Menedżer Alanis Morissette ukradł artystce 5 mln dolarów

Kanada Top News sty 19, 2017 at 4:00 pm
Alanis Morisette

Alanis Morissette

Były menedżer popularnej kanadyjskiej piosenkarki Alanis Morissette zeznał, że ukradł jej prawie 5 mln USD. Sprzeniewierzył także 2,3 mln USD należące do innych swoich klientów – poinformowała prokuratura.

Jonathan Todd Schwartz przyznał się do oszustwa i złożenia fałszywego zeznania podatkowego, gdyż nie zgłosił sprzeniewierzonych kwot. Powiedział, że między majem 2010 a styczniem 2014 roku bez wiedzy Morissette wypłacił 4,8 mln USD z jej konta.

48-letni Schwartz przyznał się także do sprzeniewierzenia 2,3 mln USD należących do innych celebrytów i sportowców, których nazwisk nie podano.

- Schwartz został zatrudniony, aby chronić pieniądze swoich klientów, profesjonalnie nimi zarządzając, a zamiast tego przywłaszczył sobie miliony, by osobiście się wzbogacić – skomentowała w komunikacie przedstawicielka FBI w Los Angeles Deirdre Fike.

Kanadyjska wokalistka, która zdobyła światową sławę w 1995 roku wydając płytę „Jagged Little Pill”, w maju 2016 roku wniosła skargę przeciwko Schwartzowi. Utrzymywała, że z powodu swego byłego menedżera poniosła straty sięgające 15 mln USD.

Morissette, która mieszka obecnie w Los Angeles, wyjaśniła m.in., że odrzuciła lukratywną propozycję zagrania pięciu koncertów w Las Vegas, gdyż Schwartz przekonał ją, że nie potrzebuje tych pieniędzy.

Artystka, której majątek według mediów jest szacowany na 45 mln USD, zwolniła Schwartza w marcu 2016 roku, gdyż nie był on w stanie przedstawić stanu jej finansów.

Według firmy GSO, dla której pracował Schwartz i która także go zaskarżyła, były menedżer Morissette prowadził luksusowy tryb życia, jeżdżąc m.in. na wczasy na Bora Bora za 50 tys. i zaciągając dług w kasynie na Bahamach w wysokości 75 tys. Schwartz miał reprezentować też inne gwiazdy, np. Beyonce czy Mariah Carey.

Chociaż zgodnie z prawem grozi mu do 23 lat pozbawienia wolności, to w związku z porozumieniem wynegocjowanym po przyznaniu się przez niego do winy rozważana będzie kara od czterech do sześciu lat więzienia.