Toronto na uchodźców działa jak magnes

Lokalnie Series Top News luty 23, 2017 at 9:28 am

aaprzybysze

Torontońskie schroniska dla bezdomnych okupowane w większości przez imigrantów pękają w szwach. John Tory apeluje do rządu federalnego o pomoc.

Z danych uzyskanych od administracji miasta wynika, że uchodźcy z krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu ubiegający się o azyl w Kanadzie stanowią przeszło 80 procent osób korzystających ze schronisk dla bezdomnych.

Większość z nich za cel swojej podróży i osiedlenia wybierała Stany Zjednoczone, ale po tym, jak Donald Trump został wybrany na prezydenta, zmienili zdanie i chcą osiąść w Kanadzie.

Dr Paul Caulford

Dr Paul Caulford

Dr Paul Caulford, który na co dzień pracuje z uchodźcami mówi, że desperacja tych ludzi, aby osiąść w Kanadzie jest niezwykła. Często przybywają w ciężarówkach, kontenerach, zdarza się, że osiągają cel z odmrożeniami ciała.

- Żeby zrozumieć desperację tych ludzi, trzeba to zobaczyć – mówi dr Caulford, który na co dzień współpracuje z Canadian Centre for Refugee and Immigrant Healthcare we wschodniej części Toronto – Po przybyciu do Toronto maja oni dwie możliwości: albo tymczasowe zakwaterowanie z osobami z ich społeczności, albo szukanie dachu nad głową w schroniskach dla bezdomnych.

Ponieważ ilość azylantów gwałtownie wzrosła, schroniska te znalazły się praktycznie w ich rękach.

John Tory podczas szkolenia ratowania życia poprzez resuscytację

John Tory podczas szkolenia ratowania życia poprzez resuscytację

Burmistrz John Tory powiedział, że miasto monitoruje sytuację i oczekuje szybkiego i poważnego wsparcia ze strony rządu federalnego. Toronto bowiem jest swego rodzaju magnesem dla wszystkich azylantów.

- Jeżeli ludzie przyjeżdżają tutaj, musimy mieć zasoby, aby zapewnić im opiekę – stwierdził Tory.

Mimo tych kłopotów zarówno burmistrz jak i miejscy radni wciąż deklarują, że Toronto pozostanie miastem – sanktuarium, które zapewni wszystkim ludziom w nim przebywającym, niezależnie od ich statusu imigracyjnego podstawowe usługi społeczne. Do takich usług zalicza się przyjmowanie tych osób w miejskich schroniskach jak również podstawowa opieka medyczna.

John Tory zaapelował do nowoprzybyłych, żeby mimo tych ułatwień nie rezygnowali z formalnego uregulowania swojego statusu i przeszli cały proces imigracyjny.

Pracownicy straży granicznej jak i służby miejskie utrzymują, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, to w Toronto w tym roku pojawi się ponad 5 tysięcy nielegalnych imigrantów, z których większość prawdopodobnie wystąpi o azyl.

Do Toronto przybywa też duża część Jazydów, sponsorowanych przez rząd federalny uchodźców z Syrii dotkniętych ludobójstwem ze strony islamskich terrorystów z ISIS. Brakuje dla nich mieszkań, więc na razie lokowani są w hotelach.