Torontoński Christmas Market podwyższa środki bezpieczeństwa

Lokalnie Top News grud 21, 2016 at 12:30 pm

zz torontoPo tragicznych wydarzeniach na Jarmarku Świątecznym w Berlinie podjęto decyzję o podjęciu większych środków bezpieczeństwa na Toronto Christmas Market.

Torontońska impreza odbywa się tradycyjnie w weekendy na terenie Distillery District.

Po zamachu w Berlinie organizatorzy dodatkowo ustawili przed wejściami bloki betonowe i zwiększyli liczbę ochroniarzy festiwalu. W okolicy działają policjanci niemundurowi.

Rzeczniczka policji Caroline de Kloet oświadczyła, że nie może zdradzać szczegółów co do dodatkowych zabezpieczeń. Środki te podjęto na żądanie organizatorów.

zz niemcy

19 grudnia doszło do aktu terrorystycznego w czasie jarmarku bożonarodzeniowego na placu Breitscheidplatz w Berlinie.

Do zdarzenia doszło w czasie świątecznego jarmarku, gdy ciężarówka z polskimi tablicami rejestracyjnymi prowadzona przez nieznanego sprawcę celowo wjechała w tłum ludzi. Przejechała 50-80 metrów niszcząc stragany i miażdżąc ludzi. Zginęło co najmniej 12 osób, a 48 odniosło obrażenia. 14 rannych jest nadal w stanie ciężkim – nie jest jeszcze przesądzone, czy wszystkich uda się uratować.

Sprawca uciekł w kierunku berlińskiego ogrodu zoologicznego.

W kabinie pojazdu znaleziono ciało zastrzelonego Polaka, kierowcy porwanego trucka. Zginął od jednego strzału w głowę z małej odległości. Użyto broni małego kalibru. 37-letni Łukasz Urban z Rożnowa pozostawił żonę i nastoletniego syna.

zz ber6

Zamordowany polski kierowca

Ciężarówka należała do polskiego przedsiębiorstwa z Gryfina “Ariel Żurawski Usługi Transportowe”.  Rozgłośnia Deutsche Welle skontaktowała się z pracownikiem firmy. Jak mówił, kierowcą ciężarówki był 31-letni krewny właściciela firmy. – Wykluczamy, że mógł być zamieszany w sprawę. On ma rodzinę – powiedział pracownik firmy. Dodał, że ustalono na podstawie sygnału GPS, iż ciężarówka przez dwie godziny stała w jednym miejscu w Berlinie. Pracownik tej firmy opisał też dziwne zachowania auta przed zamachem. Powiedział, że według sygnału GPS można ocenić, że bezpośrednio przed atakiem „ktoś próbował nauczyć się jeździć tym autem”.

zz ber5

Zachodniopomorski wydział Prokuratury Krajowej wszczął już śledztwo ws. zabójstwa polskiego kierowcy i zamachu, do którego doszło w Berlinie.

Z wyników sekcji zwłok Łukasza Urbana wynika, że żył on w chwili dokonywania zamachu, choć został dźgnięty nożem. Dopiero potem został zastrzelony. Niemieckie media piszą, że polski kierowca do ostatnich chwil próbował powstrzymać terrorystę.
Amis A. – 24-latek z Tunezji – stał prawdopodobnie za zamachem w Berlinie. Jego dokumenty znaleziono w porwanej ciężarówce. Prawdopodobnie wypadły podczas szarpaniny z polskim kierowcą. Co więcej, śledczy podejrzewają, że terrorysta został raniony przez Polaka, który do ostatniej chwili próbował udaremnić zamach. W pojeździe znaleziono krew terrorysty.
To Ahmed lub Anis A., urodzony w Tatawinie (Tunezja) w 1992 r. Znaleziony dokument to tzw. Duldungsbescheinigung – zezwolenie na pobyt w Niemczech, ale bez przyznania azylu. A więc wszystko wskazuje na to, że zamachowiec to imigrant, który niedawno przybył do Niemiec. Mężczyzna posługiwał się podobno ośmioma różnymi nazwiskami.
“Süddeutsche Zeitung” donosi, że podejrzany otrzymał zezwolenie na pobyt w Niemczech w kwietniu 2016 r., choć władze określiły go jako… osobę “niebezpieczną”. Tunezyjczyk miał być pod obserwacją z powodu związków z islamskim kaznodzieją Abu Waląą. Miesiąc temu znikł jednak z radaru służb. W listopadzie 2016 r. niemiecka policja aresztowała Abu Walęę wraz z czterema innymi osobami mającymi powiązania z Państwem Islamskim.
w związku z czym przypuszcza się, że może on być ciężko ranny. Jeśli te informacje się potwierdzą, oznaczać to będzie, że zamachowiec został raniony przez polskiego kierowcę podczas szarpaniny. Dziesiątki policjantów sprawdzają obecnie szpitale w Berlinie i okolicznych miejscowościach.

