Barista – karykaturzysta

Lokalnie Series Top News kwie 15, 2017 at 10:00 am

aabarista2

W jednej z torontońskich kawiarni Starbucks pracuje Jason Tocewicz, niezwykły barista.

W ciągu 30-45 sekund, jakie zajmuje realizacja zamówienia potrafi na kubku z kawą narysować karykaturę klienta, którego obsługuje.

Jason Tocewicz

Jason Tocewicz

Jason pracuje w Starbucku w pobliżu Eglinton Avenue East i Warden Avenue.

- Starałem się, aby to było jak najmniej widoczne, ale stało się to wśród naszych klientów popularne i wiele osób prosi mnie o karykaturę, a zdarza się, że wręcz oczekuje jako dodatku do kawy – mówi Tocewicz.

Barista mówi, że jest w stanie wykonać kilkanaście karykatur dziennie, zależnie od tego jak bardzo jest zajęty.

Zwykle narysowanie takiej “szybkiego” rysunku zajmuje mu 30 sekund, ale czasami udaje mu się naszkicować go w 10 – 15 sekund.

aabarista3- Kiedy przyjmuję zamówienie na jakiś rodzaj kawy, to pytam o imię klienta albo rysuję na kubku kształt twarzy, oczy, włosów tak szybko, jak to jest możliwe – mówi Tocewicz.

Pracuje w tym samym miejscu w Scarborough od siedmiu lat od dziesięciu jest zatrudniony w Starbucksie. Na początku, aby zapamiętać klienta i jego zamówienie pisał na kubkach ich imiona, później zaczął kreślić ich podobizny. Na początku był to sposób, aby zapamiętać zamawiającego i nie pomylić zamówienia.

Z czasem stało się to zabawą, a także zwykłym sposobem odpoczynku od stresu, jaki towarzyszy pracy.

- Większość czasu, który poświęcam na pracę wolałbym spędzić w domu – mówi pan Tocewicz – To rysowanie na kubkach stało się sposobem na urozmaicenie czasu pracy, na zrobienie czegoś dla siebie. To była zabawa.

aabarista5Ale po pewnym czasie pojawiła się ambicja na bardziej rozwiniętą formę. Na barwne kubki z kawą, na bardziej staranne rysunki. Na ich wykonanie poświęca przerwy w pracy, ale też zdarza mu się usiąść w domu i coś na kubku narysować. Swoje prace publikuje na Instagramie.

Tocewicz mówi, że do wykonywania jak największej liczby kreskówek motywują go sami klienci, którzy niezwykle pozytywnie reagują na te rysowanki.

- Była jedna pani, która opowiadała mi, że miała straszny dzień i, że kiedy opuściła nasz sklep i zobaczyła rysunek, który zrobiłem na jej kubku, to wszystko się odmieniło – opowiada – Rok później przyszła i opowiedziała mi całą historię, co się wtedy stało. Płakała. To była bardzo wzruszająca chwila w mojej pracy.