Torontońscy wierni modlą się za zamordowanych chrześcijan w Egipcie

Lokalnie Top News kwie 10, 2017 at 6:00 am

aakoptysci2

Torontońscy członkowie Kościoła Koptyjskiego opłakują ofiary zamachów bombowych w Egipcie.

Ojciec John Boutros

Ojciec John Boutros

Rodzina ojca Johna Boutrosa mogła widzieć eksplozję w lusterku wstecznym samochodu, gdy wracała do domu w Niedzielę Palmową z katedry św. Marka w nadmorskim miasteczku Aleksandria w Egipcie. Była to druga z dwóch eksplozji wymierzonych w wiernych chrześcijan z Kościoła Koptyjskiego, którzy zgromadzili się by modlitwami uczcić dzień, w którym Pan Jezus przybył do Jerozolimy. Zamach bombowy, do którego przyznało się terrorystyczne państwo ISIS pochłonęło życie co najmniej 44 osób, a przeszło stu zostało ciężko rannych.

Wierni przybyli do kościoła św. Mojżesza i św. Katarzyny w Toronto gorączkowo starali się znaleźć informacje, czy ich najbliżsi, którzy pozostali w Egipcie nie zostali dotknięci atakiem.

Wszyscy się nawzajem wypytywali, czy mają jakieś informacje na temat ofiar zamachów.

Wszyscy się nawzajem wypytywali, czy mają jakieś informacje na temat ofiar zamachów.

- Wszyscy się nawzajem wypytywali, czy mają jakieś informacje na temat ofiar zamachów. Pytali, czy ich rodziny zostały poszkodowane podczas wybuchów bomb – opowiada ojciec John Boutros ze świątyni koptyjskiej usytuowanej w pobliżu skrzyżowania Bloor St. W. i Bathurst St.

Ojciec Boutros mówi, że egipska rzeczywistość dopada społeczność torontońskich koptystów nie po raz pierwszy. W zamachu, jaki miał miejsce w grudniu ubiegłego roku zginęła matka jednej z wiernych i prawie jej cała rodzina.

- To dla nas nie jest nowością – mówi ze smutkiem kapłan.

Dr Sherif Emil

Dr Sherif Emil

Dla doktora Sherifa Emila wiadomość o niedzielnym ataku była tragiczna, ale nie była zaskoczeniem.

- Oni starają się zastraszać ludzi zarówno tych uczestniczących w nabożeństwach jak i całą resztę egipskiego społeczeństwa – mówi dr Emil.

Ojciec Boutros, który urodził się w Egipcie, ale od lat mieszka w Kanadzie mówi, że ostatnia tragedia ma w szczególne znaczenie podczas Wielkiego Tygodnia, kiedy wszyscy chrześcijanie czczą ostatni tydzień i mękę Pana Jezusa.

- Niedziela Palmowa – mówi – tradycyjnie kończy się modlitwą pogrzebową, która w świetle tego co się stało w Egipcie nabrała szczególnego znaczenia. To smutek i rozpacz, ale też nadzieja, bo ludzie, którzy pozostali w wierze i za nią zginęli są teraz w lepszym miejscu. Wierzymy, że są teraz w Królestwie Niebieskim, z Bogiem, w raju.

Podczas nabożeństwa w torontońskim kościele wierni modlili się za wszystkich chrześcijan, którzy zginęli w atakach terrorystycznych nie tylko w Egipcie, ale także w Syrii, Somalii, Nigerii, na całym świecie.

To przesłanie zostało powtórzone w oficjalnym, oświadczeniu patriarchy koptyjskiego w Egipcie, w którym nazwano zabitych męczennikami, którzy „zginęli celebrując życie Jezusa i głosząc miłość i pokój wszystkim ludziom”.

W kościele przy Bloor i Bathurst zwyczajowe białe szaty, które przywdziewają wierni w Niedzielę Palmową zostały zastąpione przez czarny przyodziewek. Również w miejsce białych flag na znak żałoby zostaną wywieszone flagi czarne.

Około 100 wiernych przyszło z poświęconymi Palmami pod budynek ontaryjskiego parlamentu na Queen's Park.

Około 100 wiernych przyszło z poświęconymi Palmami pod budynek ontaryjskiego parlamentu na Queen’s Park.

Białe barwy, które symbolizują radość Zmartwychwstania powrócą w czas Wielkanocy.

Tragedię chrześcijan w Egipcie opłakiwali wszyscy wierni w zgromadzeni w Niedzielę Palmową torontońskich świątyniach.

Specjalne oświadczenie wydał też premier Kanady, Justin Trudeau, który potępił niedzielne ataki wzywając społeczność międzynarodową do „zjednoczenia się w wysiłkach, aby powstrzymać terrorystów i walczyć z nienawiścią pamiętając o różnorodności, integracji i pokoju”.