“Powidoki” Andrzeja Wajdy w Art Gallery of Ontario

Sugestie czytelników luty 3, 2017 at 5:13 am

powidoki2

Tam jest taka sekwencja w filmie: To po której stronie pan stoi? Władysław Strzemiński: “Po swojej”.

Od 1szego lutego do 4 lutego w Art Gallery of Ontario w Toronto wyświetlany jest film “POWIDOKI”. Angielski tytuł “AFTERIMAGE”. Film został wyreżyserowany przez Andrzeja Wajdę.

Dobry film można oglądać na kilka płaszczyznach, a film bardzo dobry ma chyba nieskończenie wiele płaszczyzn i tajemnic w nim zawartych. Taki film można oglądać wiele razy i ciągle odkrywać ze zobaczyło się w tym filmie coś, czego nie zobaczyło się wcześniej. W tym ukryta jest tajemnica dobrych zdjęć. Piękno i tajemnica gry aktorskiej. Piękno tego filmu zawarte jest w zdjęciach, w grze aktorskiej, w scenariuszu, w scenografii, w strojach, w adaptacji utworów napisanych wiele lat wcześniej przez Andrzeja Panufnika, wreszcie w reżyserii, w reżyserii

Andrzej Wajdy która połączyła wszystkie te elementy składowe filmu w jedno arcydzieło. Jak film, który opowiada o malarstwie i o zżyciu malarza ma opowiedzieć i wyobrazić obrazy? Przede wszystkim musi mieć dobre zdjęcia. I tu Paweł Edelman, autor zdjęć stworzył arcydzieło zdjęciowe. Niemalże z każdego ujęcia w filmie można wyciąć zdjęcie, oprawić w ramki i powiesić na ścianie. I wszyscy odwiedzający mieszkanie będą spoglądali na zdjęcie i będą mówić: o jakie ładne zdjęcie! Kto je zrobił? A takich zdjęć w filmie jest tysiące. Same te zdjęcia mogą służyć jako obrazy same w sobie.

Scenariusz napisał Andrzej Mularczyk. I tu zaskoczenie. Bo scenariusz wcale, wcale nie jest zły! Powiedziałbym nawet jest bardzo dobry. Andrzej Wajda i Andrzej Mularczyk stanęli przed bardzo trudnym wyzwaniem. Niewątpliwie znacznie trudniej jest napisać dobry scenariusz do filmu o malarzu niż na przykład do filmu o wojnie, o detektywie, o policjancie. W filmach wojennych, w filmach grozy emocje nasuwają się same. Emocje można podciągnąć jakimiś urwanymi głowami, nogami, urwanymi rękami, można rozlać kilka kubłów krwi i przecieru pomidorowego, kilkaset litrów farmy czerwonej i cześć widzów już się może cieszyć. Ale film o malarzu? Jak przykuć widza do oglądania filmu? Jak przykuć widza do tego, żeby wysłuchał pewnych monotonnych kwestii o malarstwie? W tym wypadku trzeba znacznie bardziej popracować i napisać taki scenariusz by widz czul się zainteresowany wypowiadanymi słowami w filmie. Na dodatek Władysław Strzemiński był profesorem i teoretykiem sztuki. Jak wpleść w film elementy teorii malarstwa tak żeby nie zanudzić widza filmu, takiego widza, który niekoniecznie musi być zainteresowany malarstwem, a tym bardziej teoria malarstwa?

I na tym polega arcydzieło reżyserii tego filmu ze widz słucha wypowiadanych kwestii i te kwestie staja się w pewnym momencie widza własnymi kwestiami, myślami. Tu jest prawdziwa sztuka filmu ze w pewnym momencie widz utożsamia się z głównym bohaterem filmu i ogląda to co się wokół niego dzieje oczami Władysława Strzemińskiego i sam do siebie nieświadom tego mówi sobie, tak, tak, gdybym ja tam był to tez tak bym się zachowywał. Gdybym…

Sztuka filmu POWIDOKI polega na tym, że ludzie wychowani w Kanadzie, nieprzyzwyczajeni do czytania podpisów sami siebie zmusili do czytania i oglądania. No powiedzmy sobie szczerze: rozleniwieni przez lata wyższości filmów produkowanych przez Hollywood filmów nad filmami stworzonymi w innych zakątkach świata nie musieli czytać podpisów na ekranie. Film POWIDOKI jest też arcydziełem polegającym na tym, że ktoś kto przyszedł na film bez żadnego przygotowania na temat historii Polski, na temat czasów stalinowskich, przyszedł na film, obejrzał go i od strony emocji, emocjonalnie zrozumiał jak tam było. Te emocje, ta groza tamtych czasów w widzu pozostały. Widz, niepolski widz, zapomni z czasem fakty, ludzi nazwiska w filmie, ale w pamięci pozostaną mu emocje, widz zrozumiał grozę tamtych czasów.

