Pora wymienić olej

Porady babci Jelonki sty 31, 2017 at 10:09 am

olejGdzie te czasy, kiedy do wyboru były tylko dwa – rzepakowy albo słonecznikowy. Ten pierwszy używało się do smażenia, drugi – do wszelakich sałatek. Dzisiaj, chcąc kupić olej, trzeba się nieźle nagłówkować, który wybrać. Na sklepowych półkach pojawiają się bowiem oleje wyciskane ze wszystkiego, co się da, a ich oferta jest doprawdy imponująca. Nie każdy z nich nadaje się do smażenia, a źle stosowany nie tylko traci smak, ale zagraża naszemu zdrowiu. Który więc wybrać? Poniżej krótki poradnik.

olej-kujawski-rzepakowy-3l-Full

Rzepakowy – zwany jest “oliwą północy”, dzięki swoim niezaprzeczalnym właściwościom podobnym do oliwy. Pozyskiwany jest metodą na ciepło lub zimno. Ta pierwsza niestety pozbawia olej rzepakowy wielu cennych składników, natomiast jest on odporny na działanie temperatury i może być używany do smażenia. Olej rzepakowy tłoczony na zimno to prawdziwy skarb – zawiera mnóstwo kwasów jednonienasyconych obniżających poziom cholesterolu, wskazanych w zapobieganiu nowotworom i cukrzycy. Jest również bogaty w witaminy A, D, E i K oraz zapobiega utracie witaminy C i B. Może być używany wyłącznie na zimno – do surówek, sałatek lub do robienia majonezu.

olej-sezamowy-tloczony-na-zimno-nativ-250m-bio-rapunzel-

Sezamowy – ma zazwyczaj ciemnobrązowy kolor, choć bywa w barwie od jasno do ciemnożółtej. Ponieważ ma niską temperaturę dymienia nie należy go podgrzewać powyżej 70 stopni Celsjusza. Obniża ciśnienie tętnicze krwi i to na tyle, że można zmniejszyć dawkę stosowanych leków! Jest bardzo popularny w kuchni azjatyckiej, szczególnie chińskiej. Ma zdecydowany smak i zapach o orzechowym aromacie. Dodaje się go do warzyw, mięs i sałatek. Warto go dawkować uważnie, bo w większej ilości może zostawiać goryczkowaty posmak.

Olej-slonecznikowy-Słonecznikowy – nie należy przekraczać temperatury 100 stopni, więc nie nadaje się do długiej obróbki termicznej, czyli pieczenia i długiego smażenia. Za to bardzo dobrze się sprawdza do sałatek i sosów.

olej-kukurydzianyKukurydziany – może być wytłaczany na zimno (jest wtedy lekko czerwonawy) lub rafinowany (jasnożółty, bez smaku).Olej kukurydziany rafinowany nadaje się do smażenia, również głębokiego oraz pieczenia. Tłoczony na zimno, nie nadaje się do nadaje się do smażenia, dlatego najlepszy jest do sosów i sałatek oraz ewentualnie do gotowania.

Bartek-Olej-sojowySojowy – ma jasnozłoty kolor i delikatny smak. Wysoka temperatura dymienia (do 213 stopni Celsjusza) sprawia, że znakomicie nadaje się do smażenia, pieczenia i gotowania. Nadaje się również do potraw na zimno – sosów do sałatek, marynat i dipów.

NovalinWEB 2
Lniany- znany od dawien dawna, używany w kuchni naszych babć. Uzyskuje się go przez tłoczenie na zimno nasion lnu zwyczajnego. Zawiera kwasy Omega: 3, 6 i 9 oraz niewielką ilość nasyconych kwasów tłuszczowych. Nie należy go podgrzewać, jest dobrym dodatkiem do sałatek, gotowanych warzyw – wzbogaca smak potraw. Dobry olej lniany powinien być przechowywany w lodówce, w butelce z ciemnego szkła. Polecam dostępny w wielu polonijnych sklepach NOVALIN.

olej-kokosowyKokosowy – zwany też masłem kokosowym. Otrzymywany jest przez tłoczenie i rozgrzanie twardego miąższu orzechów kokosowych. W temperaturze niższej niż 25 stopni Celsjusza przybiera wygląd przypominający ścięty, biały tłuszcz. Zawiera aż 90% nasyconych kwasów tłuszczowych. Ma działanie “chłodzące” oraz uspokajające. Jest odporny na wysokie temperatury nadaje się więc do smażenia i pieczenia. Jest również świetny jako balsam do ciała lub do masażu.

