną w Polsce, wykształconą m.in. w Izraelu, amerykańską pisarkę i reżyserkę filmów dokumentalnych, a także badaczkę kultury żydowskiej. Jest ona autorką “Return Of The Jew: Identity Narratives of the Third Post-Holocaust Generation of Jews in Poland” i ekspertem w badaniu procesu odnawiania się kultury żydowskiej w Polsce.

W rezultacie Reszke rejestrowała na wideo wizytę matki z synem, ich podróże (m.in. do rodzinnego sztetlu) oraz ich wzajemne relacje.

Michael Rubenfeld i Katka Reszke w “We Keep Coming Back”

Michael Rubenfeld i Katka Reszke w “We Keep Coming Back”

Po powrocie do Kanady Rubenfeld przedstawił pomysł na sztukę reżyserce Sarah Garton Stanley, która jest zresztą jego wspólnikiem w trupie teatralnej Selfconscious z Toronto. Zdecydowano, że zagra w niej nie tylko Rubenfeld, ale również jego matka, a nawet przewodniczka z Polski czyli Katka Reszke.

- Dorastałam jako Polka, potem odkryłam że jestem Żydówką. Michael z kolei dorastał jako Żyd, a teraz odkrywa swoją polskość - powiedziała Reszke na łamach pisma “The Times of Israel”.

Rubenfeld i Stanley przekształcili w końcu emocjonalnie naładowaną podróż w multimedialny spektakl, teatr pełen materiałów wideo, archiwaliów i muzyki. Celowo utrzymali otwarty skrypt, zmuszając aktorów do improwizacji. To sprawia, że ​​dialog staje się bardziej surowy, pozwalając publiczności odczuć silne emocje między matką i synem, oraz napięcia między Rubenfeld i Reszke.

W swojej sztuce (tak jak w prawdziwym życiu) Rubenfeld i jego matka osiągają przełom w swoich relacjach, kiedy wreszcie udaje im się odkryć Polskę jako miejsce do życia. Mogą w końcu lepiej zrozumieć, jak wyglądało życie ich przodków przed Holokaustem i że żydowska i polska przeszłość są ze sobą nierozerwalnie związane, zwłaszcza w większych miastach kraju. Odkrywają także, że żywe i aktywne żydowskie życie znowu kwitnie w Polsce, zwłaszcza w Krakowie, gdzie Rubenfeld znalazł swoją żonę.

Dla tych, którzy dobrze znają Polskę nie jest to żadna nowość. Ale wiele osób wśród publiczności na spektaklu “We Keep Coming Back” ma ciągle jeszcze szczątkową wiedzę, podobie jak Rubenfeld i jego matka przed podjęciem podróży.

Dla tych dwojga Polska zdecydowanie staje się częścią świadomości i tożsamości. Mary Berchard, której nigdy wcześniej nie zdarzyło się myśleć o tym kraju w sposób pozytywny od 2013 roku odwiedziła Polskę już cztery razy, w tym goszcząc na ślubie syna w najstarszej synagodze Krakowa.

Rubenfeld, który nauczył się już trochę mówić po polsku, wciąż nie czuje się w pełni komfortowo w Polsce, ale ciągnie go tam.

- Kiedy jestem w Krakowie widzę tam żydowską historię. Psychologicznie odczuwam, że jestem tam kontynuacją jakiejś linii. Mam niezwykłą nadzieję na życie Żydów w Polsce i sam czuję się bardziej Żydem, gdy tam przebywam - powiedział na łamach “The Times of Israel”.

Sztuka “We Keep Coming Back” grana już była i w Polsce i w Kanadzie, między innymi w teatrze Ashkenaz w Toronto.