Kanadyjka, która walczy z ISIS

Kanada Series Top News czer 24, 2017 at 4:30 pm

aakurd6

Kanadyjka Hanna Böhman sprzedawała kiedyś motocykle, później przez krótki czas była modelką. Teraz wraz z Kurdyjkami walczy z islamistami z ISIS.

48-letnia Kanadyjka z Ontario w 2015 roku wyjechała do Syrii, gdzie po czterogodzinnym treningu, na którym nauczyła się jak obsługiwać karabin Kałasznikowa AK-47, dołączyła do YPJ – kobiecej brygady Kurdish People’s Protection Units (Kurdyjskiego Oddziału Ochrony Ludności). Brygady walczącej bezpośrednio na froncie z muzułmańskimi terrorystami.

W Kanadzie sprzedawała motocykle

W Kanadzie sprzedawała motocykle

- Czułam, że powinnam, że muszę zrobić coś ważnego w moim życiu – mówi w rozmowie z dziennikarzem Fox News – Całe moje poprzednie życie spędziłam nie robiąc tego, co chciałam robić, czego się spodziewałam, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam, że będzie to walka na wojnie wraz z innymi kobietami.

- Mój pierwszy karabin maszynowy miał 40 lat – wspomina Böhman – Był bronią nieco zdezelowaną, ale skuteczną.

Przez krótki czas była modelką

Przez krótki czas była modelką

Böhman do tej pory wraz ze swoim oddziałem YPJ była na froncie dwa razy. Pierwsze zadanie polegało na pilnowaniu otwartego terenu, gdzie szukała samobójców, islamskich kamikadze, którzy byli gotowi wysadzić się w powietrze, aby zabić jak najwięcej „niewiernych”. Drugi raz, gdy posiadła sztukę niezwykle celnego strzelania była oddziałowym snajperem. Udało jej się pokonać dwóch snajperów ISIS w leżącym na północy Syrii mieście granicznym Til Abyad.Sama też była niejednokrotnie celem wroga.

Szukała sensu życia i miejsca na ziemi

Szukała sensu życia i miejsca na ziemi

- Jestem dużo wyższa niż większość kurdyjskich dziewczyn, dlatego stanowiłam dobry cel – opowiada – Pamiętam jak któregoś dnia kula dosłownie przeszła przez moje włosy.

Obecnie nie jest już członkiem YPJ. Została zaproszona do elitarnego kurdyjskiego oddziału Yazidis, który walczy na najbardziej niebezpiecznych odcinkach frontu. Jeszcze nie zdecydowała, czy do nich przystąpi. Zastanawia się.

Wraz z koleżankami z kurdyjskiego odziału kobiecego YPJ

Wraz z koleżankami z kurdyjskiego odziału kobiecego YPJ

Böhman mówi, że sieć terrorystyczna ISIS mimo porażek, jakie ponosi ostatnio państwo islamskie, rozrasta się, zdobywa coraz więcej ochotników poprzez Internet. To materiały zamieszczane w sieci powodują, że wielu muzułmanów radykalizuje się, ulega propagandzie islamskiego państwa i przyjeżdża do Syrii by walczyć w imieniu Allaha.

- To bardzo trudna walka – mówi Böhman – Fizycznie możemy wyrwać ich z Iraku i Syrii, ale ideologicznie to oni zdobywają coraz więcej zwolenników. Rekrutacja w szeregi ISIS trwa. Na dodatek oni nie muszą przyjeżdżać tutaj, aby walczyć o państwo islamskie. Wróg ISIS może być wszędzie i wszędzie młody dżihadysta można z nim walczyć.

Uważa, że rozsianych po całym świecie bojowników ISIS trudno się pozbyć. Jedyne co można zrobić, to zmienić okoliczności, które pchają młodych ludzi ku terroryzmowi. Wzmocnić strukturę społeczną tak, aby ci ludzie mogli identyfikować się ze społecznościami, w których wyrośli.

Dla niej samej – kanadyjskiej obywatelki, która nie miała przedtem żadnych więzi z Syrią – wyjazd na front wojny z ISIS był okazją do samookreślenia się, do znalezienia życiowego celu do zmieniającego życie.

- Chcemy zmienić świat, chcemy, aby stał się lepszy – mówi o sobie i swoich koleżankach z oddziału YPJ – I żebyśmy my sami stali się lepsi. To może brzmieć dziwnie, ale to prawda. Kiedy tutaj giniemy od kul, kiedy umieramy nie jest ważne jak zasobne były nasze bankowe konta, lub jak duży jest nasz dom i w jakiej dzielnicy bogatego miasta się znajduje.

- W obliczu śmierci, to wszystko przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie – podkreśla 48-letnia bojowniczka z Kanady.