Króliki – niezbyt fortunny wielkanocny prezent

Lokalnie Series Top News kwie 17, 2017 at 10:12 am
Kupując w sklepie dwutygodniowe króliczki nie zdajemy sobie sprawy, że po kilku miesiacach ich osobowość się bardzo zmienia.

Kupując w sklepie dwutygodniowe króliczki nie zdajemy sobie sprawy, że po kilku tygodniach ich osobowość się bardzo zmienia.

Już wkrótce w parkach i ogródkach będzie można znaleźć setki porzuconych królików – ostrzegają działacze ochrony zwierząt.

Tak się składa, że wielu rodziców spełnia prośbę dzieci i kupuje im na Wielkanoc żywe króliki. Zwierzęta wydają się łatwe i tanie w hodowli. Niestety po kilku tygodniach okazuje się, że króliki wymagają tej samej atencji co psy i koty, a i ich utrzymanie wcale nie należy do najtańszych. Stąd dość szybko są porzucane przez właścicieli.

Kaylie Ngo, prezes organizacji Hoppy Hearts z London mówi, że szczyt sezonu porzuconych królików przypada na czerwiec i lipiec, kiedy to młode, kupione na Wielkanoc królicze osobniki dorastają i wraz z dorosłością ich osobowość się zmienia.

- Stają się bardzo aktywne jak małe nastolatki. Często załatwiają swoje potrzeby gdziekolwiek, zaczynają też obgryzać i niszczyć rzeczy – mówi Ngo – Są podobne do młodych kotów i psów, a nie do chomików.

aakroliki4- Nie można ich trzymać w małej klatce – podkreśla Haviva Porter-Lush, dyrektor wykonawczy Rabbit Rescue Inc. w Cambridge i zaleca trzymanie tych zwierząt w specjalnej zagrodzie lub przeznaczenie oddzielnego pokoju dla nich.

- Kiedy ludzie widzą je w sklepie za 30-40 dolarów nie zdają sobie sprawy z tego, że za pięć lub sześć miesięcy będą musieli wydać 300 – 500 dolarów na ich sterylizację, w przeciwnym wypadku w bardzo szybkim tempie będą mieli u siebie całe królicze stado.

Ngo dodaje, że czasami brak odpowiedniej opieki weterynaryjnej może być problemem dla właścicieli królików.

- Mimo, że po psach i kotach, króliki są najchętniej hodowanym zwierzęciem w Ameryce Północnej, to wielu weterynarzy uważa ich za zwierzęta „egzotyczne” i może być naprawdę trudno znaleźć dobrego lekarza weterynarii, by dbać o królika – mówi Ngo.

Obie organizacje – zarówno Hoppy Hearts, jak i Rabbit Rescue, wysyłają porzucone króliki do domów zastępczych, ponieważ obie organizacje nie mają specjalnych schronisk dla tych zwierzaków.

- To bardzo trudny dla nas wszystkich czas – mówi Porter-Lush – Mamy kontakt z ograniczoną liczbą osób, które godzą się przyjąć króliki jako „rodzina zastępcza”.

W praktyce obie organizacje zajmują się tylko tymi królikami, które zostały porzucone na zewnątrz.

aakrolik- Pozostawienie ich samym sobie na zewnątrz, nawet tymczasowo, jest dla nich wyrokiem śmierci – mówi Ngo.

Uratowane króliki są natychmiast badane przez weterynarza. Jeśli wszystko jest w porządku, to są sterylizowane. Dopiero dla tak przygotowanego zwierzęcia szuka się rodziny, która będzie chciała go adoptować.

Obie działaczki, zarówno Ngo jak i Porter -Lush, zalecają przed decyzją o adopcji królika stać się dla niego domem zastępczym. Wymaga to nieco mniejszego zaangażowania, a daje możliwość sprawdzić, czy nasza rodzina jest gotowa przyjąć do swojego grona miłe w dotyku, ale trudniejsze w hodowli zwierzaki.