W pewnym momencie akcji filmu człowiekiem zostaje tylko Władysław Strzemiński. Nawet jego najbliżsi przyjaciele, osoby które go kochały w jakimś momencie stopniowo poddają się brutalności systemu i idą na ustępstwa, nie staja po stronie Władysława Strzemińskiego. No część z tych osób jest po prostu też zamykana w więzieniu, a wcześniej zmuszona do współpracy z tajna policja, jak Hanna, która przychodzi z maszyna do pisania niby to pomagać Strzemińskiemu w przepisywaniu jego książki.

7767636.6Ludzie, którzy przyszli na film, może w jakim sensie wybrana grupa tylko, bo ludzie zaciekawieni tym co w Art Gallery of Ontario się dzieje, związani z AGO oglądali ten film do końca. Pokazały się końcowe napisy filmu, a ludzie nie wstawali. Zdumieni powiedzieli sami do siebie, a więc tak to jest, jak jesteś prawdziwym artysta to musisz cierpieć i być wiernym sobie samemu do końca. Tam jest taka sekwencja w filmie: To po której stronie pan stoi? Władysław Strzemiński: “Po swojej”. To wielki film! Andrzej Wajda zrobił Polsce i Polakom tym ostatnim filmem wielki prezent! Osoby polskiego pochodzenia zabierzecie swoich znajomych Kanadyjczyków na ten film! Zrobicie im i sobie wielki prezent. Film AFTERIMAGE będzie krążył po Kanadzie i będzie pokazywany w kinach studyjnych. Jak powiedział mi konsul Andrzej Szydło konsulat Rzeczpospolitej Polskiej w Toronto pomógł AGO i firmie dystrybucyjne “Film We Like” w zdobyciu i wykupieniu licencji na pokazywanie film w Kanadzie.

Ludzie związani z Hollywoodzka Akademia Filmowa zrobili ludzkości wielka krzywdę ze nie nominowali tego filmu do prestiżowej nagrody Oskara. Wielka krzywdę wyrządzili milionom ludzi, którym powinni służyć popularyzując wartościowe obrazy. Ale tak to jest. W komunizmie ludzie walczyli o swoje stanowiska i oszalała ideologie której ulegli. W Hollywoodzkiej Akademii Filmowej tez toczy się walka o jakieś wpływy. Mogę się domyślać ze ponieważ zżyjemy w kapitalizmie to chodzi o pieniądze. Skoro w Hollywoodzie nie zrobiono ostatnio żadnych dobrych filmów to nie można nominować już któryś raz z rzędu filmu z malej Polski. Tutaj, małym tylko rozgrzeszaniem dla członków Hollywoodzkiej Akademii Filmowej była nieszczęśliwa wypowiedz Bogusława Lindy na temat scenariusza filmu, wypowiedz która dal w czasie ostatniego Torontonskiego Festiwalu Filmowego. Jedna niezbyt przemyślana wypowiedz nie powinna decydować o tym by filmu nie nominować do Oscara. Ale tak się zdaje się stało. Tam w sztuce, w filmie, w tym Hollywoodzie tez toczy się walka. Trochę jak w filmie Powidoki. Wszystko co powiesz może być użyte przeciwko tobie…

Na inauguracyjnym pokazie było jakieś 2/3 sali, czyli gdzieś 150 – 200 osób. Bilety były naprawdę po przystępnych cenach. Dla studentów $8, dla nie studentów $10. Pierwszego dnia projekcje zapowiedział kustosz Art Gallery of Ontario pan Kenneth Brummel.

Świetnie przedstawił on tak postać Władysława Strzemińskiego, postać Katarzyny Kobro, świetnie opowiadał o mieście Lodzi. Niektóre słowa wymawiał czyściutko po polsku. Myślałem ze jest z pochodzenia Polakiem. Ale nie, nie ma on ani kropli polskiej krwi. Tych polskich słów nauczył się z serca, bo coś mu się w polskiej kulturze musiało podobać tak ze chciał się nauczyć wypowiadać te słowa, nazwiska, nazwy czysto po polsku. Wstęp do filmu, mówił z olbrzymia pasja, egzaltacja niemalże. Pewnie ten film Andrzeja Wajdy ten firm Powidoki miał w tym swój udział.

Janusz Niemczyk