Rosjanie krytykują decyzję Ottawy w sprawie Ukrainy

Kanada Top News marz 9, 2017 at 4:00 pm

zz ukrainaDecyzja ta dotyczyła przedłużenia mandatu misji kanadyjskiej wojskowej na Ukrainie. Zdaniem Moskwy, Kanada padła ofiarą własnych inwestycji politycznych w Ukrainie.

„Decyzja rządu Kanady jest kontrproduktywna i nie sprzyja bynajmniej rozwojowi wewnątrzukraińskiego procesu politycznego, uwzględniającego przecież bezpośredni dialog między Kijowem a Donbasem, jak przewidują porozumienia mińskie” — czytamy w komunikacie rosyjskiej ambasady.

W poniedziałek minister obrony narodowej Kanady Harjit Sajjan oświadczył o zamiarze Ottawy odnośnie przedłużenia misji w zakresie szkolenia ukraińskich wojskowych na kolejne dwa lata. Jego zdaniem Kanada nadal będzie popierać „cennego sojusznika”.

Operacja pod kryptonimem Unifier zaczęła się na Ukrainie w 2015 roku, od tamtego czasu w kraju przebywa na stałe blisko 200 instruktorów wojskowych z Kanady. Zajmują się oni szkoleniem żołnierzy i oficerów ukraińskich sił zbrojnych na poligonie Jaworowskim w obwodzie lwowskim.

Członek rady ekspertów Instytutu Badań Społeczno-Gospodarczych i Politycznych, politolog Aleksiej Zudin uważa, że kraje zachodnie, w tym równie Kanada, stają się zakładnikami własnej polityki.

„Ogólne przyczyny obietnic Ottawy co do kontynuowania pomocy w ciągu najbliższych dwóch lat poprzez zapewnienie inspektorów i szkolenia podyktowane zostały względami z zakresu polityki międzynarodowej. Jest to ten właśnie przypadek, gdy przywódcy państw padają ofiarami własnych inwestycji politycznych. Czyli jeśli dawniej udzielano poparcia, to obecnie rezygnacja z niego z jakichś powodów wygląda raczej nie fair. Dlatego trzeba popierać dalej” — powiedział Aleksiej Zudin.

Jego zdaniem pomoc dla Kijowa ze strony Ottawy może też być związana ze względami dotyczącymi wyborców.

„Kanada jest krajem, gdzie o pomocy dla aktualnego rządu ukraińskiego decydują nie tylko względy natury politycznej, lecz również czynniki dotyczące wyborców. W Kanadzie mieszka przecież dość liczna wspólnota ukraińska, nastawiona w odpowiedni sposób, i kroki w zakresie udzielania różnego rodzaju pomocy dla Kijowa mogą spotkać się z pozytywną reakcją ze strony ukraińskich wyborców w Kanadzie” — podkreślił politolog. Uważa on, że podobne inicjatywy ze strony Kanady kolidują z porozumieniami mińskimi, jednak nie należy oczekiwać potępienia tych kroków przez Zachód.

„Raczej nie będzie żadnej reakcji ze strony wspólnoty światowej i Stanów Zjednoczonych. Wszyscy świetnie wiemy, kto łamie porozumienia mińskie, i wiemy również, kto jest obarczany odpowiedzialnością za te wykroczenia. Dopóki obowiązuje publiczne domniemanie niewinności wobec Kijowa, zakładam, że takie obietnice jak zapowiedzi pomocy kanadyjskich instruktorów będą lekceważone” — powiedział na zakończenie Aleksiej Zudin.

Chrystia Freeland

Chrystia Freeland

Na celowniku Rosji ale z innych powodów znalazła się również nowa (od stycznia) szefowa dyplomacji Kanady Chrystia Freeland, która oskarża Rosję, że rozsiewa informacje, jakoby jej dziadek służył dla nazistów w okupowanej Polsce.

Chrystia Freeland zna Rosję od podszewki, gdyż kierowała tam biurem brytyjskiego dziennika “The Financial Times”. W 2012 r. wydała też obsypaną nagrodami książkę o rosyjskich oligarchach.

W ostatnich latach Freeland była jednak znana przede wszystkim z bezkompromisowej krytyki Kremla za inwazję na Ukrainę. Z tego powodu trzy lata temu została wpisana na czarną listę kanadyjskich polityków, którzy mają zakaz wjazdu do Rosji. A gdy została szefową dyplomacji Kanady, Moskwa zasugerowała, że nie ma zamiaru znosić tego zakazu wobec Freeland.

Jednocześnie zaraz po nominacji Freeland w kanadyjskich mediach pojawiły się doniesienia, że jej zmarły 33 lata temu dziadek ze strony matki kolaborował z Niemcami w czasie II wojny światowej.

Według amerykańskiego dziennika “Washington Post” w dochodzeniu przeszłości przodków szefowej kanadyjskiej dyplomacji przodują przyjazne dla Putina wydawnictwa internetowe, takie jak Russian Insider i New Cold War.

Ojcem matki Chrystii Freeland był Mychajło Chomiak, działacz mniejszości ukraińskiej w przedwojennej Polsce i dziennikarz. Od 1940 r. miał być redaktorem naczelnym dziennika wydawanego po ukraińsku w Krakowie, pod kontrolą niemieckich służb propagandowych Generalnego Gubernatorstwa. Po II wojnie światowej wyemigrował do Kanady gdzie szybko został wpływowym działaczem ukraińskiej diaspory w prowincji Alberta. Tam zmarł w 1984 r.

Nie ma doniesień, by Mychajło Chomiak popełnił przestępstwa w czasie II wojny światowej. Ale Rosja bez ogródek podżega wątpliwości wśród Kanadyjczyków.

W rozmowie z dziennikiem “Globe and Mail” rzecznik ambasady Rosji w Ottawie Kirił Kalinin skrytykował Freeland, że “unika bezpośredniej odpowiedzi na pytanie, co jej dziadek robił w Krakowie podczas II wojny światowej”.

“Washington Post” napisał, że wiele artykułów wymierzonych w szefową kanadyjskiej dyplomacji mógł inspirować kanadyjski dziennikarz John Helmer, który pracuje w Moskwie.

Jeremy Kinsman, były ambasador Kanady w Rosji, uważa, że Helmer notorycznie ulega spiskowym teoriom. Zdaniem Kinsmana władze Rosji są przeświadczone, że polityką Kanady kierują “rusofobiczni kanadyjscy Ukraińcy”, którzy stanowią wpływową grupę wyborców w Kanadzie, szczególnie w zachodnich prowincjach.

W tym tygodniu Chrystia Freeland, komentując publikacje na temat jej dziadka, powiązała je z działaniami propagandy Rosji.

“Amerykańscy politycy, a nawet kanclerz Niemiec Angela Merkel mówili publicznie o działaniach podejmowanych ze strony Rosji dla destabilizacji demokracji Zachodu. Uważam, że nie jest niespodzianką, że takie same działania są podejmowane wobec Kanady” – stwierdziła Freeland.