Przez kilka dni żyła bez płuc

Lokalnie Top News sty 26, 2017 at 4:57 pm
Melissa z córką Olivią

Melissa z córką Olivią

To pierwszy taki przypadek w historii medycyny. Lekarze z Toronto uratowali życie młodej matce, usuwając z jej organizmu płuca. Przez 6 dni życie kobiety podtrzymywano przez specjalne urządzenia dotleniające, a następnie przeprowadzono transplantację organów. Dziś jest ona prawdziwym okazem zdrowia.

33-letnia Melissa Benoit z Burlington trafiła do szpitala z przewlekłą infekcją płuc. Okazało się, że kobieta cierpi na mukowiscydozę. To choroba genetyczna, która w uproszczeniu objawia się gromadzeniem wydzieliny w płucach, co uniemożliwia oddychanie. Cierpiące na nią osoby są szczególnie wrażliwe na infekcje płuc.

Tymczasem pacjentkę zaatakowała bakteria odporna na większość antybiotyków. Biorąc pod uwagę jej stan zdrowia oznaczało to niemal pewną śmierć. Lekarze z St. Michael’s Hospital w Toronto po przeprowadzeniu badań uświadomili sobie, że kobiecie pozostało zaledwie kilka godzin życia.

zz melissa3Wtedy zdecydowali się na niestosowane nigdy wcześniej rozwiązanie. Aby uratować Melissę, konieczna była transplantacja płuc. Niestety znalezienie organów i dawcy zwykle trwa minimum kilka dni. A liczyła się przecież każda minuta. To właśnie dlatego lekarze postanowili usunąć z ciała kobiety zainfekowane płuca.

– Długo dyskutowaliśmy na ten temat. Była to niezwykle trudna decyzja, w końcu mówiliśmy o rozwiązaniu, którego nikt wcześniej nie zastosował. Nie mieliśmy także wystarczającej wiedzy o przebiegu takiego procesu – zaznaczył na konferencji prasowej prof. Niall Ferguson, dyrektor szpitala. Z kolei opiekujący się kobietą dr Shaf Kashavjee przyznał, że istotna w podjęciu decyzji o takim rozwiązaniu była presja czasu: – To dało nam odwagę, by powiedzieć: jeśli chcemy uratować tę kobietę, musimy zrobić to teraz.

Chirurdzy zajęli się zatem wycięciem organów, będących głównym siedliskiem niebezpiecznej infekcji i tym samym zablokowali jej rozprzestrzenianie się. Operacja trwała ponad 9 godzin, a według lekarzy jednym z najtrudniejszych zadań było wyciągnięcie opuchniętych i twardych płuc z klatki piersiowej kobiety. Pomysł lekarzy okazał się jednak doskonały, bowiem stan Melisy zaczął się bardzo szybko poprawiać. – Dosłownie w ciągu minut ustabilizowało się ciśnienie krwi i mogliśmy przestać podawać leki stymulujące – podkreślał doktor Keshavjee

zz melissa2Podtrzymanie życia organizmu pozbawionego tak istotnego organu jak płuca, nie należało do najłatwiejszych zadań, ale za pomocą specjalnej aparatury dotleniającej i ułatwiającej krążenie krwi, Melissa Benoit spędziła sześć dni w śpiączce farmakologicznej i doczekała przeszczepu płuc. Pomyślnie przeszła operacje i dziś może cieszyć się dużo lepszym stanem zdrowia.

– Nie mogłam uwierzyć w to, co się wydarzyło. Byłam na skraju śmierci, ale udało mi się wrócić do życia. Jestem niezwykle wdzięczna i szczęśliwa, że mogę być już w domu, z moją rodziną – mówi kobieta.

Do tej pory żaden lekarz nie odważył się na taką metodę leczenia. Dlatego przypadek Melissy Benoit daje nadzieję na skuteczne leczenie najbardziej skomplikowanych chorób. Teraz lekarze będą musieli rozpocząć badania nad eliminacją ryzyka niepowodzeń podobnych operacji, a także zająć się upowszechnieniem swojego dokonania w taki sposób, by mogły pomóc kolejnym pacjentom.