Kellie Leitch przeniesie ambasadę Kanady do Jerozolimy

Kanada Top News grud 30, 2016 at 4:00 pm
Kellie Leitch

Kellie Leitch

Złożyła taką obietnicę, jeśli zostanie wybrana na przywódczynię Konserwatystów, a Konserwatyści obejmą władzę. 

Deklaracja parlamentarzystki z Ontario (i byłej minister ds. statusu kobiet), która niedawno prowadziła w sondażach badających poparcie kandydatów na lidera PC, padła na jej stronie w Facebooku: “W świetle ostatniego głosowania w ONZ i komentarzy Johna Kerry’ego, Kanada musi zademonstrować swoje poparcie dla Izraela. Jeśli zostanę premierem, przeniosę ambasadę Kanady do Jerozolimy”.

We wcześniejszym poście Leitch oświadczyła:  “Partia Konserwatywna stoi po stronie demokracji i z Izraelem. Jako lider będę chronić i wzmacniać tę szczególną więź między naszymi narodami”.

Podobny zamiar przeniesienia ambasady USA do Jerozolimy zaanonsował wcześniej prezydent-elekt Donald Trump, określając go jako priorytet. Po tym oświadczeniu premier Justin Trudeau powiedział na konferencji prasowej, że wstrzyma się z komentarzem co konsekwencji takiego ruchu do czasu, aż Trump rzeczywiście spełni swoją obietnicę.

zz trump2Trump będzie prezydentem dopiero za kilka tygodni. Tymczasem Barack Obama wykorzystał ostatnią okazję, żeby dać nielubianemu premierowi Izraela pożegnalny „prezent” w postaci głosu wstrzymującego. Stany Zjednoczone wstrzymały się od głosu, a Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję potępiającą żydowskie osadnictwo w Palestynie. Przegłosowanie rezolucji to zaskakujący zwrot akcji. Wcześniej wszystko wskazywało na to, że Izrael wygrał tę próbę sił. Ostatecznie „za” głosowało wszystkich 15 członków RB (z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych).

Rezolucja nawołuje do natychmiastowego zatrzymania budowy nowych osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Jerozolimie Wschodniej, gdyż stanowi to „poważne niebezpieczeństwo dla izraelsko-palestyńskiego procesu pokojowego” i zagraża koncepcji rozwiązania dwupaństwowego. Istniejące osiedla żydowskie w rezolucji określone są – w zgodzie z obowiązującym od dawna stanowiskiem ONZ – jako nielegalne w świetle prawa międzynarodowego.

Co przyjęcie rezolucji oznacza w praktyce? Rząd Izraela ją zignoruje i z poparciem nowego rządu amerykańskiego będzie dalej rozbudowywał osiedla. Jednak piątkowa przegrana może mieć dla Izraela przykre konsekwencje, bo poważnie wzmacnia mandat Palestyńczyków do skarżenia działań osadników i wspierającego go rządu izraelskiego w instytucjach międzynarodowych.

Jerozolima

Jerozolima

Przykre konsekwencje może też odczuć sama ONZ. Republikański senator Lindsey Graham stojący na czele podkomisji decydującej o finansowaniu instytucji międzynarodowych z budżetu USA zapowiedział już, że jeśli rezolucja przejdzie, Ameryka wycofa środki dla ONZ oraz każdego państwa, które ją poparło. Stany Zjednoczone opłacają 22 proc. wydatków Narodów Zjednoczonych i 28 proc. budżetu jej operacji pokojowych.

Kanada już wcześniej zamierzała przenieść swoją ambasadę z Tel-Awiwu do Jerozolimy, zapowiadał to były lider PC, Joe Clark w obietnicach wyborczych w roku 1979. Jednak gdy stanął na czele rządu federalnego wycofał się z tego oświadczając: “Nie uczynimy żadnych zmian dopóki status Jerozolimy nie zostanie ustalony w ramach kompleksowego porozumienia między Izraelem a jego arabskimi sąsiadami.”

Sprawa Jerozolimy to jeden z najbardziej polaryzujących sporów na Bliskim Wschodzie. W praktyce, w efekcie wojny sześciodniowej w 1967 roku, Izrael kontroluje całe miasto, włącznie z jego wschodnią, zdominowaną przez Arabów częścią. Izrael uznaje Jerozolimę za swoją stolicę i utrzymuje tam wszystkie najważniejsze budynki państwowe. Jednak społeczność międzynarodowa nigdy nie uznała aneksji Wschodniej Jerozolimy, która wedle wszystkich planów porozumień izraelsko-palestyńskich ma zostać stolicą państwa palestyńskiego. Dlatego wszystkie państwa, które posiadają swoje placówki dyplomatyczne w Izraelu swoje ambasady ulokowały w Tel-Awiwie.

Wycofywali się też kolejni politycy, którzy obiecywali przenieść ambasadę do największego miasta Izraela. W 1995 roku Kongres USA przyjął co prawda uchwałę uznającą status Jerozolimy jako stolicy, jednak każdy kolejny prezydent opóźniał wprowadzenie jej w życie.