Awantura w Erin Mills: Obrażasz mnie jako Kanadyjkę

Lokalnie Top News kwie 17, 2017 at 4:00 pm

ZZ PROTEST4Wiele emocji wywołała w ciągu ostatnich kilku tygodni kontrowersyjna decyzja władz oświatowych Regionu Peel zezwalająca na to aby uczniowie muzułmańscy mogli bez limitów odmawiać swoje własne modlitwy w czasie wyznaczonym na modlitwy. Na intensywną debatę miało również wpływ przyjęcie przez Izbę Gmin rezolucji M-103 przeciwko islamofobii.

Do gorących wystąpień i kłótni doszło m.in. na spotkaniu pod hasłem “Building Bridges” (Budowanie mostów) zorganizowanym w Erin Meadows Community Center przez organizację Voice of Canadians Forum, kiedy niewielka grupa protestujących tam osób ostrzegała m.in. przed grożącym Kanadzie prawem szariatu.

zz protestyProtest wybuchł z chwilą, gdy głos zabrała posłanka z okręgu Mississauga-Erin Mills – Iqra Khalid, autorka głośnej rezolucji M-103 przegłosowanej ostatnio w Izbie Gmin. Wzywa ona rząd federalny do potępienia islamofobii i zwalczania wszelkich form rasizmu i dyskryminacji religijnej.

W spotkaniu uczestniczył także poseł prowincyjny z okręgu Mississauga-Streetsville Bob Delaney, posłanka Nathalie Des Rosiers z Ottawa-Vanier i kilku innych przywódców religijnych.

Kiedy Iqra Khalid omawiała M-103, jedna z kobiet na sali przerwała jej wykrzykując hasła o wolności słowa, prawach kobiet w Pakistanie (skąd pochodzi posłanka), a nawet o Kanadyjczykach na froncie I wojny światowej.

„Obrażasz mnie jako Kanadyjkę i jako córkę żołnierza” – mówiła wzburzona kobieta – „Mój ojciec walczył wraz z innymi żołnierzami pod Vimy Ridge… Nie damy się stłumić, a ty wmawiasz Kanadyjczykom co mają myśleć i czuć. Nie masz do tego prawa.”

Podczas jej głośnego wystąpienia poseł Delaney (którego dziadek walczył  pod Vimy Ridge) powiedział kobiecie aby „nie śmiała bezcześcić tego co żołnierze uczynili”.

Jak pisze będąca na spotkaniu Ashley Newport (insauga.com): “Po chwili zapanowała chaotyczna kakofonia przenikliwych pisków o morderczych imamach, prawach kobiet w Pakistanie, prawie szariatu itd”. Dziennikarka popularnego portalu nie zadała jednak sobie trudu aby opisać przebieg wydarzeń i argumenty obu stron, skupiając się niemal wyłącznie na prezentacji swoich własnych opinii w formie eseju.

Kontrmanifestanci podczas anty-muzułmańskiej demonstracji pod ratuszem w Toronto w marcu br.

Kontrmanifestanci podczas anty-muzułmańskiej demonstracji pod ratuszem w Toronto w marcu br.

“Chociaż nie jest to czas i miejsce, aby omawiać wpływ fundamentalizmu religijnego na kobiety (bo może to być głęboko szkodliwe), to wykrzykiwanie o wolności słowa i udawanym feminizmie jest w skutkach odwrotne do zamierzeń, zwłaszcza, że ​​są one często przeprowadzane przez żądnych poklasku agitatorów z dyskusyjnymi przekonaniami  politycznymi” – pisze dziennikarka insauga.com.

Jej zdaniem, np. rezolucja M-103 “ma wyłącznie symboliczny charakter i nie ma na celu ograniczania wolności słowa lub egzekwowania prawa szariatu, zaś protestujący (w Erin Mills) walczą z problemem, który nie istnieje w Kanadzie”…

Z cytowanego artykułu dowiadujemy się także, że w całym GTA dochodzi do podobnych spotkań z udziałem protestujących, którzy są “powiązani ze skrajnie prawicowymi grupami anty-islamskimi, które nadal mogą zbierać i agitować”. Autorkę najwyraźniej zaskakuje fakt, że rząd jeszcze ich nie zamknął i nie zniszczył ich literatury. Podaje ona także link do wykazu w magazynie “Now”, który publikuje całą listę najważniejszych w Kanadzie ugrupowań rzekomo anty-islamskich - TUTAJ. Znajdujemy na niej m.in. takie organizacje jak Jewish Defense League, Pegida Canada czy Soldiers of Odin.

Jedna z nich, Rise Canada – jak zauważyła Ashley Newport – działa ostatnio także w Mississaudze. Jest kierowana przez Rona Banerjee, którego “Now” określa jako “stały element protestów anty-gejowskich i anty-islamskich”.

Protestujący w Mississaudze przeciwko praktykom religijnym w szkołach publicznych. Politycy i władze szkolne już obwołały tę akcję jako “anty-muzułmańską”.

Protestujący w Mississaudze przeciwko praktykom religijnym w szkołach publicznych. Politycy i władze szkolne już obwołały tę akcję jako “anty-muzułmańską”.