hazelnutoilOlej z orzechów laskowych – jest tłoczony na zimno z owoców leszczyny. Zawiera aż 78% kwasu olejowego oraz 14% kwasu linolowego. Poza tym jest bogaty w minerały i białko. Jest stosunkowo odporny na ciepło. Ma złoto-żółty kolor i wyraźnie wyczuwalny orzechowy aromat. Dobrze wpływa na układ sercowo-naczyniowy i obniża poziom złego cholesterolu i ciśnienia krwi. Spróbujcie dodać go do ciasta, które zyska nowy, niepowtarzalny smak. Jest również znakomitym dodatkiem do zimnych sosów do sałatek i surówek, a także do deserów i sałatek owocowych. Olej z orzechów laskowych jest ceniony przez szefów kuchni, więc warto wypróbować go w domowych warunkach. Dostępny w sklepach ze zdrową żywnością.

z pestek winogronZ pestek winogron – sprawdza się podczas gotowania, do sosów i sałatek, ale nie należy na nim smażyć.

oliwa z oliwekOliwa z oliwek – tu często pojawia się problem, jaką oliwę wybrać, bo ich różnorodność powala.

Zasadniczo oliwę z oliwek można zaliczyć do trzech kategorii:

- oliwa naturalna (extra virgine, native, vergin) – jest tłoczona na zimno. Zdecydowanie najbardziej wartościowa. Zawsze z pierwszego tłoczenia. Nie może zawierać żadnych konserwantów ani “polepszaczy” smaku. To tę oliwę uznaje się za najzdrowszą i najlepszą. Pamiętajcie, że najlepsza jest na zimno lub podgrzana do niewielkiej temperatury – wtedy zachowuje swoje wartości i smak.

- oliwa rafinowana – czyli oczyszczona. Podobnie jak inne oleje roślinne poddane rafinacji traci swój charakterystyczny smak i większość wartości. Za to nadaje się do podgrzewania do wyższych temperatur.

  • oliwa zwykła – pochodząca z kolejnych tłoczeń. Pozyskuje się ją z pozostałości pierwszego tłoczenia. Nie ma już tak spektakularnego smaku i takich wartości, jednak zdecydowanie więcej niż oliwa rafinowana. To właśnie ją można wykorzystać do smażenia potraw, bo danie nadal będzie smakowało oliwą. W domowych warunkach można również sporządzić oliwy smakowe – wystarczy dodać zioła, pieprz w różnych kolorach, chilli, czosnek. Zdecydowanie warto mieć ją w kuchni.

Warto wspomnieć jeszcze o tłuszczach zwierzęcych, czyli klarowanym maśle i smalcu.

GHEE-2Masło klarowane, tzw. ghee -  pozbawione laktozy i kazeiny. Temperatura dymienia ghee wynosi ponad 250 stopni Celsjusza. Idealnie nadaje się do smażenia na głębokim tłuszczu – czego przykładem są Indie, gdzie ghee stosuje się codziennie do przyrządzania smażonych potraw, np. pakory.

smalecSmalec –  należy do tłuszczów nasyconych, nadaje się do smażenia, gdyż ma wysoką temperaturę dymienia (ok. 220 stopni C);  jednak ze względu na dużą zawartość cholesterolu nie jest polecany do stosowania w kuchni, szczególnie w żywieniu dzieci. Jeżeli już się na niego zdecydujecie – warto zrobić go domowym sposobem, przesmażając słoninę i podgardle. Unikniecie wtedy zakupu smalcu, w którego składzie często pojawia się łój.

Generalnie polecam stosowanie w kuchni jedynie olejów nierafinowanych, czyli wytłaczanych na zimno, wyłącznie metodami mechanicznymi (w prasach). Warto przejrzeć więc zasoby swoich spiżarni i bez żalu wyrzucić do śmieci przemysłowo rafinowany olej i jego uwodornioną postać czyli margarynę, o ile wciąż walają się po waszej kuchni „bo szkoda wyrzucić”. Szkoda to tylko nas, bo za krótko żyjemy (i za ciężko pracujemy na pieniądze, które producenci tych „cudeniek” wyciągają nam przy pomocy reklam z kieszeni). Inwestycja w dobry olej to samo zdrowie: piękna skóra, bystry umysł, witalność, energia i dobry humor. Pieniądze wydane na dobre naturalne oleje bardzo szybko zwrócą się również finansowo: wzrośnie nasza odporność, nie będziemy tyle wydawać na leki, suplementy i wizyty lekarskie.