Pożegnanie “Honest Eda”

sty 2, 2017 at 10:00 am
Ed Mirvish w swoim sklepie.

Ed Mirvish w swoim sklepie.

Po 68 latach działalności Honest Ed ostatecznie zamknął swoje podwoje.

Ostatni dzień roku 2016 był ostatnim dniem funkcjonowania tego znanego z niskich, okazyjnych cen domu towarowego usytuowanego w centrum Toronto u zbiegu Bathurst St. i Bloor St. West.

HE3Sklep znany był ze swej niezwykłej architektury i wystroju jak też ręcznie malowanych cen i plakatów.

Spadkobiercy założyciela domu towarowego, Eda Mirvisha w 2013 roku zdecydowali się sprzedać sklep wraz z przyległymi do niego gruntami, firmie deweloperskiej Westbank, która planuje przebudowę całej okolicy.

Ed Mirvish i założony przez niego sklep wtopił się nie tylko w architektoniczny wygląd miasta, ale też przez te lata był istotnym elementem społecznego krajobrazu Toronto.

Jeden z klientów Honest Eda, Doug Stephens, założyciel „Retail Prophet”, wspomina, że od dziecka bywał w sklepie Mirivisha z rodzicami

Stephens upatruje sukces Honest Eda w trwałym zaangażowaniu Eda Mirvisha w poczucie wspólnoty poprzez takie akcje jak rozdawanie darmowych indyków w każde święta Bożego Narodzenia czy Thanskgiving Day. Niemniej ważna była działalność kulturalna właściciela Honest Eda, który wokół domu stworzył małą dzielnicę teatrów i rozrywki zwaną przez torontończyków „Mirvish Village”.

HE4Dwayne Batchelor wspomina jak wielki wpływ na jego dzieciństwo miał sklep u zbiegu Bathurst Street i Bloor Street.

- Moi rodzice byli imigrantami. Przybyli z Jamajki, więc dla nich i dla mnie było to miejsce, gdzie mogliśmy kupić przedmioty, na których kupno nie stać nas było gdzie indziej – mówi – Trochę smutno, że to zostanie zburzone.

Z kolei Michael Hopper żałuje, że z pejzażu miasta zniknie rozświetlony setkami żarówek dom towarowy.

- To będzie smutne miejsce – mówi Michael – W tym miejscu będzie od teraz ciemno. W pewnym sensie Honest Ed był jak teatr, który teraz pogasił wszystkie swoje reflektory.

Daiva Kryzanauskas uważa, że miasto pozbawione zostanie jednego z najbardziej radosnych, a jednocześnie charakterystycznych punktów.

HE- Ludzie, którzy jechali ulicą z daleka widzieli, gdzie się znajdują widząc rozświetlonego ze wszystkich stron Honest Eda – mówi Daiwa – Teraz tego miejsca nie będzie.

Pani Kryhzanauskas, która bywała w sklepie od 1960 roku będąc jeszcze dzieckiem ma nadzieję, że nowi właściciele nie zrezygnują z rozświetlenia tego miejsca

- Może nie będzie tu domu towarowego, ale może znajdzie się równie wesoły, równie jasny mniejszy sklep – mówi.