Kanadyjski sąd nakazał Google blokowanie wyników wyszukiwania na całym świecie

Kanada Top News czer 29, 2017 at 7:35 pm

zz googleKanadyjski Sąd Najwyższy (Supreme Court of Canada) może zmusić lidera w wyszukiwaniu sieciowym, firmę Google, do usunięcia wyników wyszukiwania na całym świecie. Wywołało to krytykę organizacji broniących praw obywatelskich, które uważają, że może to być precedens prowadzący do cenzurowania internetu.

W orzeczeniu stwierdzono, że sąd krajowy może wydać nakaz uniemożliwiający prowadzenie określonych działań w każdym miejscu na świecie, jeśli zajdzie potrzeba upewnienia się o jego skuteczności.

“Internet nie ma granic, działa w skali międzynarodowej – czytamy w orzeczeniu. – Jedynym sposobem zagwarantowania, że nakaz tymczasowy osiągnął zamierzony cel jest rozciągnięcie go na obszar działania Google – czyli na cały świat”.

Sprawa została wywołana na skutek roszczeń Equustek Solutions Inc., małej firmy technologicznej w Kolumbii Brytyjskiej produkującej urządzenia sieciowe i twierdzącej, że dystrybutor Datalink Technologies Gateways oznaczył jeden z produktów swoją marką i sprzedaje w internecie jako własny, a także zdobył tajemnice handlowe umożliwiające stworzenie i produkcję konkurencyjnego produktu.

W 2012 roku Equustek zwróciła się do Google z żądaniem usunięcia Datalink z wyników wyszukiwania do czasu rozstrzygnięcia sporu. I choć Google usunęła ponad 300 stron internetowych związanych z Datalink, dokonała tego wyłącznie w kanadyjskiej wersji swojej wyszukiwarki.

Sąd najwyższy Kolumbii Brytyjskiej zakazał Google wyświetlania w wynikach wyszukiwania jakiekolwiek elementu stron Datalink we wszystkich krajach.

W odwołaniu Google przekonuje, że globalny zasięg nakazu nie jest potrzebny i że wywołał obawy dotyczące prawa do wolności słowa. Sąd nie zgodził się ze stwierdzeniem, że prawo do wolności słowa może uniemożliwić wydanie nakazu.

“To nie jest polecenie usunięcia wystąpienia w sposób oczywisty odnoszące się do prawa do wolności słowa – napisał sąd w orzeczeniu. – Nie akceptujemy sytuacji, w której wolność słowa może umożliwiać bezprawną sprzedaż towarów”.

Według sądu globalny zasięg nakazu był konieczny, ponieważ usunięcie wyników wyszukiwania jedynie na terenie Kanady powoduje, że kupujący w Kanadzie i poza nią mogą nadal bez przeszkód nabywać produkty od Datalink.

Z takim orzeczeniem nie zgadza się OpenMedia, kanadyjska organizacja działająca na rzecz otwartej komunikacji.

- Istnieje poważne ryzyko, że rządy i przedsiębiorstwa uznają orzeczenie za usprawiedliwiające cenzurę, co doprowadzi do legalnego i usankcjonowanego usuwania treści z internetu, tylko z powodu sądowego nakazu wydanego na drugim końcu świata – powiedział rzecznik organizacji David Christopher.

Google nie może odwołać się od orzeczenia sądu najwyższego. Jeśli firma ma dowody, że dostosowanie się do nakazu może zmusić ją do naruszenia przepisów innego kraju, w tym prawa do wolności słowa, może odwołać się do sądu Kolumbii Brytyjskiej, domagając się zmiany nakazu, poinformował sąd dodając, że Google nie zgłosiła takiego wniosku.

Więcej – TUTAJ.