Światowa kariera Anny O. Szust

Polak w świecie marz 30, 2017 at 1:00 pm

48 czasopism o tematyce naukowej z całego świata było zainteresowanych współpracą z polską badaczką Anną O. Szust. Problem w tym, że ona nie istnieje. 

Eksperyment grupy polskich badaczy, którzy zaproponowali współpracę ze zmyśloną recenzentką kilkuset czasopismom, zaskoczył naukowców z całego świata. Jego wyniki ukazały się w najnowszym wydaniu prestiżowego magazynu “Nature”.

zz nieistniejaca

Grupa badaczy z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przeprowadziła eksperyment, który miał pokazać powszechność zjawiska drapieżnych czasopism oraz pracowników naukowych, którzy budują pozycję w środowisku, opierając ją na liczbie publikacji, kosztem rzetelności. W 2015 roku stworzono postać o nazwisku Anna O. Szust, specjalistkę w dziedzinie kognitywistyki. Nadano jej tytuły naukowe, określono zainteresowania badawcze, przydzielono zajęcia w Instytucie Filozofii UAM i utworzyli konta w mediach społecznościowych.

Fikcyjna badaczka otrzymała też CV. Na potrzeby fałszywego życiorysu zmyślono jednak tytuły książek i rozdziałów oraz nazwy wydawnictw. Nie zawierało przy tym artykułów opublikowanych w prawdziwych periodykach naukowych ani opisu doświadczenia w roli recenzenta prac badawczych. Tak przygotowane CV wraz z listem motywacyjnym rozesłano do 360 tytułów naukowych na świecie. Zarówno do najbardziej prestiżowych, jak i  tak zwanych “drapieżnych czasopism” (predatory journals), czyli tytułów publikujących wszelkie nadesłane materiały w zamian za opłatę pobieraną od autorów za publikację.

Jak się okazało, 48 tytułów zaproponowało Annie O. Szust współpracę, stanowisko redaktora, a nawet redaktora naczelnego. Wyniki eksperymentu, który miał zwrócić uwagę na rozmiary problemu “drapieżnych czasopism” i naukowców chcących prezentować pokaźną liczbę publikacji za wszelką cenę, opublikował prestiżowy “Nature”. “Skoro czasopismo zaprasza do współpracy fałszywego redaktora, jakiej jakości mogą być publikowane w nim artykuły?” – pyta retorycznie “Nature”.