Schroniska dla bezdomnych zamieniają się w hotele dla nowoprzybyłych

Lokalnie Top News kwie 10, 2017 at 10:00 am

aaradne6

Prawie 1000 przybyłych do Kanady uchodźców mieszka w schroniskach dla bezdomnych w Toronto.

W schroniskach brakuje miejsc, ich „obłożenie” sięga 97 procent, a czynsze za mieszkania są coraz wyższe. Radni miejscy chcą jak najszybciej zbudować nowe schroniska, tak by tych miejsc było znacznie więcej.

Radne Paula Fletcher i Ana Bailao

Radne Paula Fletcher i Ana Bailao

Radne Paula Fletcher (Ward 30, Toronto-Danforth) i radna Ana Bailao (Ward 18, Davenport) zgłosiły do Rady Miasta raport  Shelter, Support and Housing Administration, który zaleca ścisłą współpracę ze społecznością przy budowie nowych schronisk.

- Nigdy nie pytaliśmy ludzi, czy chcą pomóc, a wiemy, że torontończycy chcą pomagać – mówi radna Fletcher.

Miasto pracuje nad otwarciem co najmniej 10 nowych schronisk, z których cztery będą otwarte już w 2017 roku.

Chociaż to poprawi sytuację, Fletcher uważa, że miasto musi mieć plan na ich szybką rozbudowę, ponieważ część zostanie zamknięta z powodu planowanych remontów. W tym roku zamknięty na jakiś czas zostanie Seaton House, który dysponuje 543 miejscami noclegowymi.

aaradne2

Ponad 80 procent uchodźców, którzy ubiegają się w Kanadzie o azyl przebywa z rodzinami. Większość z nich pochodzi z krajów afrykańskich, głównie z Nigerii, Etiopii i Erytrei.

Ponieważ decyzją radnych Toronto ma status „sanctuarium”, w którym nikt nie pyta o status imigracyjny mieszkańca, trzeba tym ludziom zapewnić wszystkie socjalne miejskie usługi, takie same, jakie aaradne5mają legalni rezydenci w Kanadzie.

Obecnie ze schronisk dla bezdomnych korzysta w Toronto 994 osoby.

Przy budowie schronisk władze miasta spotykają się z ostrym sprzeciwem lokalnych społeczności. Ludzie niechętnie patrzą na instalację takiego obiektu w okolicy, bowiem jego bliska lokalizacja powoduje gwałtowny spadek wartości rynkowej sąsiadujących ze schroniskiem nieruchomości.

Fletcher przyznaje, że miasto popełniało sporo błędów w przeszłości, co złościło ludzi. Ma nadzieję jednak, że nowa polityka, która zakłada ścisłą współpracę z deweloperami, którzy budują domy zmieni tę sytuację.

Radna Bailao twierdzi, że miasto nie będzie już adoptowało istniejących nieruchomości na schroniska, lecz budowało nowe tam, gdzie będzie taka potrzeba. Ośrodki te mają nie tylko dać miejsce do spania, ale też zapewnić całodobową opiekę i pomoc miejskich pracowników socjalnych.

Wszystko to jednak zależy, czy zalecenia zawarte w raporcie zostaną przyjęte przez Radę Miasta.