Policja niemiecka zwiększyła środki bezpieczeństwa. Na ulicach będzie więcej funkcjonariuszy, a we wtorek zamknięto jarmarki bożonarodzeniowe w Berlinie. Policja niemiecka zintensyfikowała poszukiwania sprawcy zamachu w 30-kilometrowym pasie przy granicy z Polską.

zz ber2

Niemieccy antyterroryści przeprowadzili operację w obozie dla uchodźców, który został stworzony w starych hangarach byłego lotniska Tempelhof w Berlinie. To tutaj zarejestrowany miał być napastnik ale trop okazał się błędny.

Władze Berlina zarządziły opuszczenie do połowy masztu flag znajdujących się przy wszystkich instytucjach publicznych.

- Niemcy są w stanie wojny, nawet jeśli niektórzy ludzie nie chcą sobie tego uświadomić – powiedział we wtorek szef MSW Kraju Saary Klaus Bouillon. - Musimy przyznać, że jesteśmy w stanie wojny, nawet jeśli niektórzy ludzie, którzy zawsze chcą tylko widzieć dobro, nie chcą tego dostrzec - powiedział niemiecki polityk.

zz ber4

Antyimigrancka partia Alternatywa dla Niemiec (AfD) wezwała do zaostrzenia polityki migracyjnej, zarzucając rządowi kanclerz Angeli Merkel “lekkomyślny i systematyczny import” imigrantów, co umożliwiło zamachy terrorystyczne. – Nie miejmy złudzeń. Środowisko, w którym mogło dojść do takich czynów, było w minionym półtora roku lekkomyślnie i systematycznie importowane do Niemiec. (…) Zamach nie był odosobnionym przypadkiem – powiedziała Frauke Petry, szefowa AfD. Zastrzegła, że w takim dniu nie zależy jej na tym, by podkreślać, że miała rację. Wezwała do przywrócenia kontroli na granicach państwowych, dozbrojenia służb i deportacji wszystkich obcokrajowców podejrzanych o terroryzm. - Należy zamknąć meczety, w których wzywa się do dżihadu – dodała Petry. - Niemcy przestały być krajem bezpiecznym. Obowiązkiem kanclerz byłoby poinformowanie o tym obywateli, ale ponieważ nie zrobiła tego, ja to Państwu mówię - oświadczyła.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że jest wstrząśnięta i przerażona tym, co stało się w Berlinie. - Jest to niepojęty czyn - oświadczyła. - Cały kraj jest pogrążony w smutku. Dla nas wszystkich będzie to ciężka wiadomość, jeśli potwierdzi się, że człowiek, który popełnił tę zbrodnię, przyjechał do Niemiec szukać schronienia - oświadczyła.

- Straszne wieści z Berlina, ale nie zaskakujące. Wydarzenia takie jak to będą spuścizną Merkel – napisał na Twitterze Nigel Farage.

zz ber1Czeski minister finansów Andrej Babis stwierdził, że to Angela Merkel jest w całości odpowiedzialna za zamach w Berlinie. Dodał, że imigranci “nie mają miejsca” w Europie i ich napływ na kontynent “musi zostać powstrzymany”.

Na atak w Berlinie zareagowały węgierskie służby, podnosząc stan gotowości. W niektórych punktach Budapesztu stanęły nawet transportery opancerzone.

Prezydent elekt USA Donald Trump nazwał “przerażającym aktem terroru” dramatyczne wydarzenia w Berlinie. - Niewinni cywile zostali zabici na ulicy - oświadczył i dodał: Państwo Islamskie i inni islamscy terroryści regularnie mordują chrześcijan (…) Ci terroryści muszą zostać starci z powierzchni ziemi. Trump złożył to oświadczenie w momencie, gdy władze Niemiec nie wskazywały na to, że mogą za zamachem stać islamscy ekstremiści. “Cywilizowany świat musi zmienić swój sposób myślenia” – napisał prezydent elekt na Twitterze.